W piątek ‚weteranów‚ 12.07.2024 roku zagraliśmy scenariusz z książki „Ostfront” wydanej przez Warlord Games. Przełamanie pozycji rosyjskiej Armii Czerwonej – przez nacierające Tygrysy to było coś, co zawsze chciałem zagrać. Upamiętniliśmy zmagania zwycięskiej Armii Czerwonej z niemiecką ofensywą pod Kurskiem – „Operacja Cytadela” rozpoczęła się od huku dział wielu kalibrów z obu stron.
Naszą potyczkę w doborowym gronie rozegraliśmy we Wrocławskim klubie Bolter, Armię Czerwoną reprezentowaliśmy razem z Cornholio, po drugiej stronie trafiło się paru graczy jak Maxim, Rafał i Torgil, zmaganiom na stole kibicowało zacne grono w postaci Grześka i Witka. Graliśmy z Cornholio rolę obrońców pierwszej linii obronnej pod Kurskiem, w jednym z miejsce w którym Niemcy próbowali przełamać tą linię.
Więcej zdjęć zrobionych przez Maximai Torgilla a wrzuconych na naszą wrocławską grupę Bolt Action.
On ‚Veterans‚ Friday, July 12, 2024, we played a scenario from the book „Ostfront„ published by Warlord Games. Breaking the position of the Russian Red Army by the attacking Tigers was something I always wanted to play. We commemorated the struggles of the victorious Red Army with the German offensive near Kursk – „Operation Citadel” began with the roar of guns of many calibers from both sides.
We played our match in a select group in the Bolter club in Wrocław, we represented the Red Army together with Cornholio, on the other side there were a few players such as Maxim, Rafał and Torgil, the competition on the table was supported by a distinguished group in the form of Grzesiek and Witek. Cornholio and I played the role of defenders of the first defensive line near Kursk, one of the places where the Germans tried to break through this line.
More photos taken by Maximand Torgiland uploaded to our Bolt Action group from Wrocław.
Pierwsza linia obrony Armii Czerwonej. The first line of defense of the Red Army.ZiS-3 i snajper. ZiS-3 and sniper.Another ZiS-3 and a lot of brave Russian solders. Kolejny ZiS-3 i wielu bohaterskich Rosjan.Defense line of Red Army. Linia obronna Armii Czerwonej.Right wing of Torgil. Prawe skrzydło Torgila.45 mm in the middle. 45 mm w centrum.Three Tigers. Trzy Tygrysy.Smoke in front of ZiS-3. Zasłona dymna przed ZiS-3.More smoke. Więcej dymu.Tigers plus support. Tygrysy z wsparciem.Ready, aim, fire! Gotowy, celuj, ognia!Pionieers advanced. Pionierzy uderzyli.Russian reinforcemenrs. Rosyjskie posiłki.
Posumowanie: – mieliśmy jako Armia Czerwona nieco ponad 2k wobec 4k+ Niemców, nie daliśmy rady, ale bardzo dobrze się bawiliśmy! – nie było wśród nas graczy którzy przesadzają z rozpiskami – rozpiski były dość umowne! – z Cornholio przegraliśmy walkę o pierwszą linię, witamy na kolejnych dwóch 😉 . – Armia Czerwona na szczęścię tą wielką bitwę wygrała!
Summary: – we had as Red Army just over 2k against 4k+ of Germans, we couldn’t handle it, but we had a lot of fun! – there were no players among us who exaggerated with the schedules – the schedules were quite conventional! – We lost the fight for the first line with Cornholio, welcome to the next two 😉 . – Fortunately, the Red Army won this great battle!
Kiedy opadł bitewny kurz ostatniego lokalnego starcia, stoczonego we Wrocławskim Bolterze udało mi się znaleźć chwilę, by napisać parę słów o samym wydarzeniu, do którego link dostępny jest TUTAJ. Format punktowy – 869 punktów pod Parowe Mistrzostwa Polski które odbędą się 10-11 sierpnia w Trójmieście. Dla odmiany zagraliśmy turniej w którym całe wpisowe poszło na cele Gdzie był Wrocław – czyli na nowe tereny i inne rzeczy związane z organizacją kolejnego wrocławskiego mastera na którego serdecznie zapraszam w imieniu GBW którego częścią jestem 😉 . Nasze lokalne turnieje odbywają się co miesiąc i zawsze na nie z wielką chęcią wracam.
