WFB: Empire&Kislev vs Tomb Kings (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Sobota, Gru 12 2020 

🇵🇱 Gdzieś na terenie Pogranicznych Księstw odkryto starożytny grobowiec w gęsto zalesionej okolicy. Obszar ten był silnie przesiąknięty magią. Dwie grupy poszukiwaczy przygód nigdy nie wróciły, a z trzeciej ocalał tylko jeden bohater — całkowicie obłąkany. Imperium, wraz ze swoim kislevskim sojusznikiem, zebrało wojska, ponieważ jedyny ocalały opowiedział przerażającą historię o legionie żywej śmierci.

🇬🇧 Somewhere in Border Princes ancient tomb was discovered in heavily forested area. Area was heavily influenced by magic. Two groups of adventurers never returned and from third one only one hero returned totally insane. Empire along it Kislev ally gathered troops, as only survivor told horrific story about legion of living death.

We played with Jakub on 1600 points per side in Aga i Ala shop in Wrocław.


🇵🇱 Armie:
Imperium i Kislev:
– kapitan Imperium z Mieczem Mocy i Ikoną Magnusa, w pełnej płycie i na opancerzonym koniu
– kislevski bojar z Tnącym Ostrzem, Zaklętą Tarczą, ciężką zbroją, lancą i koniem
– imperialny czarodziej 2. poziomu, używający Magii Ognia, ze Zwojem Rozproszenia i Kosturem Czarodzieja
– 9 Rycerzy Pantery z pełną grupą dowodzenia i Sztandarem Wojennym
– 9 Skrzydlatych Lansjerów z pełną grupą dowodzenia
– 10 kislevskich ungolskich łuczników z pełną grupą dowodzenia
– 5 kislevskich ungolskich łuczników z czempionem i muzykiem
– 10 rusznikarzy
– 10 Wielkich Mieczy
wielka armata i moździerz

Królowie Grobowców:
Książę Grobowców i dwóch liczów (nie pamiętam, co mieli)
– około 25 Strażników Grobowców
– dwa oddziały po 10 szkieletów łuczników
– 3 Uszabti
– 3 Carriony
Skrzynia Dusz i katapulta z wrzeszczącymi czaszkami
(tak, wiedzieliśmy, że nie powinno się tak zdarzyć, ponieważ obie jednostki są wyborem rzadkim)

Podsumowanie:
– była to moja pierwsza gra inną armią WFB niż Bretonnia; około stu modeli do Imperium wciąż czeka jeszcze na pomalowanie, a dopiero potem będę mógł zabrać się za Jaszczuroludzi. Ponieważ gram wyłącznie pomalowanymi modelami, najpierw muszę je skończyć.
– popełniłem kilka błędów; prawdopodobnie powinienem ustawić całą ciężką kawalerię na prawym skrzydle, a nie na lewym.
– teraz już zapamiętam – czempion kislevskich ungolskich łuczników ma jeden dodatkowy atak, ale nie ma wyższej Umiejętności Strzeleckiej.
– Skrzynia Dusz jest bardzo niebezpieczna dla oddziałów o niskim morale.
przegrałem tę bitwę – było to średnie zwycięstwo Królów Grobowców. Ogólnie rzecz biorąc, skarby krypty nadal pozostały bezpieczne.

🇬🇧 Armies:
Empire and Kislev:
– Empire captain with Sword of Might and Icon of Magnus, full plate armour and barded warhorse
– Kislev boyar with Bitting Blade, Enchanted Shield, heavy armour, lance and warhorse.
– Empire lvl 2 wizard using Fire Magic with Dispel Scroll and Wizard’s Staff.
– 9 Knights Panthers with full command group and War Banner.
– 9 Winged Lancers with full command group.
– 10 Kislev Ungol archers with full command group.
– 5 Kislev Ungol archers with champion and musician.
– 10 Handgunners.
– 10 Great Swords.
Great Cannon and Mortar.

Tomb Kings:
– Tomb Prince and two liches (don’t remember what they had).
– around 25 Tomb Guards.
– two units of 10 skeleton archers.
– 3 Ushabanti.
– 3 Carrions.
Casket of Souls and Screaming Skull catapult (yes, we knew that it shouldn’t happen as both are Rare choice).

