🇵🇱 Kilka lat temu kupiłem dwóch Rycerzy Graala w sklepie internetowym. W ten weekend jeden z nich dołączył do szeregów mojej armii. Wciąż muszę znaleźć odpowiedni arkusz kalkomanii i przygotować proporzec.
🇬🇧 Several years ago, I bought two Grail Knights from an online shop. This weekend, one of them joined the ranks of my army. I still need to find an appropriate decal sheet and create a pennant.
🇵🇱 Kolejny model ukończony – bretońska czarodziejka Caroline de Aques dołącza do szeregów Bretonnii, a w razie potrzeby także jej sojuszników: Imperium i Kislevu. Caroline biegle posługuje się zarówno bretońskim, jak i imperialnym reikspiel. Gdy była młoda, jej rodzice dostrzegli jej talent magiczny. Aby uchronić córkę przed zabraniem przez Panią Jeziora, wysłali ją do szkoły magii w Middenheim. Po latach nauki Caroline jest gotowa powrócić do Bretonnii.
Miniaturę kupiłem w sklepie internetowym – zanim do mnie trafiła, zdążyła już stracić swój miecz. Księga, zwój rozproszenia oraz torba pochodzą z zestawu Frostgrave Wizards, który kupiłem z kolegą rok lub dwa lata temu.
🇬🇧 One more model finished – Bretonnian sorceress Caroline de Aques joins the ranks of Bretonnia and, in times of need, its allies: the Empire and Kislev. Caroline speaks both Bretonnian and Imperial Reikspiel fluently. When she was young, her parents noticed her magical talent. To prevent their daughter from being taken by the Fay Enchantress, they sent her to a magical school in Middenheim. After years of study, Caroline is ready to return to Bretonnia.
I bought this miniature from an online shop; she had already lost her sword before I received her. The book, dispel scroll, and bag come from the Frostgrave Wizards set that I bought with a friend a year or two ago.
🇵🇱 W ten czwartek miałem okazję poćwiczyć Sharp Practice od TooFatLardies. Jest to napoleońska gra skirmishowa i jako taka wykorzystuje mniej modeli niż rozgrywka w Black Powder.
Rozegraliśmy scenariusz, w którym jedna strona musiała odnaleźć szpiega ukrytego w jednym z trzech budynków, podczas gdy druga robiła wszystko, by maksymalnie jej to utrudnić. Pod czujnym okiem Rafała z Bolter.pl dowodziłem Hiszpanami przeciwko Brytyjczykom Tomka.
🇬🇧 This Thursday, I had the opportunity to practiseSharp Practiceby TooFatLardies. It is a Napoleonic skirmish game and, as such, uses fewer models than a game ofBlack Powder.
We played a scenario in which one side had to locate a spy hidden in one of three buildings, while the opposing side had to do everything possible to make that task harder. Under the watchful eye of Rafał from Bolter.pl, I led the Spaniards against Tomasz’s British.
🇵🇱 Podsumowanie: – Zdecydowanie muszę grać w to częściej, być może własnymi Rosjanami – choć wcześniej muszę jeszcze pomalować ich więcej. – To, co szczególnie mnie w tym zaciekawiło, to fakt, że jest to napoleońska gra skirmishowa, ponieważ tę epokę zazwyczaj kojarzę niemal wyłącznie z wielkimi bitwami. – System aktywacji jest bardzo przyjemny – opiera się na talii kart i zawiera losowe wydarzenia, takie jak oficer wdepnięcie w coś nieprzyjemnego. Dużym atutem są też różne osobowości dowódców. – Podoba mi się również sposób, w jaki morale stopniowo spada w trakcie rozgrywki.
🇬🇧 Summary: – I definitely need to play it more, perhaps with my own Russians – though before that, I still need to get more of them painted. – What I find especially interesting is that this is a Napoleonic skirmish game, since I usually associate that era almost entirely with large-scale battles. – The activation system is very enjoyable – it uses a deck of cards and includes random events, such as an officer stepping in something unpleasant. The different personalities of the leaders are also a great addition. – I also like the way morale gradually decreases over the course of the game.