Opisy naszych masterów można znaleźć na tym blogu – 2023 i 2024 – oczywiście każdy master będzie miał swój wpis.
Dawid i Mauro.Wyzwanie rzucone Kronosowi zaowocowało bardzo fajną grą, którą ostatecznie bardzo mocno przegrałem.Świetne malowanie i podstawka – robota Kronosa.Pracownia gdzie graliśmy sporo śmiesznych gier, bo jak można inaczej grać na ostatnich stołach?Legion Morri „Walusia”.Ostatnie Przymierze Jeremiego. A tu Mumakil „Szklanego”. Druga runda ma się ku końcowi. Korsarze „Cornholio” w akcji. Goblin Town „Maxa” w akcji. Po prawej „Dominator” – organizator tego zamieszania 😉 .Część Gdzie był Wrocław na jedzeniu i piwie po wydarzeniu.
Podsumowanie: – dzięki wszystkim za przybycie, mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnym lokalnym turnieju! – były wyzwania (challenge) – najlepsze by się najwięcej uczyć – grając z kimś kto długo w to gra, dzięki Kronos za świetną grę! Dzięki Dawid i Jaremi za równie fajne potyczki! – Gdzie był Wrocław jest otwarty na nowych kandydatów, ale o tym więcej wkrótce. – A może Chciałbyś/chciałabyś spróbować swoich sił w Middle Earth: SBG ale nie wiesz czy to dla Ciebie? Przeczytaj, bo trochę o tym systemie napisałem TUTAJ. A jeśli to nie będzie przekonujące zapytaj o grę demo na wrocławskiej grupie Middle Earth: SBG. Oczywiście na grę demo zawsze możesz się umówić bez czytania tego mojego wpisu. – nasze cele to na pewno uczestniczenie w różnych wydarzeniach związanych z tym zacnym systemem, a one poza Wrocławiem odbywają się w całej Polsce – wspomniany wcześniej turniej w Trójmieście, a także Drużynowe Mistrzostwa Polski które odbywają się pod koniec listopada w Bydgoszczy.
Last Thursday (29.06.2024) in Bolter, Wrocław we played with Gingerhead our first game in Gods of War: Togo – before the release of Royal Navy I played many games against Empire of Japanese. Anyway this time I met with Royal Navy near ClaudetteIsland. Before this game, I had three games fought in one afternoon against Goldfish Royal Navy.
W ostatni czwartek (29.06.2024) we wrocławskim Bolterze, zagraliśmy z Gingerhead naszą pierwszą grę w w Bogów Wojny: Togo – przed wydaniem Królewskiej Marynarki Wojennejgrałem wiele gier przeciwko Cesarstwu Japonii. Tym razem spotkałem się dla odmiany niedaleko wyspy Claudette z brytyjską marynarką wojenną. Przed tą grą miałem trzy rozgrywki stoczone jednego popołudnia przeciwko Brytyjczykom Karasia.
Varyag&Novik.Island of Claudette. Wyspa Claudette.Borodino – Suworow.Borodino – Suworow.Russian fleet on the way. Rosyjska flota.Both fleets coming close to each other. Obie floty zbliżają się do siebie.Russian flagship recieved several hits, some of them started fire. Rosyjski okręt flagowy otrzymał kilka trafień, kilka z nich rozpoczęło pożary.Borodino – Suworow&Borodino.Both fleets coming close to each other. Obie floty zbliżyły się do siebie na krótki dystans.Russian flagship – Suworow losed to massive Royal Navy artillery volleys. Rosyjski okręt flagowy – Suworow stracony od licznego ognia floty brytyjskiej.Another Borodino – Borodino losed. Kolejny Borodino – Borodino stracony.Varyag attempts to save a day by ramming… Variag próbował ratować dzień przez taranowanie…… losed moment later. … stracony chwilę później. How it looked from the Gingerhead side – Royal Navy. A tak to wyglądało ze strony Brytyjczyków Gingerhead’a.Photo from Gingerhead. Zdjęcie od Gingerhead.Final Countdown/Gingerhead.
