WFB 5 edycja – część 1, PL Sobota, Mar 13 2021 

1. Edycja piąta WFB była w pewnym sensie poprawioną edycją czwartą. Podstawowy zestaw zawierający podręcznik główny (Rulebook). księgę bitwy (Battle Book), dwie armie które w tej edycji dostały podręczniki: staroświatową Bretonnię (Bretonnia) i Jaszczuroludzi (Lizardmen) rodem z dusznych dżungli Lustri czy Południowych Ziem oraz linijki, kości, kartonowe budynki: wieżę, domostwo i stajnię. W przypadku Bretonni – byli już w podręczniku do czwartej edycji, ale nie otrzymali własnej księgi armii (Army Book). W piątej edycji Bretonnia przeszła znaczną metamorfozę, z armii która wyposażeniem przypominała w poprzedniej edycji Imperium przekształciła się w armię rycerzy wspieranych przez zbrojnych plebejskiego pochodzenia. Jaszczuroludzi historii nie pamiętam, wcześniej fluff wspominał o Slannach – potężnych istotach wędrujących między wymiarami, którzy w piątej edycji zostali faktycznymi przywódcami armii Jaszczuroludzi. W poprzedniej edycji zestaw podstawowy z podręcznikami zawierał Wysokie Elfy (High Elves) oraz gobliny (Orcs & Goblins).

W piątej edycji wiele armii do końca korzystało z podręczników armijnych z czwartej edycji:
Imperium (The Empire), Krasnoludy (Dwarfs), Leśne Elfy (Wood Elves), Mroczne Elfy (Dark Elves), Chaos Dwarfs (Krasnoludy Chaosu), Skaveny (Skavens), Orki i Gobliny (Orcs & Goblins).
W piątej edycji następujące armie otrzymały podręczniki:
Bretonnia, Jaszczuroludzie, Dogs of War (najemnicy, w znacznej części z Tilei, ale nie tylko), Wampiry ( Vampire Counts – księga armii zastąpiła dotychczasową księgę Undead, dodatkowo w WD wyszły Tomb Kings – Królowie Grobowców), Wysokie Elfy (High Elves – otrzymały nowy podręcznik), Czempioni Chaosu i Królestw Chaosu (Champions of Chaos and Realm of Chaos – otrzymali nowy podręcznik w miejsce poprzedniej – Chaos).

Dla pewnych armii była to ostatnia edycja w której miały grywalny podręcznik np. Chaos Dwarfs i Dogs of War.

2. Skoro wspomniałem o Księgach Armii, zostanę przy tym co jest związane z armiami. Wielu z nas zapewne wie, jak wyglądało to w edycji 6, w której był sztywny podział na postacie (Characters) i jednostki (Units) np. lord (np. elektor czy wielki mistrz), lord czarodziej (wizard lord), kapitan (captain), czarodziej (wizard) i oddziały podstawowe (Core), wyjątkowe (Special) i rzadkie (Rare). W edycji piątej nie było czegoś takiego, za to był podział procentowy zwany Selekcją Armii (Army Selection). Dla przykładu użyję selekcji którą posiada armia Imperium:
Postacie (Characters) 0-50% – lord (jeden i tylko jeden), bohaterowie (hero), czampioni oddziałów (champion), chorąży armijny (battle standard bearer), ujeżdżone potwory (ridden monsters) i wszyscy czarodzieje (wizards) byli w tej puli.
Regimenty (Regiments) 25%+ – każdy oddział w armii był w tej puli.
Maszyny bojowe (War Machines) 0-25% – działa, moździerze, czołg parowy i każda inna maszyna.
Monsters (potwory) 0-25% – wszystkie potwory bez jeźdźca. Imperium mogło wziąć np. smoka.
Sojusznicy (Allies) 0-25% – Bretończycy, Krasnoludy, najemnicy z Tilei, Wysokie Elfy i Leśne Elfy.

Tak więc mając 1000 punktów gracz mógł mieć w armii do 500 punktów postaci, przynajmniej 250 punktów w oddziałach, do 25% w maszynach, o ile nie wystawiał żadnych potworów czy sojuszników.

Oczywiście różne armie miały różne punkty procentowe w Selekcji Armii (np. Bretonnia mogła mieć do 75% postaci w składzie swojej armii).