🇵🇱 Dziś rozegrałem swoją pierwszą partię w Black Powder oraz pierwszą grę w sklepie Bolter. Zagraliśmy scenariusz trzy na trzy, w którym głównym celem było zdobycie i utrzymanie klasztoru. Ponieważ nie mam jeszcze wielu pomalowanych rosyjskich modeli, skorzystałem z pożyczonych figurek, uzupełniając je moim jedynym w pełni pomalowanym batalionem wraz z dowództwem.
To była bardzo ciekawa rozgrywka. Grałem w drużynie z Damianem (Portugalczycy) i Rafałem (Brytyjczycy) przeciwko Adamowi (Legia Nadwiślańska), Marianowi i Mikołajowi (Francuzi).
🇬🇧 Today I played my first game of Black Powder and my first game at the Bolter shop. We played a three-on-three scenario where the main objective was to secure and hold a monastery. As I don’t have many painted Russian models, I used some borrowed ones along with my only fully painted battalion and its command group.
It was an interesting game. I teamed up with Damian (Portuguese) and Rafał (British) against Adam (Vistula Legion), Marian, and Mikołaj (French).
🇵🇱 Podsumowanie: – Moja pierwsza gra w Bolterze i zarazem pierwsza rozgrywka w Black Powder. Lista świetnych miejsc do grania we Wrocławiu wciąż się wydłuża – zawsze z przyjemnością gram w Planszowka.pl (to tam wróciłem do hobby, zamawiając WFB/Bolt Action jeszcze przed startem AoS) oraz u Agi i Ady. Mam nadzieję wrócić do Boltera, przynajmniej po to, by pograć i nauczyć się więcej Black Powder. – Miły powrót do epoki napoleońskiej. Myślę, że warto byłoby poczytać więcej o tym okresie i jego jednostkach. – Gra napisana przez Ricka Priestleya i Jervisa Johnsona nie może być zła – jest naprawdę przyjemna i nieco inna od systemów, do których jestem przyzwyczajony. – Wstyd się przyznać, że większość mojej armii nie jest pomalowana – poza dowódcą, jednym batalionem piechoty i dwoma działami. Najpierw muszę dokończyć trochę WFB, a potem wrócić do Black Powder. – Mam nadzieję, że to nie była moja ostatnia gra. Graliśmy we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku – działa tu grupa na Facebooku „Wrocławscy Bonapartyści”.
🇬🇧 Summary: – My first game at Bolter and my first game of Black Powder. The list of great places to play in Wrocław keeps growing – I always enjoy playing at Planszowka.pl (I got back into the hobby by ordering WFB/Bolt Action from them before AoS started) and at Aga and Ada. I hope to return to Bolter, at least to play and learn more Black Powder. – A nice return to the Napoleonic era. I think it would be a good idea to read more about that period and its units. – A game written by Rick Priestley and Jervis Johnson can’t be bad – it’s really enjoyable and a bit different from the systems I’m used to. – Shame on me that most of my army isn’t painted, apart from the commander, one infantry battalion, and two cannons. I need to finish some WFB and then get back to Black Powder. – Hopefully, this won’t be my last game. We played in Wrocław, Lower Silesia – there’s a Facebook group called “Wrocławscy Bonapartyści.”
1. Edycja piąta WFB była w pewnym sensie poprawioną edycją czwartą. Podstawowy zestaw zawierający podręcznik główny (Rulebook). księgę bitwy (Battle Book), dwie armie które w tej edycji dostały podręczniki: staroświatową Bretonnię (Bretonnia) i Jaszczuroludzi (Lizardmen) rodem z dusznych dżungli Lustri czy Południowych Ziem oraz linijki, kości, kartonowe budynki: wieżę, domostwo i stajnię. W przypadku Bretonni – byli już w podręczniku do czwartej edycji, ale nie otrzymali własnej księgi armii (Army Book). W piątej edycji Bretonnia przeszła znaczną metamorfozę, z armii która wyposażeniem przypominała w poprzedniej edycji Imperium przekształciła się w armię rycerzy wspieranych przez zbrojnych plebejskiego pochodzenia. Jaszczuroludzi historii nie pamiętam, wcześniej fluff wspominał o Slannach – potężnych istotach wędrujących między wymiarami, którzy w piątej edycji zostali faktycznymi przywódcami armii Jaszczuroludzi. W poprzedniej edycji zestaw podstawowy z podręcznikami zawierał Wysokie Elfy (High Elves) oraz gobliny (Orcs & Goblins).
