🇵🇱 W ostatnią sobotę zagraliśmy w Planszóweczce w Astrze bitwę na 1250 punktów na stronę. Do starcia doszło w niewielkiej wiosce pod koniec II wojny światowej.
Początek starcia – celem obu stron było zdobycie przewagi w liczbie kości rozkazu.
🇬🇧 Last Saturday, we played a 1250-point-per-side battle at Planszóweczka in Astra. The clash took place in a small village near the end of the Second World War.
The beginning of the battle – both sides aimed to gain the advantage in order dice.
🇵🇱 Podsumowanie: – Po raz pierwszy trafiłem z moździerza już przy pierwszym strzale. – Ani razu nie udało mi się trafić z działa ZiS-3, a ze snajperem nie było wcale lepiej. – BA-6 i odwaga skończyły się utratą tego samochodu pancernego. – Na szczęście radziecka technologia w końcu zaczęła działać i T-34-85 wyeliminował Panterę. – Dynamiczna gra w doborowym towarzystwie. – Moja rozpiska.
🇬🇧 Summary: – For the first time, I scored a hit with my mortar on its very first shot. – I did not manage to hit anything with the ZiS-3 even once, and things did not go any better with the sniper. – The BA-6 and a bit too much bravery ended with the loss of that armoured car. – Fortunately, Soviet technology finally started working, and the T-34-85 took out the Panther. – A dynamic game in excellent company. – My army list.
🇵🇱 W końcu skończyłem model czołgu KW (od ministra Klimenta Woroszyłowa): warianty KW-1 z armatą 76,2 mm oraz KW-2 z haubicą 152 mm. O ile wariant KW-2 był gotowy od dawna, to wariant KW-1 czekał na dowódcę oraz na numerację (chciałem nadać mu numery historyczne). Historycznie: na początku wojny radziecko-niemieckiej w 1941′ roku Związek Radziecki dysponował liczbą ponad 500 wozów bojowych tego typu (na 22k czołgów w ogóle) – moim zdaniem był to najnowocześniejszy czołg ciężki tego okresu (bez wątpienia lepszy od francuskiego Char B1-Bis, inne nacje nie posiadały odpowiednika – niemiecki najcięższy czołg produkowany wtedy seryjnie to udany czołg średni PzKpfv.IV). KW dowolnej wersji były właściwie niezniszczalne dla niemieckiej broni pancernej czy przeciwpancernej tamtego okresu. Na ogół do ich niszczenia używano słynnych dział przeciwlotniczych acht coma acht czy ciężkiej artylerii. I tak pod Rosienipojedynczy KW-2 zatrzymał na cały dzień niemiecką dywizję, walcząc aż do wyczerpania amunicji. Pod Krasnogvardeysk zgrupowanie pięciu KW-1 pod dowódctwem Zinoviy Kolobanova zatrzymało awangardę niemieckiej 6 Dywizji Pancernej. Armia Czerwona bez strat własnych zniszczyła 43 niemieckie czołgi oraz dwa holowane działa. A zapewne o niejednej bitwie nie wiemy, w końcu wielu świadków tych bojów poległa w bezsensownej wojnie na wyniszczenie.
🇬🇧 Finally I finished model of tank KV (from minister Kliment Voroshilov): variants of KV-1 with 76,2 mm gun and also KV-2 with 152 mm howitzer. KV-2 was finished in past, jet KV-1 was waiting for a leader and numbers (I wanted to give it some historical numbers). Historically: at the start of Soviet-German war Soviet Union had something more than 500 combat vehicles of this type (on total number of tanks counting 22 thousands) – in my opinion it was the best heavy tank of this period of war (better than French Char B1-Bis, other nation did not had such tank, German heaviest tank used that time was great PzKpfv.IV). KV of any version were almost indestructible for German tanks or antitank guns of this period. In many cases to destroy them Germans used famous acht coma acht antiaircraft guns and heavy artillery. And so on Rosieni single KV-2 hold on entire German division for whole day, fighting till the end of ammo. On Krasnogvardeysk group of five KV-1 under leadership of Zinoviy Kolobanov hold spearhead of German 6th Panzer Div. Red Army without losing a single tank destroyed 43 German tanks and two towed guns. Probably we don’t know about many other battles, as many witness perished during this pointless total war.
Obrazek z wikipedii gdzie znalazłem inspirację do oznaczenia KW-1. Picture from wikipedia where I found inspiration for numbers on KV-1.