Pierwszą ważną różnicą jest generał – armia zawsze miała generała z górnej półki i zawsze mógł być tylko jeden (w 6 na większe punkty można mieć np. dwóch wielkich mistrzów z których jeden był generałem), o ile w 6 edycji na tysiąc punktów generałem był bohater czy czarodziej (bo lord był nie dostępny), to w edycji piątej generałem zawsze był lord (u Imperium zwany General of Empire – jego statystyki w 6 edycji odziedziczył Wielki Mistrz). Kolejną różnicą był czempion – w piątej edycji czempion liczy się do puli postaci i może być wyposażony w jeden magiczny przedmiot. Bohater może mieć dwa przedmioty i Lord trzy. Można było mieć tylko jednego chorążego armii, który posiadał statystyki czempiona i mógł wziąć jeden magiczny przedmiot, który mógł być magicznym sztandarem. Było czterech różnych czarodziei – czarodziej (Wizard), czarodziej czempion (Wizard Champion), czarodziej mistrz (Master Wizard) i czarodziej lord (Wizard Lord). Ilość przedmiotów była uzależniona od poziomu – czarodziej mógł mieć jeden przedmiot i czarodziej lord cztery. Czarodziej ostatniego stopnia był też całkiem niezłym wojownikiem względem swojego odpowiednika z następnej edycji.

3. Mogę jasno powiedzieć – Magia kompletnie różniła się między edycją 5 a 6 i kolejnymi. By móc czarować należało nabyć dodatek autorstwa Ricka Priestleya o nazwie „Warhammer – Magic” (ewentualnie grać z kimś, kto owy dodatek posiadał). Książka dostępna była wyłącznie w pudełku z wszystkimi akcesoriami potrzebnymi dla czarodziejów żyjących w świecie Warhammera. W skład dodatku wchodziły karty dla każdego magicznego przedmiotu z księgi magii, efekty czarów, skaveńskie warp tokeny, a przede wszystkim najważniejsze – talie kart czarów (spell decks) oraz karty Wiatrów Magii (Winds of Magic). Następujące talie kart czarów zostały wydane: Magia Bitewna – Battle Magic, Magia zielonych – Waaagh! Magic, Magia Skavenów – Skaven Magic, Wysoka Magia – High Magic, Mroczna Magia – Dark Magic, Magia Nekromancka – Necromantic Magic, Magia Krasnoludów Chaosu – Chaos Dwarf Magic. W samej księdze magii było jeszcze więcej czarów, bo była tam magia Kisleva – Ice Magic, czary ośmiu Imperialnych kolegiów magii i czary trzech złowrogich potęg Chaosu – talie kart Chaos otrzymał później w dodatku Królestwa Chaosu (Realm of Chaos).

Czary były losowane przed grą z talii kart dostępnej dla danego czarodzieja np. czarodziej Wysokich Elfów musiał się zdecydować czy losować czary z talii Magii Bitewnej czy Wysokiej. Kart Wiatrów Magii było 36 sztuk – czym one były? Zniknęły w edycji 6 i już nigdy nie wróciły, zastąpione kośćmi d6. Karty Wiatrów Magii odpowiadały w edycji 5 za magię. Na początku swojej tury magii gracz rzucał 2k6 po czym wyciągał na przemian odpowiednią liczbę kart wiatrów magii – jedna karta dla siebie, jedna dla przeciwnika, jedna karta dla siebie itd. do wybrania z talii odpowiedniej liczby kart.

Faza magii wyglądała następująco:
1. Czar rzucony przez gracza do którego należała faza magii.
2. Przeciwnik próbuje kontrować lub nie czar z kartą wiatru magii Dispel lub np. Dispell Scroll.
3. Rzucający czar może wzmocnić czar.
4. Czar się udaje lub też nie.
5. Wróć do punktu pierwszego.

Następujące karty Wiatrów Magii znajdowały się w talii: 22 karty mocy (Power) do rzucania czarów lub wspierania rozpraszania, 1 Moc Totalna (Total Power) – czar rzucony w ten sposób był nie do zatrzymania, 8 rozproszeń (Dispel), 1 Pojedynek Umysłów (Mental Duel), 1 Zniszczenie Czaru (Destroy Spell) – specjalne rozproszenie mogące także zniszczyć czar, 1 Odbicie (Rebound) – specjalne rozproszenie mogące dać szansę na rzucenie własnego czaru, 1 Wyssanie Magii (Drain Magic) – wyssanie magii i zakończenie fazy magii, 1 Ucieczka (Escape) – czarodziej posiadający tą kartę mógł uciec śmierci w chwili gdy stracił ostatnią ranę.