W piątej edycji wiele armii do końca korzystało z podręczników armijnych z czwartej edycji: – Imperium (The Empire), Krasnoludy (Dwarfs), Leśne Elfy (Wood Elves), Mroczne Elfy (Dark Elves), Chaos Dwarfs (Krasnoludy Chaosu), Skaveny (Skavens), Orki i Gobliny (Orcs & Goblins). W piątej edycji następujące armie otrzymały podręczniki: – Bretonnia, Jaszczuroludzie, Dogs of War (najemnicy, w znacznej części z Tilei, ale nie tylko), Wampiry ( Vampire Counts – księga armii zastąpiła dotychczasową księgę Undead, dodatkowo w WD wyszły Tomb Kings – Królowie Grobowców), Wysokie Elfy (High Elves – otrzymały nowy podręcznik), Czempioni Chaosu i Królestw Chaosu (Champions of Chaos and Realm of Chaos – otrzymali nowy podręcznik w miejsce poprzedniej – Chaos).
Dla pewnych armii była to ostatnia edycja w której miały grywalny podręcznik np. Chaos Dwarfs i Dogs of War.
2. Skoro wspomniałem o Księgach Armii, zostanę przy tym co jest związane z armiami. Wielu z nas zapewne wie, jak wyglądało to w edycji 6, w której był sztywny podział na postacie (Characters) i jednostki (Units) np. lord (np. elektor czy wielki mistrz), lord czarodziej (wizard lord), kapitan (captain), czarodziej (wizard) i oddziały podstawowe (Core), wyjątkowe (Special) i rzadkie (Rare). W edycji piątej nie było czegoś takiego, za to był podział procentowy zwany Selekcją Armii (Army Selection). Dla przykładu użyję selekcji którą posiada armia Imperium: Postacie (Characters) 0-50% – lord (jeden i tylko jeden), bohaterowie (hero), czampioni oddziałów (champion), chorąży armijny (battle standard bearer), ujeżdżone potwory (ridden monsters) i wszyscy czarodzieje (wizards) byli w tej puli. Regimenty (Regiments) 25%+ – każdy oddział w armii był w tej puli. Maszyny bojowe (War Machines) 0-25% – działa, moździerze, czołg parowy i każda inna maszyna. Monsters (potwory) 0-25% – wszystkie potwory bez jeźdźca. Imperium mogło wziąć np. smoka. Sojusznicy (Allies) 0-25% – Bretończycy, Krasnoludy, najemnicy z Tilei, Wysokie Elfy i Leśne Elfy.
Tak więc mając 1000 punktów gracz mógł mieć w armii do 500 punktów postaci, przynajmniej 250 punktów w oddziałach, do 25% w maszynach, o ile nie wystawiał żadnych potworów czy sojuszników.
Oczywiście różne armie miały różne punkty procentowe w Selekcji Armii (np. Bretonnia mogła mieć do 75% postaci w składzie swojej armii).
Pierwszą ważną różnicą jest generał – armia zawsze miała generała z górnej półki i zawsze mógł być tylko jeden (w 6 na większe punkty można mieć np. dwóch wielkich mistrzów z których jeden był generałem), o ile w 6 edycji na tysiąc punktów generałem był bohater czy czarodziej (bo lord był nie dostępny), to w edycji piątej generałem zawsze był lord (u Imperium zwany General of Empire – jego statystyki w 6 edycji odziedziczył Wielki Mistrz). Kolejną różnicą był czempion – w piątej edycji czempion liczy się do puli postaci i może być wyposażony w jeden magiczny przedmiot. Bohater może mieć dwa przedmioty i Lord trzy. Można było mieć tylko jednego chorążego armii, który posiadał statystyki czempiona i mógł wziąć jeden magiczny przedmiot, który mógł być magicznym sztandarem. Było czterech różnych czarodziei – czarodziej (Wizard), czarodziej czempion (Wizard Champion), czarodziej mistrz (Master Wizard) i czarodziej lord (Wizard Lord). Ilość przedmiotów była uzależniona od poziomu – czarodziej mógł mieć jeden przedmiot i czarodziej lord cztery. Czarodziej ostatniego stopnia był też całkiem niezłym wojownikiem względem swojego odpowiednika z następnej edycji.