🇵🇱 Model przedstawia Eugeniusza Lokajskiego – polskiego lekkoatletę, nauczyciela wychowania fizycznego, żołnierza kampanii obronnej 1939 roku, żołnierza Armii Krajowej oraz uczestnika Powstania Warszawskiego 1944 roku. To właśnie jemu zawdzięczamy wiele fotografii z okresu powstania. Niestety, jak wielu Polaków, zginął podczas Powstania Warszawskiego -zasypany gruzami, gdy szukał filmu do aparatu. Bohater trzyma w rękach aparat Leica Standard. Model, wraz z innymi figurkami powstańców warszawskich, dostępny jest tutaj: https://infamousjt.com/
🇬🇧 The model depicts Eugeniusz Lokajski – a Polish athlete, physical education teacher, soldier of the 1939 defensive campaign, member of the Home Army, and participant in the Warsaw Uprising of 1944. We owe him many photographs documenting the uprising. Sadly, like so many Poles, he died during the Warsaw Uprising, buried under rubble while searching for film for his camera. The figure is holding a Leica Standard. The model, together with other Warsaw insurgent miniatures, is available here: https://infamousjt.com/
🇵🇱 W końcu, po chyba około roku, ukończyłem ten bardzo ładny żywiczny model od Warlord Games. Na samym początku zgubiłem – albo być może nigdy w ogóle nie miałem – karabinów maszynowych, więc ostatecznie dodałem DShK z innego modelu.
🇬🇧 Finally, after what must have been about a year, I finished this very nice resin model from Warlord Games. At the very beginning, I either lost the machine guns – or perhaps never had them in the first place – so in the end I added a DShK taken from another model.
🇵🇱 Nareszcie skończyłem póki co pierwszy i jedyny oddział rosyjskiej piechoty do gry Black Powder – wojny napoleońskie. Malować zacząłem parę miesięcy temu, głównie w grudniu 2019 i styczniu tegoż roku. Skorzystałem z uprzejmości Warlord Games i ich instrukcji. Chodzi pomalowałem głównie farbkami Games Workshop – w tym kontrastami, o ile pamięć mnie nie myli użyłem także zielonych washy Vallejo.
Oddział wygląda jak poniżej, sztandary jakie dostał są przypisane do Brześcia (dawniej Brześcia Litewskiego), Litwy, Inflant i Smoleńska, wydawane były w roku 1800. U mnie wygrało to, że jednak Smoleńsk – na wspomnienie o trzech ich regimentach walczących po stronie polsko-litewskiej pod Grunwaldem w roku 1410 – swoją drogą początkowo chciałem sztandary moskiewskie, ale nie miałem takowych.
Przód oddziału.
🇬🇧 Finally I finished my first and only unit of Russian infantry for game Black Powder – Napoleonic wars. I started painting them few months ago, mainly in December 2019 and January of this year. I used instruction provided by Warlord Games. Although I painted using mainly Games Workshop paints – including contrasts, if I remember, I still used some Vallejo green washes.
Unit is looking as below, standards it good were belonging to Brest Litovsk, Lithuania, Livonia and Smolensk, all released in year 1800. Smolensk won it for me, as I remember that three regiments fought on Polish-Lithuanian side on battle of Grunwald in year 1410 – by the way, at beginning I wanted Moscow banner, but I don’t had them.
Front of the unit.
🇵🇱 Podsumowanie: – To może nie są moje wymarzone modele do malowania, ale trzeba przyznać, że są naprawdę bardzo ładne. – Nie wszystko naraz – czasem lepiej dać sobie chwilę i spokojnie dokończyć jedną rzecz, zanim zabierze się za kolejną. – Warto najpierw sprawdzić, czy sztandar dobrze zmieści się na drzewcu, zanim przyklei się je do rąk sztandarowego. – Zamówiłem już działo i grupę dowodzenia. Potem chyba zrobię sobie przerwę od malowania Black Powder – chyba że w międzyczasie ukaże się jakaś kawaleria.
🇬🇧 Summary: – These may not be my dream models to paint, but I have to admit that they are really beautiful miniatures. – Not everything at once – sometimes it is better to slow down and finish one thing properly before moving on to the next. – It is worth checking first whether the banner will fit properly on the pole before gluing it to the standard bearer’s hands. – I have already ordered a cannon and a command group. After that, I will probably need a break from painting for Black Powder unless some cavalry is released in the meantime.
🇵🇱 22 czerwca 1941 roku rozpoczęła się jedna z największych kampanii wojskowych w dziejach świata. Nazistowskie Niemcy zaatakowały Związek Radziecki. Razem z Marianem rozegraliśmy niewielkie starcie graniczne — po 600 punktów na stronę, korzystając z list armii z początkowego okresu operacji Barbarossa.