W kolejnej części postaram się opisać różnice w zasadach między edycją 5 a 6. Moja kariera z WFB zaczęła się właśnie od edycji 5, dzięki artykułowi który ukazał się w Gamblerze w roku 1997′. Po pytaniu na WROhammer odnośnie różnic, postanowiłem przypomnieć sobie edycję w którą grałem w swojej młodości. To już około 24 lata tak WFB jak i trochę dłużej WFRP.

I hope that this text will be also released in English in the future.

Piąta edycja Rulebook i Battle Book.
Podręcznik do Magii.
Talie Wiatrów Magii i czarów.

WFB: Hochland pistoliers (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Wtorek, Mar 2 2021 

🇵🇱 Wczoraj wieczorem, około godziny 20:00, zdałem sobie sprawę, że muszę dokończyć kilku częściowo pomalowanych żołnierzy do mojej armii Imperium i Kislevu. Mam tendencję do zaczynania nowych projektów i porzucania ich na rzecz kolejnych, co nie jest najlepsze – na biurku leży sporo prawie ukończonych modeli.

Tym razem zamiast tylko o tym myśleć, zabrałem się za malowanie rajtarów i ich koni. Większość pracy wykonałem przed północą, a ostatnie detale dokończyłem dziś rano, jeszcze przed rozpoczęciem pracy.

Do jednego wcześniej pomalowanego dołączyło czterech kolejnych rajtarów z Hochlandu. Teraz mam solidny oddział szlachetnych synów Imperium, gotowych walczyć za swojego elektora, Adelberta Ludenhofa, za cesarza Karla Franza z rodu Holswig-Schliestein oraz w imię Sigmara!

🇬🇧 Yesterday evening, around 8 o’clock, I realized that I needed to finish some partially completed soldiers for my Empire and Kislev army. I’m very good at starting new projects and then abandoning them to begin something else, which isn’t ideal, as I have many nearly finished models on my desk.

This time, instead of just thinking about it, I started painting the pistoliers and their horses. I did most of the work before midnight, with a few final details completed this morning before starting work.

Four more Hochland pistoliers have joined the single one I painted earlier. Now I have a solid unit of noble sons of the Empire, ready to fight for their Elector Count, Adelbert Ludenhof, for Emperor Karl Franz of the Holswig-Schliestein line, and in the name of Sigmar!

WFB: Bretonnian bowmen (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Sobota, Sty 9 2021 

🇵🇱 Kilka miesięcy temu, ostatnim razem, gdy malowałem w domu razem ze znajomymi, postanowiłem zmyć starą farbę z moich bretońskich łuczników i pomalować ich od nowa. Dwa albo trzy miesiące później w końcu udało mi się dokończyć ten projekt. Pod koniec lat 90. wystawiałem dwa oddziały łuczników obok dwóch oddziałów Rycerzy Królestwa i udało mi się zająć trzecie miejsce na konwencie – nie pamiętam już, czy nazywał się Szederiada czy Melkoriada – wydarzeniu odbywającym się przez weekend w szkole przy ulicy Romualda Traugutta we Wrocławiu. W ramach nagrody wygrałem kilka blisterów oraz kolejnych 24 bretońskich łuczników, a teraz chciałbym pomalować lub przemalować większość z nich.

Zawsze lubiłem lore Bretonnii, szczególnie to z 5. edycji, a także tło fabularne z 1. edycji WFRP. Kiedy byłem młodszy, próbowałem łączyć oba te podejścia, z dość osobliwymi efektami. Później przyszła 6. edycja, razem z 2. edycją WFRP. Patrząc na to dziś, mogę powiedzieć, że bardziej odpowiada mi bretońskie lore z 5. edycji niż to z 6. Z drugiej strony, jeśli chodzi o różnorodność jednostek, wolę 6. edycję od 5. – choć nadal brakuje mi lepszej piechoty i mocniejszych łuczników, czegoś na wzór kompanii z Bergerac.