3. Mogę jasno powiedzieć – Magia kompletnie różniła się między edycją 5 a 6 i kolejnymi. By móc czarować należało nabyć dodatek autorstwa Ricka Priestleya o nazwie „Warhammer – Magic” (ewentualnie grać z kimś, kto owy dodatek posiadał). Książka dostępna była wyłącznie w pudełku z wszystkimi akcesoriami potrzebnymi dla czarodziejów żyjących w świecie Warhammera. W skład dodatku wchodziły karty dla każdego magicznego przedmiotu z księgi magii, efekty czarów, skaveńskie warp tokeny, a przede wszystkim najważniejsze – talie kart czarów (spell decks) oraz karty Wiatrów Magii (Winds of Magic). Następujące talie kart czarów zostały wydane: Magia Bitewna – Battle Magic, Magia zielonych – Waaagh! Magic, Magia Skavenów – Skaven Magic, Wysoka Magia – High Magic, Mroczna Magia – Dark Magic, Magia Nekromancka – Necromantic Magic, Magia Krasnoludów Chaosu – Chaos Dwarf Magic. W samej księdze magii było jeszcze więcej czarów, bo była tam magia Kisleva – Ice Magic, czary ośmiu Imperialnych kolegiów magii i czary trzech złowrogich potęg Chaosu – talie kart Chaos otrzymał później w dodatku Królestwa Chaosu (Realm of Chaos).
Czary były losowane przed grą z talii kart dostępnej dla danego czarodzieja np. czarodziej Wysokich Elfów musiał się zdecydować czy losować czary z talii Magii Bitewnej czy Wysokiej. Kart Wiatrów Magii było 36 sztuk – czym one były? Zniknęły w edycji 6 i już nigdy nie wróciły, zastąpione kośćmi d6. Karty Wiatrów Magii odpowiadały w edycji 5 za magię. Na początku swojej tury magii gracz rzucał 2k6 po czym wyciągał na przemian odpowiednią liczbę kart wiatrów magii – jedna karta dla siebie, jedna dla przeciwnika, jedna karta dla siebie itd. do wybrania z talii odpowiedniej liczby kart.
Faza magii wyglądała następująco: 1. Czar rzucony przez gracza do którego należała faza magii. 2. Przeciwnik próbuje kontrować lub nie czar z kartą wiatru magii Dispel lub np. Dispell Scroll. 3. Rzucający czar może wzmocnić czar. 4. Czar się udaje lub też nie. 5. Wróć do punktu pierwszego.
Następujące karty Wiatrów Magii znajdowały się w talii: 22 karty mocy (Power) do rzucania czarów lub wspierania rozpraszania, 1 Moc Totalna (Total Power) – czar rzucony w ten sposób był nie do zatrzymania, 8 rozproszeń (Dispel), 1 Pojedynek Umysłów (Mental Duel), 1 Zniszczenie Czaru (Destroy Spell) – specjalne rozproszenie mogące także zniszczyć czar, 1 Odbicie (Rebound) – specjalne rozproszenie mogące dać szansę na rzucenie własnego czaru, 1 Wyssanie Magii (Drain Magic) – wyssanie magii i zakończenie fazy magii, 1 Ucieczka (Escape) – czarodziej posiadający tą kartę mógł uciec śmierci w chwili gdy stracił ostatnią ranę.