🇬🇧 22 June 1941 marked the beginning of one of the largest military campaigns in world history. Nazi Germany attacked the Soviet Union. Together with Marian, I played a small border clash — 600 points per side, using army lists from the opening phase of Operation Barbarossa.
🇵🇱 Podsumowanie: – To była zupełnie inna gra niż te, które rozgrywałem dotąd w późniejszym okresie wojny. – Rozgrywka miała w sobie coś z filmu akcji, ale nie brakowało też zwrotów wydarzeń jak z książek poświęconych temu okresowi. – Niemieccy pionierzy z pewnością zasłużyli tego dnia na wysokie odznaczenia za odwagę na polu bitwy.
🇬🇧 Summary: – It was a completely different game from the ones I had played so far in the later stages of the war. – The battle felt like something out of an action film, but with twists worthy of books written about that period. – The German pioneers certainly earned high decorations for bravery on the battlefield that day.
🇵🇱 Zagraliśmy z Marianem z Maniexite w Planszóweczce bardzo szybką partię Bolt Action – bitwę plutonów pancernych. Nasze armie miały po 1300 punktów. Ja dysponowałem 7 kośćmi rozkazu – i totalnym pechem – podczas gdy Marian miał ich tylko 3, ale za to jakie: prawdziwą „kocią rodzinę” – Tygrysa, Panterę i Tygrysa II.
🇬🇧 Marian from Maniexite and I played a very quick game of Bolt Action at Planszóweczka – a battle of tank platoons. Our armies were built to 1300 points each. I had 7 order dice – and terrible luck – while Marian had only 3, but what a “big cat family” they were: a Tiger, a Panther, and a Tiger II.
🇵🇱 Podsumowanie: – To był czarny dzień w Bolt Action dla mnie i mojej Armii Czerwonej – prawdziwy festiwal pał i dwójek. Ani razu nie udało mi się trafić niemieckich czołgów. – Gra była szybka – bardzo szybka – bo zajęła nam zaledwie około 50 minut. Mam nadzieję, że będziemy jeszcze kontynuować ten rodzaj rozgrywek.
🇬🇧 Summary: – It was a dark day in Bolt Action for me and my Red Army – a true festival of rolled ones and twos. I did not manage to score a single hit on the German tanks. – The game was quick – very quick – as it took us only about 50 minutes. I hope we will continue playing this kind of battles.
🇵🇱 W sobotę 22 czerwca 1944 (w rocznicę niemieckiej operacji Barbarossa) doszło do starcia Deutsche Afrika Korps z Armią Czerwoną. Oddziały niemieckie pokonały Brytyjczyków w kampanii na północy Afryki, po czym, wyzwalając spod brytyjskiej i francuskiej dominacji kraje arabskie, ruszyły na Kaukaz, by przejąć roponośne obszary w rejonie Baku.
Zagraliśmy z Marianem grę na 1200 punktów na stronę. Marian wystawił swój pięknie pomalowany DAK, ja natomiast klasyczną Armię Czerwoną. Liczba kości rozkazu wynosiła 15:16 na moją korzyść.
English:
🇬🇧 On Saturday, 22 June 1944 (the anniversary of the German Operation Barbarossa), a clash took place between the Deutsche Afrika Korps and the Red Army. After defeating the British in the North African campaign, the German forces, having liberated the Arab countries from British and French domination, advanced toward the Caucasus to seize the oil-rich areas around Baku.
Marian and I played a game of 1200 points per side. Marian fielded his beautifully painted DAK, while I played a classic Red Army force. The number of order dice was 15 to 16 in my favour.
🇵🇱 Podsumowanie: – Armia Czerwona obroniła się przed Deutsche Afrika Korps. – Rusznice przeciwpancerne – zawsze warto mieć ich trzy. – Snajper – jak zwykle skuteczny, nie wychodzę bez niego z domu. – Marian pokazał mi, że z moździerza naprawdę da się trafić już za pierwszym strzałem. – Zagraliśmy w Planszóweczce ciekawą partię, choć następnym razem powinniśmy wziąć na stół więcej terenów.
🇬🇧 Summary: – The Red Army successfully held off the Deutsche Afrika Korps. – Anti-tank rifles – it is always worth taking three of them. – The sniper – as always, effective; I never leave home without him. – Marian showed me that it really is possible to hit with a mortar on the very first shot. – We played an interesting game at Planszóweczka, although next time we should definitely use more terrain on the table.