Jeśli zaś chodzi o samo tło fabularne, czasem mam wrażenie, że w realiach 6. edycji żaden chłop w ogóle nie powinien być w stanie naciągnąć długiego łuku, skoro podobno oddawał swojemu panu 90% dochodów w podatkach. To już bieda na poziomie Chaosu – jak na mój gust trochę zbyt ponura rzeczywistość.

🇬🇧 A few months ago, the last time I was painting at home with friends, I decided to strip the old paint from my Bretonnian archers and repaint them. Two or three months later, I finally finished the job. Back in the late 1990s, I fielded two units of archers alongside two units of Knights of the Realm and managed to take third place at a convention – I no longer remember whether it was called Szederiada or Melkoriada – an event held over a weekend at a school on Romualda Traugutta Street in Wrocław. As part of the prize, I won a few blisters as well as 24 more Bretonnian archers, and now I would like to paint or repaint most of them.

I have always loved Bretonnian lore, especially the version from 5th edition, as well as the background from the 1st edition of WFRP. When I was younger, I tried to combine the two, with rather strange results. Then 6th edition came along, together with the 2nd edition of WFRP. Looking back now, I can say that I prefer the Bretonnian lore from 5th edition over that of 6th. On the other hand, when it comes to unit variety, I prefer 6th edition over 5th – although I still miss better infantry and stronger archers, something along the lines of the Bergerac Company.

As for the background itself, I sometimes feel that in the 6th edition lore no commoner should have been able to draw a longbow at all, given that peasants supposedly paid 90% of their income in taxes to their lord. That is Chaos-level misery -a bit too grim a reality for my taste.

🇵🇱 Aby ich pomalować, użyłem następujących farb i Contrastów od Games Workshop:
– Spodkładowałem ich puszką spraju Wraithbone.
– Podstawki pomalowałem kolorem Death Forest Green – zorientowałem się, że nie byłem już pewien, który kolor zastąpił Goblin Green, a po kilku próbach uznałem, że ten podoba mi się najbardziej.
– Skórę pomalowałem Contrastem Guilliman Flesh.
– Paski, torby i podobne detale pomalowałem farbą Doombull Brown.
– Łuki i strzały wykonałem Contrastem Wyldwood.
– Uniformy pomalowałem Contrastami Apothecary White i Talassar Blue.
– Buty pomalowałem Contrastem Black Templar.
– Metalowe elementy, w tym hełmy i guziki, pomalowałem farbą Leadbelcher, a następnie zacieniowałem Nuln Oil.
Fleur-de-lys na sztandarze pomalowałem najpierw Leadbelcherem, potem Zamesi Desert, następnie Auric Armour Gold, a na końcu cieniowałem Reikland Fleshshade.

🇬🇧 To paint them, I used the following Games Workshop paints and Contrast paints:
– I primed them with Wraithbone.
– The bases were painted Death Forest Green — I realised I was no longer sure which colour had replaced Goblin Green, and after a few tests I decided I liked this one best.
– The skin was painted with Guilliman Flesh Contrast.
– Belts, bags, and similar details were painted Doombull Brown.
– The bows and arrows were done with Wyldwood Contrast.
– The uniforms were painted with Apothecary White and Talassar Blue Contrast paints.
– The boots were painted with Black Templar Contrast.- Metallic elements, including helmets and buttons, were painted with Leadbelcher and then shaded with Nuln Oil.
– The fleur-de-lys on the banner was painted first with Leadbelcher, then Zamesi Desert, followed by Auric Armour Gold, and finally shaded with Reikland Fleshshade.

WFB: Tristan le Troubadour&Jules le Jongleur (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Sty 5 2021 

🇵🇱 W zeszłym roku uznałem, że najwyższy czas przemalować Tristana i Julesa. Po raz pierwszy pomalowałem ich jakieś 20 lat temu, ale nie był to mój najlepszy efekt, a z czasem zdążyli też zebrać kilka warstw starej farby. Postanowiłem więc je zmyć i zacząć od nowa. Za ich przemalowanie zabrałem się w ostatni dzień – albo być może w ostatnich kilku dniach – 2020 roku.

Obaj po raz pierwszy pojawili się w księdze armii Bretonnii do 5. edycji, a później otrzymali również zasady do 6. edycji. W obu tych edycjach są całkiem dobrze zbalansowanymi wyborami bohaterów i mam nadzieję używać ich w swoich grach albo jako postaci specjalnych, albo jako muzyka w oddziale Rycerzy Królestwa. Tristan jest już gotów, by dalej podążać swoją drogą w poszukiwaniu Graala.