Summary:
– my first game with other WFB army than Bretonnia, around one hundred models for Empire still wait for painting, then I can start with Lizardmen. As I play with only painted models, I need to paint them.
– did some mistakes, probably I should place all heavy cavalry – right flank, not left.
– now I will remember – champion of Kislev Ungol archers have one more attack, he don’t have higher Ballistic Skill.
– Casket of Souls is dangerous for troops with low morale.
– I losed this battle – it was medium victory for Tomb Kings. Generally treasures of the crypt are still save.

WFB: artillery of Hochland (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Gru 8 2020 

🇵🇱 W końcu udało mi się ukończyć trochę imperialnej artylerii dla Hochlandu.

🇬🇧 I finally managed to complete some Imperial artillery for Hochland.

WFB: Bretonnia vs Tomb Kings (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Sobota, Gru 5 2020 

🇵🇱 Dzisiaj razem z Kubą rozegraliśmy niewielką bitwę polową na 1000 punktów na stronę. Bretonnia chciała przejąć starożytne khhemryjskie relikty, ale na jej drodze stanęli strażnicy – Królowie Grobowców, którzy powstali ze swych grobów, by bronić swoich skarbów przed bretońskimi złodziejami.

Graliśmy w Aga i Ada w Leclercu. Mają tam więcej terenów do 40k, dlatego nasz stół przedstawiał otwartą, zrujnowaną część miasta Nehekhary. To oznacza, że mam już we Wrocławiu kolejne miejsce do grania, obok Bolter.pl na Podwalu, Planszóweczki.pl w Astrze i na Bielanach oraz Feniksa na Kołłątaja.

Po stronie Bretonnii:
– 10 łuczników chłopskich w tyralierze,
– 6 Rycerzy Królestwa (pełna grupa dowodzenia),
– 20 zbrojnych z włóczniami (pełna grupa dowodzenia),
– 5 Rycerzy Graala (pełna grupa dowodzenia),
– paladyn, chorąży armijny oraz Panna Jeziora.

Po stronie Królów Grobowców:
jeśli dobrze pamiętam, kapłan i jeszcze jeden bohater,
– 25 Strażników Grobowców (pełna grupa dowodzenia),
– 20 łuczników,
– katapulta z wrzeszczącymi czaszkami,
– Skorpion Grobowców.

🇬🇧 Today Kuba and I played a small pitched battle at 1000 points per side. The Bretonnians sought to seize ancient Khemrian relics, but guardians stood in their way – Tomb Kings risen from their graves to defend their treasures from Bretonnian thieves.

We played at Aga i Ada in Leclerc. They have more terrain for 40k, so our board ended up representing an open, ruined part of a Nehekharan city. That means there is now another gaming venue in Wrocław for me to keep in mind, alongside Bolter.pl on Podwale, Planszóweczka.pl in Astra and Bielany, and Feniks on Kołłątaja.

On the Bretonnian side:
– 10 Peasant Archers in skirmish formation,
– 6 Knights of the Realm (full command group),
– 20 Men-at-Arms with spears (full command group),
– 5 Grail Knights (full command group),
– a Paladin, a Battle Standard Bearer, and a Damsel of the Lady.

On the Tomb Kings side:
– 25 Tomb Guard (full command group),
– 20 Archers,
– a Screaming Skull Catapult,
– a Tomb Scorpion,
– if I remember correctly, a Priest and one additional hero.

🇵🇱 Podsumowanie:
To była bardzo ciekawa gra, zwłaszcza że ledwo pamiętam, kiedy ostatnio mierzyłem się z Królami Grobowców – większość moich wspomnień dotyczy raczej bitew z Wampirami.
Rycerze Graala pokonali Skorpiona i, w pewnym sensie, również Katapultę, ponieważ ta, strzelając do nich, zaliczyła niewypał i sama się zniszczyła.
– Myślę, że powinienem był posłać wszystkich moich rycerzy na Łuczników, bo wtedy prawdopodobnie znacznie szybciej wszedłbym w kontakt ze Strażą Grobowców.
– Mój Chorąży Armijny (Ślub Graala, Miecz Mocy i Wielki Hełm Gromrilowy), razem z oddziałem Rycerzy Królestwa, byli najskuteczniejszymi jednostkami po mojej stronie w tej bitwie.
Zbrojni po prostu byli na stole, ale nigdy nie weszli do walki. Łucznicy okazali się równie mało przydatni.