W kolejnej części postaram się opisać różnice w zasadach między edycją 5 a 6. Moja kariera z WFB zaczęła się właśnie od edycji 5, dzięki artykułowi który ukazał się w Gamblerze w roku 1997′. Po pytaniu na WROhammer odnośnie różnic, postanowiłem przypomnieć sobie edycję w którą grałem w swojej młodości. To już około 24 lata tak WFB jak i trochę dłużej WFRP.
I hope that this text will be also released in English in the future.
Piąta edycja Rulebook i Battle Book.Podręcznik do Magii.Talie Wiatrów Magii i czarów.
🇵🇱 Wczoraj wieczorem, około godziny 20:00, zdałem sobie sprawę, że muszę dokończyć kilku częściowo pomalowanych żołnierzy do mojej armii Imperium i Kislevu. Mam tendencję do zaczynania nowych projektów i porzucania ich na rzecz kolejnych, co nie jest najlepsze – na biurku leży sporo prawie ukończonych modeli.
Tym razem zamiast tylko o tym myśleć, zabrałem się za malowanie rajtarów i ich koni. Większość pracy wykonałem przed północą, a ostatnie detale dokończyłem dziś rano, jeszcze przed rozpoczęciem pracy.
Do jednego wcześniej pomalowanego dołączyło czterech kolejnych rajtarów z Hochlandu. Teraz mam solidny oddział szlachetnych synów Imperium, gotowych walczyć za swojego elektora, Adelberta Ludenhofa, za cesarza Karla Franza z rodu Holswig-Schliestein oraz w imię Sigmara!
🇬🇧 Yesterday evening, around 8 o’clock, I realized that I needed to finish some partially completed soldiers for my Empire and Kislev army. I’m very good at starting new projects and then abandoning them to begin something else, which isn’t ideal, as I have many nearly finished models on my desk.
This time, instead of just thinking about it, I started painting the pistoliers and their horses. I did most of the work before midnight, with a few final details completed this morning before starting work.
Four more Hochland pistoliers have joined the single one I painted earlier. Now I have a solid unit of noble sons of the Empire, ready to fight for their Elector Count, Adelbert Ludenhof, for Emperor Karl Franz of the Holswig-Schliestein line, and in the name of Sigmar!
🇵🇱 W końcu udało mi się ukończyć kilka modeli, które zacząłem malować już jakiś czas temu. Nadal czeka jeszcze kilka kolejnych – albo na dokończenie, albo nawet dopiero na rozpoczęcie.
🇬🇧 I finally managed to finish some models that I had started painting quite a while ago. There are still a few more waiting to be finished – or even started at all.
🇵🇱 Dzisiaj razem z Marianem rozegraliśmy większą bitwę na 2250 punktów na stronę. Marian wystawił swoją armię Reiklandu, a ja zagrałem Bretonnią z pogranicza Parravon i Quenelles. Wciąż na nowo uczymy się gry, więc siłą rzeczy od czasu do czasu nadal popełniamy błędy.
🇬🇧 Today Marian and I played a bigger game at 2250 points per side. Marian brought his Reikland army, while I fielded Bretonnians from the borderlands between Parravon and Quenelles. We are still in the process of relearning the game, so naturally we are still making mistakes from time to time.
🇵🇱 Podsumowanie: – Trudno poradzić sobie z magią, gdy przeciwnik wystawia trzech czarodziejów (4., 2. i 1. poziomu), a ty masz tylko jednego czarodzieja 2. poziomu. – Po raz pierwszy od dawna musiałem zmierzyć się z aż tak dużą siłą ognia – trzema armatami i dwoma Hellblasterami. – Mój najlepszy oddział, Rycerze Graala, został dosłownie rozstrzelany, a nawet sztandar poprawiający ich Ward Save nie zdołał ich ochronić. – Zbrojni nie osiągnęli niczego, choć przynajmniej przetrwali, podobnie jak łucznicy. – Mój Chorąży Armijny, jak zwykle, wykonał swoje zadanie bardzo dobrze, ale książę nie spisał się szczególnie dobrze. – Być może później dodam tutaj także rozpiskę armii. – Mimo wszystko była to bardzo dobra gra, a zakończyła się remisem – Marian zdobył 1472 punkty, a ja zakończyłem bitwę z wynikiem 1542 punktów.