🇬🇧 Last year, I decided it was finally time to repaint Tristan and Jules. I had first painted them around 20 years ago, but it was far from my best work, and by now they had also gathered a few layers of old paint. So I stripped them down and started over. I began repainting them on the last day – or perhaps in the last few days – of 2020.

The two of them first appeared in the 5th edition Bretonnian army book and later received rules in 6th edition as well. In both editions, they are nicely balanced character choices, and I hope to use them in my games either as special characters or as a musician in my Knights of the Realm unit. Tristan is now ready to continue his quest for the Grail.

This character and more are avaible here.

WFB: Hochland halbaldier (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Piątek, Sty 1 2021 

🇵🇱 Pierwszym modelem, który ukończyłem w 2021 roku, był stary imperialny halabardnik z 4. edycji. Chciałem wykorzystać go jako model testowy, aby zdecydować, jakie kolory wybrać dla całego regimentu, który docelowo będzie liczył około 25–30 modeli. Ostatecznie pomalowałem go w barwy Hochlandu – zieloną i czerwoną. Karl jest już gotów bronić Imperium, a teraz pozostaje mu tylko czekać na resztę swojego oddziału.

🇬🇧 The first model I finished in 2021 was an old 4th edition Empire halberdier. I wanted to use him as a test piece to decide which colours to choose for the whole regiment, which will eventually consist of around 25–30 models. In the end, I painted him in the colours of Hochland – green and red. Karl is now ready to defend the Empire, and all he needs is the rest of his unit.


🇵🇱 W każdym razie życzę Wam wszystkim wspaniałego 2021 roku, mn 2021 roku, mnóstwa pomalowanych modeli, wielu rozegranych gier, dużo zdrowia i powrotu do normalnego życia.

🇬🇧 In any case, I wish you all a wonderful 2021, plenty of painted models, many games played, good health, and a return to normal life.

WFB: artillery of Hochland (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Gru 8 2020 

🇵🇱 W końcu udało mi się ukończyć trochę imperialnej artylerii dla Hochlandu.

🇬🇧 I finally managed to complete some Imperial artillery for Hochland.

WFB: Empire and Kislev cavalry (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, List 24 2020 

🇵🇱 Dwadzieścia trzy lata temu, w 1997 roku, przeczytałem artykuł o WFB w komputerowym magazynie Gambler i to właśnie wtedy zacząłem zbierać Bretonnię, która była moją pierwszą armią i przez około piętnaście lat także jedyną. Byłem wtedy młody, grałem w Warcrafta, a WFB od razu przykuło moją uwagę. Nawet dziś Bretonnia pozostaje moją ulubioną armią, ale z czasem zapragnąłem zbudować także kilka innych – i tak powstał niewielki kontyngent kawalerii złożony z wojsk Imperium i Kisleva:

  • oddział Rycerzy Pantery Wewnętrznego Kręgu z Middenheim, dowodzony przez wielkiego mistrza Henryka Pobożnego,
  • oddział kislevskich Skrzydlatych Lansjerów z miasta Wrotizla,
  • dwa oddziały kislevskich Jeźdźców Ungolskich – jeden złożony z Gospodarów, a drugi, większy, pochodzący z przyjaznego plemienia Ungoli wynajętego jako najemnicy,
  • oddział rajtarów z Hochlandu,
  • oraz car Kisleva Boris Ursus.

Po dodaniu jeszcze dwóch niewielkich oddziałów rajtarów armia ta stanie się bardzo mobilna. Znajdą się w niej także dwa oddziały piechoty – włócznicy i halabardnicy z detaszamentami – a także armata i moździerz. W 4. edycji planuję również dołączyć do niej oddział krasnoludów Imperium.