🇬🇧 Summary:
It was a very interesting game, especially since I can hardly remember the last time I faced Tomb Kings – most of my memories are of battles against Vampires instead.
– The Grail Knights brought down the Scorpion and, in a sense, the Catapult as well, since it misfired while targeting them and destroyed itself.
I think I should have sent all of my knights into the Archers, because that would probably have let me engage the Tomb Guard much sooner. My Battle Standard Bearer (Grail Vow, Sword of Might, and Gromril Great Helm), together with the Knights of the Realm, were the most effective units on my side in this battle.
– The Men-at-Arms were there, but never got into combat. The Archers were equally ineffective.

WFB: Empire and Kislev cavalry (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, List 24 2020 

🇵🇱 Dwadzieścia trzy lata temu, w 1997 roku, przeczytałem artykuł o WFB w komputerowym magazynie Gambler i to właśnie wtedy zacząłem zbierać Bretonnię, która była moją pierwszą armią i przez około piętnaście lat także jedyną. Byłem wtedy młody, grałem w Warcrafta, a WFB od razu przykuło moją uwagę. Nawet dziś Bretonnia pozostaje moją ulubioną armią, ale z czasem zapragnąłem zbudować także kilka innych – i tak powstał niewielki kontyngent kawalerii złożony z wojsk Imperium i Kisleva:

  • oddział Rycerzy Pantery Wewnętrznego Kręgu z Middenheim, dowodzony przez wielkiego mistrza Henryka Pobożnego,
  • oddział kislevskich Skrzydlatych Lansjerów z miasta Wrotizla,
  • dwa oddziały kislevskich Jeźdźców Ungolskich – jeden złożony z Gospodarów, a drugi, większy, pochodzący z przyjaznego plemienia Ungoli wynajętego jako najemnicy,
  • oddział rajtarów z Hochlandu,
  • oraz car Kisleva Boris Ursus.

Po dodaniu jeszcze dwóch niewielkich oddziałów rajtarów armia ta stanie się bardzo mobilna. Znajdą się w niej także dwa oddziały piechoty – włócznicy i halabardnicy z detaszamentami – a także armata i moździerz. W 4. edycji planuję również dołączyć do niej oddział krasnoludów Imperium.

🇬🇧 Twenty-three years ago, in 1997, I read an article about WFB in the PC gaming magazine Gambler, and that was when I began collecting Bretonnians, who were my first army and, for around fifteen years, my only one. I was young, I was playing Warcraft, and WFB immediately caught my interest. Even now, Bretonnia remains my favourite army, but over time I wanted to build a few others as well – so here is a small cavalry contingent drawn from the Empire and Kislev:

  • a unit of Knights Panther of the Inner Circle from Middenheim, led by Grand Master Heinrich the Pious,
  • a unit of Kislev Winged Lancers from the town of Wrotizla,
  • two units of Kislev Ungol Riders – one made up of Gospodars, and another, larger one drawn from a friendly Ungol tribe employed as mercenaries,
  • unit of Hochland pistoliers,
  • and last addition tzar of Kislev Boris Ursus.

With the addition of two more small units of pistoliers, this army will become highly mobile. It will also include two infantry units – spearmen and halberdiers with detachments – as well as a cannon and a mortar. In 4th edition, I also plan to include a unit of Empire Dwarfs.

WFB: When Winged Lancers arrived (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Czwartek, Paźdź 22 2020 

🇵🇱 Kilka lat temu kupiłem na Allegro większość moich Skrzydlatych Lansjerów – z wyjątkiem jednego modelu, którego nabyłem około 15 lat temu. Po pewnym czasie zabrałem się za czyszczenie tych figurek i skleiłem je od nowa; dotyczyło to również koni, a podstawki także wymagały odrobiny pracy. Jak to często bywa, jestem całkiem dobry w zaczynaniu wielu rzeczy naraz i niespecjalnie dobry w ich kończeniu – i dokładnie tak samo było z tym oddziałem. Dopiero dziś wieczorem otrzymał on swój sztandar. Uwielbiam te rzeźby – to świetne połączenie ruskich bojarów i polskiej husarii.

Trochę historii:
Skrzydlaci Lansjerzy, podobnie jak reszta moich Kislevitów, pochodzą z miasta Wrotizla, położonego w południowo-wschodniej części Kisleva. O samym mieście napiszę więcej w przyszłości, ale jego najbardziej znanymi postaciami byli bojarzy Henryk Pobożny i Władysław Warnau – obaj polegli w walce z hordami Chaosu. Obecny bojar, Mikołaj, również dowodzi swoją rotą w składzie pułku Wrotizli w wojnie przeciwko Chaosowi, zielonoskórym i pozostałym diabelskim pomiotom.
Barwy chorągwi miasta są następujące:

  • czerwona – oznaczająca krew mieszkańców przelaną w niekończącej się wojnie z hordami Chaosu,
  • niebieska – symbolizująca nadzieję; została dodana do pierwotnych barw, gdy bezbronne miasto zostało ocalone przez imperialnych Rycerzy Zakonu Pantery podczas Wielkiej Wojny z Chaosem,
  • żółta – oznaczająca ciężką pracę, a zarazem będąca kolorem Daża, kislevskiego boga słońca i ognia.