🇬🇧 Summary: – It is difficult to deal with magic when your opponent brings three wizards (level 4, level 2, and level 1) and you only have a single level 2. – For the first time in a long time, I had to face that much shooting – three cannons and two Hellblaster Volley Guns. – My finest unit, the Grail Knights, was shot to pieces, and even the banner improving their Ward Save could not protect them. – The Men-at-Arms achieved nothing, though at least they survived, just like the bowmen. – My Battle Standard Bearer did his job well, as usual, but my Duke did not perform particularly well. – I may add the army list here later.Still, it was a very good game, and it ended in a draw – Marian scored 1472 points, while I finished with 1542.
🇵🇱 Minęło już wiele lat od chwili, gdy po raz pierwszy zagrałem w 6. edycję, zaczynając wcześniej od 5. edycji około 1997 roku. Z czasem grałem coraz mniej, aż w końcu przestałem mniej więcej około 2005 roku. Moja jedyna armia przez długi czas stała na półce nad biurkiem, a ja sięgałem po nią bardzo rzadko – raz w roku, a czasem nawet i nie – aż mniej więcej do 2015 roku.
W 2015 roku, kiedy zacząłem nową pracę, poznałem znajomego (dzięki, Krzysztofie), który grał Orkami i Goblinami w 9th Age, i to wciągnęło mnie z powrotem. Mniej więcej w tym samym czasie usłyszałem też, że GW ma jakieś plany związane z WFB, więc kupiłem Zielonego Rycerza, dwa trebusze i trzy pudełka Zbrojnych. Ostatecznie okazało się to dobrą decyzją, ponieważ niedługo potem GW porzuciło mój ukochany system.
Wtedy wszystko zaczęło się od nowa. Wkręciłem się w Bolt Action, a dzięki temu poznałem wielu świetnych ludzi, których wcześniej nie znałem. Było to w 2016 roku, kiedy zacząłem kolejną nową pracę – najlepszą, jaką miałem. Wtedy też zorientowałem się, że wiele spośród poznanych przeze mnie osób zbiera albo gra w WFB. Na szczęście odnowiłem też kontakt z ludźmi, z którymi straciłem go 15 lat wcześniej (dzięki, Maniexite, Pokrzyw., Rafale i wielu innym).
Zaczynaliśmy od mniejszych gier – na 1000, 1200 czy 1500 punktów na stronę – ale teraz doszliśmy do dość historycznego momentu: 2250 punktów. Moja armia wygląda dziś niemal tak samo jak podczas ostatniego turnieju, w którym grałem w Sfanie, dawnym sklepie we Wrocławiu, z jedną istotną różnicą – teraz mam Zbrojnych, których wtedy jeszcze nie posiadałem, a także kilku dodatkowych łuczników. Inne są też niektóre magiczne przedmioty i cnoty moich bohaterów, choć nadal nie pamiętam już wszystkich rzeczy, które kiedyś nosił mój książę Tancred de Beauville.
Wiele się zmieniło. Obecnie najczęściej gram w 7. edycję, ale nadal lubię od czasu do czasu wracać do 5. i 6. edycji.
🇬🇧 Many years have passed since I first played 6th edition, having started with 5th edition around 1997. Over time, I played less and less, and eventually stopped somewhere around 2005. My only army stood on the shelf above my desk for a long time, and I played with it only rarely – once a year, or sometimes not even that – until around 2015.
In 2015, when I started a new job, I met a friend (thank you, Krzysztof) who played Orcs & Goblins in 9th Age, and that drew me back in. Around that time, I also heard that GW had some plans connected with WFB, so I bought the Green Knight, two trebuchets, and three boxes of Men-at-Arms. In the end, that turned out to be a good decision, because GW soon discontinued my beloved system.
Then everything began again. I got into Bolt Action, and through it I met many great people I had not known before. That was in 2016, when I started another new job – the best one I have had. It was then that I realised many of the people I met were collecting or playing WFB. Happily, I also renewed contact with people I had lost touch with 15 years earlier (thank you, Maniexite., Pokrzyw, Rafał and many others).