🇬🇧 Twenty-three years ago, in 1997, I read an article about WFB in the PC gaming magazine Gambler, and that was when I began collecting Bretonnians, who were my first army and, for around fifteen years, my only one. I was young, I was playing Warcraft, and WFB immediately caught my interest. Even now, Bretonnia remains my favourite army, but over time I wanted to build a few others as well – so here is a small cavalry contingent drawn from the Empire and Kislev:

  • a unit of Knights Panther of the Inner Circle from Middenheim, led by Grand Master Heinrich the Pious,
  • a unit of Kislev Winged Lancers from the town of Wrotizla,
  • two units of Kislev Ungol Riders – one made up of Gospodars, and another, larger one drawn from a friendly Ungol tribe employed as mercenaries,
  • unit of Hochland pistoliers,
  • and last addition tzar of Kislev Boris Ursus.

With the addition of two more small units of pistoliers, this army will become highly mobile. It will also include two infantry units – spearmen and halberdiers with detachments – as well as a cannon and a mortar. In 4th edition, I also plan to include a unit of Empire Dwarfs.

WFB: When Winged Lancers arrived (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Czwartek, Paźdź 22 2020 

🇵🇱 Kilka lat temu kupiłem na Allegro większość moich Skrzydlatych Lansjerów – z wyjątkiem jednego modelu, którego nabyłem około 15 lat temu. Po pewnym czasie zabrałem się za czyszczenie tych figurek i skleiłem je od nowa; dotyczyło to również koni, a podstawki także wymagały odrobiny pracy. Jak to często bywa, jestem całkiem dobry w zaczynaniu wielu rzeczy naraz i niespecjalnie dobry w ich kończeniu – i dokładnie tak samo było z tym oddziałem. Dopiero dziś wieczorem otrzymał on swój sztandar. Uwielbiam te rzeźby – to świetne połączenie ruskich bojarów i polskiej husarii.

Trochę historii:
Skrzydlaci Lansjerzy, podobnie jak reszta moich Kislevitów, pochodzą z miasta Wrotizla, położonego w południowo-wschodniej części Kisleva. O samym mieście napiszę więcej w przyszłości, ale jego najbardziej znanymi postaciami byli bojarzy Henryk Pobożny i Władysław Warnau – obaj polegli w walce z hordami Chaosu. Obecny bojar, Mikołaj, również dowodzi swoją rotą w składzie pułku Wrotizli w wojnie przeciwko Chaosowi, zielonoskórym i pozostałym diabelskim pomiotom.
Barwy chorągwi miasta są następujące:

  • czerwona – oznaczająca krew mieszkańców przelaną w niekończącej się wojnie z hordami Chaosu,
  • niebieska – symbolizująca nadzieję; została dodana do pierwotnych barw, gdy bezbronne miasto zostało ocalone przez imperialnych Rycerzy Zakonu Pantery podczas Wielkiej Wojny z Chaosem,
  • żółta – oznaczająca ciężką pracę, a zarazem będąca kolorem Daża, kislevskiego boga słońca i ognia.

Orzeł był obecny na chorągwi od zawsze. Według legendy przodek wspomnianych bojarów – Lechisław – podążał za orłem, a ten wskazał mu miejsce, w którym założono miasto.

🇬🇧 🇬🇧 A few years ago, I bought most of my Winged Lancers on Allegro.pl – with the exception of one model that I had bought around 15 years earlier. After some time, I started cleaning those miniatures and reassembled them from scratch; the horses needed work as well, and the bases also required a fair bit of attention. As usual, I am quite good at starting several projects at once and not particularly good at finishing them – and this unit was no exception. Only this evening did it finally receive its banner. I truly love these sculpts – they are a wonderful blend of Rus boyars and Polish Winged Hussars.

A little background lore:
The Winged Lancers, like the rest of my Kislevites, come from the town of Wrotizla, located in the south-eastern part of the Kingdom of Kislev. I will write more about the town in the future, but its most famous figures were the boyars Heinrich the Pious and Vladislavus Varnaus – both of whom met their end fighting against the hordes of Chaos. The current boyar, Nicholai, also leads his own rota as part of the Wrotizla pulk, fighting against Chaos, Greenskins, and other vile servants of darkness.
The town banner bears the following colours:

  • red – representing the blood of its people, shed in the never-ending war against the hordes of Chaos,
  • blue – representing hope; it was added to the original colours after the defenceless town was saved by the Knights Panther of the Empire during the Great War against Chaos,
  • yellow – symbolising hard work, and also being the colour of Dazh, the Kislevite god of the sun and fire.

The eagle has always been present on the banner. It is said that the forefather of those boyars, Lechislavus, followed an eagle, and that the bird showed him the place where the town would one day be founded.