Orzeł był obecny na chorągwi od zawsze. Według legendy przodek wspomnianych bojarów – Lechisław – podążał za orłem, a ten wskazał mu miejsce, w którym założono miasto.

🇬🇧 🇬🇧 A few years ago, I bought most of my Winged Lancers on Allegro.pl – with the exception of one model that I had bought around 15 years earlier. After some time, I started cleaning those miniatures and reassembled them from scratch; the horses needed work as well, and the bases also required a fair bit of attention. As usual, I am quite good at starting several projects at once and not particularly good at finishing them – and this unit was no exception. Only this evening did it finally receive its banner. I truly love these sculpts – they are a wonderful blend of Rus boyars and Polish Winged Hussars.

A little background lore:
The Winged Lancers, like the rest of my Kislevites, come from the town of Wrotizla, located in the south-eastern part of the Kingdom of Kislev. I will write more about the town in the future, but its most famous figures were the boyars Heinrich the Pious and Vladislavus Varnaus – both of whom met their end fighting against the hordes of Chaos. The current boyar, Nicholai, also leads his own rota as part of the Wrotizla pulk, fighting against Chaos, Greenskins, and other vile servants of darkness.
The town banner bears the following colours:

  • red – representing the blood of its people, shed in the never-ending war against the hordes of Chaos,
  • blue – representing hope; it was added to the original colours after the defenceless town was saved by the Knights Panther of the Empire during the Great War against Chaos,
  • yellow – symbolising hard work, and also being the colour of Dazh, the Kislevite god of the sun and fire.

The eagle has always been present on the banner. It is said that the forefather of those boyars, Lechislavus, followed an eagle, and that the bird showed him the place where the town would one day be founded.

🇵🇱 Oryginalni husarze byli najlepszą kawalerią świata i walczyli z problemami, które były również naszymi własnymi.

Inspiracją dla obecnej flagi jest moja ukochana Armenia, choć wcześniej nawiązywała ona do barw mojego rodzinnego Wrocławia – żółci i czerwieni. Świat się zmienił, a wraz z nim zmieniły się także moje myśli.

🇬🇧 The original ones – polish winged hussars were the finest cavalry in the world, and they fought against problems that were, in many ways, our own as well.

The inspiration for the current flag is my beloved Armenia, although previously it was based on the colours of my home city of Wrocław – yellow and red. The world has changed, and so have my thoughts.

WFB: Kislev – 2nd Ungol’s horse archers (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Sier 4 2020 

🇵🇱 W ramach malarskiego wyzwania WROhammer ukończyłem szwadron ungolskich strzelców konnych o wartości 205 punktów (z pełną grupą dowodzenia) do mojej armii Kisleva / Imperium. Była to pierwsza runda wyzwania, która trwa do 6 sierpnia, więc udało mi się zdążyć przed końcem terminu. Kolejna runda potrwa od 6 sierpnia do 6 września. Całe wyzwanie zakończy się 6 grudnia, co oznacza, że przede mną jeszcze cztery rundy.

Tak, wiem, że tak duży oddział lekkiej kawalerii może wydawać się trochę głupi, ale bardzo lubię model sztandarowego z czaszkami barbarzyńców z Pustkowi Chaosu.

Oddział należy do położonego na południu Kisleva miasteczka Wrotizla, którego barwami są żółty i czerwony.


🇬🇧 As part of the WROhammer painting challenge, I finished a squadron of Ungol horse archers worth 205 points (with full command) for my Kislev / Empire armies. This was the first round of the challenge, which ends on 6 August, so I managed to finish it before the deadline. The next round will run from 6 August to 6 September. The whole challenge will end on 6 December, which means there are still four rounds ahead of me.

Yes, I know that such a large unit of light cavalry may seem a bit silly, but I really like the standard bearer model with the skulls of barbarians from the Chaos Wastes.

The unit belongs to the southern Kislev town of Wrotizla, whose colours are yellow and red.