We started with smaller games – 1000, 1200, or 1500 points per side – but now we have reached a rather historic moment: 2250 points. My army now looks almost the same as it did at the last tournament I played at SFAN, the old shop in Wrocław, with one important difference – now I have Men-at-Arms, which I did not own back then, as well as some additional archers. Some of the magic items and virtues on my characters are different too, though I still do not remember every item my Duke Tancred de Beauville used to carry in the past.
A lot has changed. These days I spend most of my time playing 7th edition, but I still enjoy returning to 5th and 6th from time to time.
🇵🇱 W sobotę, 23 stycznia 2021 roku, rozegraliśmy bitwę polową z udziałem czterech graczy i czterech armii, z których każda liczyła do 1500 punktów. Partia została rozegrana w układzie dwóch na dwóch. Po stronie dobra stanęły moje siły Imperium i Kislevu oraz Wysokie Elfy Piotrka, podczas gdy siły zła reprezentowały dwie armie Zwierzoludzi dowodzone przez Mariana i drugiego gracz, którego imienia nie pamiętam.
Istniało wiele możliwych powodów, dla których siły dobra mogły sprzymierzyć się przeciw sługom ciemności. W tym przypadku Wysokie Elfy mogły poszukiwać starożytnych skarbów lub artefaktów pozostawionych w Starym Świecie z czasów, gdy przed wiekami utrzymywały tam jeszcze swoje kolonie. Siły Imperium i Kislevu zostały wysłane, by zbadać ich obecność oraz zamiary. Ponieważ nie miały większych powodów do konfliktu, szybko odkryły, że stają naprzeciw wspólnego wroga – równie zdeterminowanego, by odkryć sekrety ukryte w pradawnych elfickich ruinach.
🇬🇧 On Saturday, 23 January 2021, we fought a pitched battle with four players and four armies, each worth up to 1500 points. The game was played as a two-versus-two clash. On the side of good stood my Empire and Kislev force alongside Piotrek’s High Elves, while the forces of evil were represented by two Beastmen armies led by Marian and another player, which name I do not remember.
There were many possible reasons for the forces of good to join together against the servants of darkness. In this case, the High Elves may have been searching for ancient treasures or artefacts left behind in the Old World from the time when they still maintained colonies there many centuries ago. The Empire and Kislev force had been sent to investigate their presence and intentions. With little cause for conflict between them, they soon discovered that they faced a common enemy – one equally eager to uncover whatever secrets were hidden within the ancient elven ruins.
🇵🇱 Podsumowanie: –Pierwsza duża bitwa 2021 roku – miejmy nadzieję, że nie ostatnia tego typu. – Naprawdę muszę jeszcze raz przejrzeć podręcznik do 7. edycji, bo w trakcie gry wciąż natrafialiśmy na pewne niejasności, a część z nich nadal pozostaje nierozstrzygnięta. – Po raz pierwszy mój moździerz faktycznie wyrządził przeciwnikowi szkody, zamiast samemu wybuchnąć. Z kolei armata spisała się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. – Moja rozpiska była niemal identyczna jak w poprzednich grach. – Był to również mój pierwszy raz z Magią Cieni i muszę przyznać, że te czary są naprawdę świetne – szczególnie zaklęcia numer 4 i 5, które najbardziej przypadły mi do gustu. Na dodatek po długim czasie udało mi się rzucić pierwszą Nieodpartą Siłę – potrójna szóstka!
🇬🇧 Summary: – The first major battle of 2021 – hopefully not the last of its kind. – I really need to go back over the 7th edition rulebook, because we still ran into a few uncertainties, and some of them remain unresolved. – For the first time, my mortar actually did damage to the enemy instead of exploding on its own. The cannon, in turn, performed better than ever. – My army list was almost identical to the ones I had used in earlier games. – It was also my first time using the Lore of Shadows, and I must say those spells are excellent – especially spells 4 and 5, which I liked the most. On top of that, I got my first Irresistible Force in a long while – triple sixes!