🇵🇱 Oryginalni husarze byli najlepszą kawalerią świata i walczyli z problemami, które były również naszymi własnymi.

Inspiracją dla obecnej flagi jest moja ukochana Armenia, choć wcześniej nawiązywała ona do barw mojego rodzinnego Wrocławia – żółci i czerwieni. Świat się zmienił, a wraz z nim zmieniły się także moje myśli.

🇬🇧 The original ones – polish winged hussars were the finest cavalry in the world, and they fought against problems that were, in many ways, our own as well.

The inspiration for the current flag is my beloved Armenia, although previously it was based on the colours of my home city of Wrocław – yellow and red. The world has changed, and so have my thoughts.

WFB: Kislev – 2nd Ungol’s horse archers (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Sier 4 2020 

🇵🇱 W ramach malarskiego wyzwania WROhammer ukończyłem szwadron ungolskich strzelców konnych o wartości 205 punktów (z pełną grupą dowodzenia) do mojej armii Kisleva / Imperium. Była to pierwsza runda wyzwania, która trwa do 6 sierpnia, więc udało mi się zdążyć przed końcem terminu. Kolejna runda potrwa od 6 sierpnia do 6 września. Całe wyzwanie zakończy się 6 grudnia, co oznacza, że przede mną jeszcze cztery rundy.

Tak, wiem, że tak duży oddział lekkiej kawalerii może wydawać się trochę głupi, ale bardzo lubię model sztandarowego z czaszkami barbarzyńców z Pustkowi Chaosu.

Oddział należy do położonego na południu Kisleva miasteczka Wrotizla, którego barwami są żółty i czerwony.


🇬🇧 As part of the WROhammer painting challenge, I finished a squadron of Ungol horse archers worth 205 points (with full command) for my Kislev / Empire armies. This was the first round of the challenge, which ends on 6 August, so I managed to finish it before the deadline. The next round will run from 6 August to 6 September. The whole challenge will end on 6 December, which means there are still four rounds ahead of me.

Yes, I know that such a large unit of light cavalry may seem a bit silly, but I really like the standard bearer model with the skulls of barbarians from the Chaos Wastes.

The unit belongs to the southern Kislev town of Wrotizla, whose colours are yellow and red.

WFB: classical 4/5th edition Dwarfs (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Czwartek, Lip 9 2020 

🇵🇱 Pierwszy rzut krasnoludzkich wojowników z 4. edycji (na pudełku nazwanych po prostu Dwarfs). Do pomalowania zostało jeszcze co najmniej 15 modeli, w tym grupa dowodzenia. Niestety zmywanie farby z modeli kupionych na Allegro nie idzie łatwo – dla odmiany oczyszczenie moich własnych figurek, kupionych jakieś 20 lat temu, poszło szybko i bezproblemowo. Oddział ten będzie częścią sił Imperium z wolnego miasta Middenheim w 4./5. edycji, a w 6./7. edycji posłuży jako sojuszniczy kontyngent krasnoludów. Około 20 lat temu, zainspirowany postacią Gimliego z „Władcy Pierścieni” Mistrza Tolkiena, kupiłem kilkunastu krasnoludów i działo, ale nigdy nie rozwinąłem tej armii.

Krasnoludy stoją w jednym szeregu, ale być może przy kolejnej partii pokuszę się o jakieś konwersje – aż prosi się o inne bronie albo kufel piwa w dłoni.

Dwuszereg w stylu 6. edycji.

🇬🇧 The first batch of 4th edition Dwarf warriors (simply labelled Dwarfs on the box). There are still at least 15 models left to paint, including the command group. Unfortunately, stripping the paint from the models bought on Allegro is not going very well – in contrast, cleaning up all the miniatures I bought around 20 years ago was quick and easy. This unit will become part of an Empire force from the free city of Middenheim in 4th/5th edition, while in 6th/7th edition it will serve as an allied Dwarf contingent. Around 20 years ago, inspired by Gimli, the hero from Tolkien’s “The Lord of the Rings,” I bought over a dozen Dwarfs and a cannon, but I never ended up expanding the army.

The Dwarfs are standing in a single rank for now, although with the next batch I may try some conversions – they almost beg for different weapons or perhaps a mug of beer in hand.

A two-rank formation, in the style of 6th edition.

Następna strona »