WFB: Kislev – Ungol’s horse archers (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Sobota, Maj 23 2020 

🇵🇱 Pierwszych pięciu kislevskich strzelców konnych. Pomalowałem ich zarówno klasycznymi farbami, jak i contrastami. Ostatni raz lakierowałem modele wiele lat temu, więc nie mam pewności, czy zrobiłem to dobrze – użyłem matowego lakieru Vallejo. Tym samym kislevska stanica Wrotizla zyskała kolejnych pięciu żołnierzy. Łącznie daje to już sześć pomalowanych modeli -niewidoczny na zdjęciu skrzydlaty lansjer czeka jeszcze, aż dołączy do niego reszta towarzyszy.

🇬🇧 The first five Kislev horse archers. I painted them using both regular paints and Contrast paints. The last time I varnished models was many years ago, so I am not entirely sure whether I did it properly – I used Vallejo matt varnish. That means the Kislev stanitsa of Wrotizla now has five more soldiers. Altogether, this brings the total to six painted models – the winged lancer, not visible in the photo, is still waiting for the rest of his comrades to join him.

Anno Domini 1997 Sobota, Kwi 25 2020 

Dawno temu, a dokładniej 23 lata temu czasopismo Gambler zmieniło moje życie. Do tej pory sklejałem modele, grałem w gry komputerowe i postawiłem już pierwsze kroki w pierwszej edycji WFRP. Numer Gamblera z stycznia okazał się kluczowy, mianowicie w nim pod redakcją Froggera i Zooltara pojawił się artykuł o grach bitewnych brytyjskiej firmy Games Workshop. Poczułem, że to to. Pierwsze figurki bretońskich łuczników kupiłem w nieistniejącej składnicy harcerskiej na ulicy Kurzy Targ. Kolejne bretońskich rycerzy królestwa być może także. W składnicy wybór był ograniczony do plastikowych modeli, tak więc szybko trafiłem do Centrum Gier na Igielnej którego właścicielką była pani Grażyna – od dawna nie prowadzi już sklepu z grami, obecnie prowadzi prawdopodobnie ostatnią składnicę harcerską we Wrocławiu. W lokalu poznałem wielu ludzi, z częścią z nich zadaję się do tej pory – jak z Andrzejem – który pracował wtedy w centrum i od niego uczyłem się zasad WFB V edycji. Andrzej przekuł hobby w swój biznes dostarczający różnych rzeczy do gier bitewnych.

Many years ago, specifficaly 23 magazine Gambler with it article changed my life. Until this time I assembled models, played computer games and did first steps in WFRP first edition. Gambler from January proved to be a key, nameli inside it under editorial office of Frogger and Zooltar appeard article about tabletop games of British company Games Workshop. I felt it. First models of Bretonnians atchers I bought in not existing scout shope on Kurzy Targ street. Next models of Bretonnian Knights of the Realm probably I also aquired here. In scout shop selection of models was limited only to plastics, so I hit quickly to Centrum Gier on Igielna street, who owner was mrs Grażyna – she quiet business with models years ago, but she owns probably last scout shopin Wrocław. In this shop I meet many people, with some of them I still have contact – like with Andrze – who worked in centrum and from him I learned rules for WFB Vth edition. Andrzej turned his hobby into the work, businesswhich provide various things for tabletop games.

Okładka Gamblera 01.1997. Cover of Gambler 01.1997.

Gambler 01

Pierwsza strona artykułu, zdjęcia pokazują świat gier. First page of article, photos shows game world.

Gambler 02

Druga strona, trochę rozjaśnienia zasad. Second page, some light on rules.

Gambler 03

Trzecia strona, opis różnych systemów. Third page, description of different games.

Gambler 04

Czwarta strona, ciąg dalszy. Fourth page, continuation.

Gambler 05

Piąta strona, Fabius Bill? Fifth page, Fabius Bill?

Gambler 06

Szósta strona, ostatnia. Reklama na dole. Sixth page, the last one. Advertisement on bottom.

Gambler 07

Czasopismo równie ważne co Gambler, odegrało ważną rolę na rynku gier RPG ale też bitewnych, gdy te dopiero pojawiły się na rynku. Numer pierwszy, 1993. Magazine as important for me as Gambler, played crucial role on RPG market, but also for tabletop games when they appeard on Polish market. Number 1-st, 1993.

MiM 01

W środku oprócz RPG Kryształów Czasu także podstawy malowania modeli. Inside along RPG Kryształy Czasu (Cristals of time) also basis of painting models.

MiM 02

Kilka zdjęć modeli. Few photos of models.

MiM 03

18 lat temu, niestety Magia i Miecz pożegnała się z czytelnikami, jednak na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Gambler zniknął w roku 1999 – wcześniej racząc czytelników wieloma świetnymi artykułami, z których oprócz tekstu o grach bitewnych miło wspominam teksty Jacka Piekary. 18 years ago, unhappily Magia i Miecz (magic and sword) say goodbye to her readers, still it will be forever in my memory. Gambler dissapeard in 1999 – before deigning readers with many great articles, except article about tabletop games, I really well remember articles of Jacek Piekara.

MiM 04

Obu redakcjom mogę podziękować, bo od nich się zaczęło to hobby. Dzięki nim poznałem wielu ciekawych ludzi i nadal poznaję w ramach tego całego hobby i rozreklamowaniu firmy Games Workshop.

I can say thanks to both editorial offices, because due them everything started for me. Due they articles I meet many interesting people participating in this hobby. They also did advertisement for Games Workshop.

 

WFB: Old World heroes (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Kwi 14 2020 

🇵🇱 W Święta Wielkanocne udało mi się wreszcie ukończyć modele, które miałem od lat, a w jednym przypadku nawet zacząć i skończyć figurkę od razu. Tym samym przybyło mi troje bohaterów do armii Bretonnii i Imperium oraz leśna elfka, która ostatecznie posłuży jako czarodziejka do Imperium.

Panna Graala, którą miałem od bardzo dawna, długo czekała na lepsze czasy. Malowana z przerwami przez zdecydowanie zbyt długi czas, w końcu doczekała się ukończenia.

Cała trójka stoi przed przydrożną karczmą gdzieś na pograniczu Bretonnii i Imperium.

🇬🇧 Over the Easter holidays, I finally managed to finish some models I had owned for years, and in one case I even started and finished the model straight away. That gave me three new heroes for my Bretonnian and Empire armies, along with a Wood Elf woman who will eventually serve as a wizard for the Empire.

The Grail Damsel, whom I had owned for a very long time, waited a long time for better days. She had been painted on and off for far too long, but at last she was finally finished.

All three are standing in front of a roadside tavern somewhere on the border between Bretonnia and the Empire.

WROhammer 2020, vol. 2 (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Sobota, Lu 29 2020 

🇵🇱 Kolejna odsłona WROhammera – tym razem gospodarzem był „Profi”. Zagraliśmy w dwóch czteroosobowych drużynach: żółtych i czerwonych. Każdy z uczestników wystawił armię na 1000 punktów, korzystając z zasad 7. edycji WFB. W skrócie: w pierwszej grze celem było zdobycie przedmiotu, w drugiej utrzymanie go, a w trzeciej gracz, który go zdobył, mógł wykorzystać jego moc.

Graliśmy w Planszóweczce na Bielanach Wrocławskich.

🇬🇧 Another round of WROhammer – this time hosted by “Profi.” We played in two four-player teams: the Yellows and the Reds. Each participant brought an army worth 1000 points, using the rules of 7th edition WFB. In short: in the first game, the objective was to capture the item, in the second to hold on to it, and in the third the player who had claimed it was allowed to use its power.

We played at Planszóweczka in Bielany Wrocławskie.

🇵🇱 Podsumowanie:
– Wielkie dzięki dla Profi za podjęcie się organizacji wydarzenia, a także dla Planszóweczki za udostępnienie miejsca do gry.
– Dziękuję wszystkim za świetną atmosferę i za przybycie!
– Nadal nie mam pewności, co najlepiej wystawiać w Bretonnii na 1000 punktów.
– W grze z krasnoludami miałem trochę szczęścia, ale popełniłem też błędy, które później próbowałem naprawiać. W starciu z orkami dużym błędem było nieprzekazanie przedmiotu Rycerzom Graala, a w grze z Mrocznymi Elfami zawaliłem kluczowe szarże.

🇬🇧 Summary:
– Many thanks to Profi for organising the event, and also to Planszóweczka for providing the venue.
– Thank you all for the great atmosphere and for coming!
– I still am not sure what works best for Bretonnia at 1000 points.
– In the game against the Dwarfs, I had some luck but also made mistakes that I later tried to fix. In the battle against the Orcs, a major mistake was not giving the item to the Grail Knights, and in the game against the Dark Elves, I wasted some crucial charges.

« Poprzednia stronaNastępna strona »