Summary: – I losed badly 81 to 8, so it was massacre. – Royal Navy was raised due great help of campaign started on Kickstarter. – thank you Gingerhead for great game! Still Royal Navy is something I had to learn how to play with.
Podsumowanie: – przewaliłem tą grę strasznie, 81 do 8, to była masakra. – Królewska Marynarka Wojenna powstała dzięki dużej pomocy kampanii na Kickstarterze. – dziękuję Gingerhead za świetną grę! Nadal wiem, że jest trochę nauki jak grać na Królewską Marynarkę Wojenną.
For winner Karol Gingerhead! Dla zwycięzcy – Karola Gingerhead!
W ostatnią sobotę 13.04.2023 w poznańskim klubie Wargamer odbyła się Wiosenna Ofensywa 2024 czyli lokalny turniej w Bolt Action, na który obok drużyny gospodarzy przybyli gracze z Ostrowa Wielkopolskiego, Swarzędza, Warszawy i Wrocławia.
Gry toczone były z limitem 1250 punktów na stronę, maksymalnie 13 kości rozkazu oraz rozpiskami wzmocnionych plutonów z wyposażeniem dostępnym do wiosny/lata roku 1943′ – więcej o ograniczeniach, których jestem zwolennikiem można przeczytać na wydarzeniu TUTAJ.
Organizatorem turnieju była znana i lubiana grupa: Z Kostką i Miarką, miejsce do gry udostępnił poznański Wargamer, zaś wśród długiej listy sponsorów był m.in Wargamer Games Studio, Warlord Games i Warlord Games Polska, Coca Cola i wielu innych, informacje o nich możecie znaleźć na stronie wydarzenia którą udostępniłem powyżej.
Trochę zdjęć zrobionych w trakcie moich trzech potyczek które rozegrałem z: 1. Armią Czerwoną Maćka z Warszawy. Grałem jako obrońca. Liczne walki wręcz, ostrzał który bardzo bolał fińską broń pancerną, świetna rozgrywka z jednym z lepszych graczy jakich znam. Parę cennych uwag którymi Maciek podzielił się ze mną w trakcie rozgrywki. Oby do kolejnej potyczki! 2. niemieckim Afrika Korps Michała ‚Rommla’ z Poznania. W tym starciu mój pluton miał za zadanie zająć ważne strategicznie pozycje. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że strona broniąca mogła uderzać ze skrzydeł – co czyniło rozgrywkę ciekawszą. W potyczce wziął rzadko widywany na stołach Tygrys. 3. Szkotami Piotrka z Poznania. Ostatnie starcie, kiedy zmęczenie dawało o sobie znać, ale trzeba było walczyć dalej. Bitwa miejska, której nigdy nie toczyłem Finami, naszym celem było zajęcie ważnych strategicznie skrzyżowań i składów, pod koniec gry by było ciekawie zapadł zmierzch.
Wszystkie gry były świetne i mam nadzieję, że będziemy mieli znowu okazję zagrać.
Pierwsza gra z Maćkiem, w nietypowej scenerii dla obu stron.Zdjęcie z losowego stołu, zakradło się tu przypadkiem.Druga gra stoczona z Michałem ‚Rommlem’.I ostatnia potyczka z Piotrkiem, w walce o modernistyczne miasto projektowane przez patodeweloperów. Odstępy między budynkami sugerują rodzimy Wrocław.Cornholio z którym przyjechaliśmy z Wrocławia.Wargamer Poznań, miejsce które na pewno jeszcze odwiedzimy.
Zdjęcia autorstwa Mateusza Bulińskiego i udostępnione za jego zgodą:
Podsumowanie: – wielkie dzięki dla organizatorów za zorganizowanie świetnego wydarzenia w postaci turnieju oraz dla wszystkich uczestników za świetną atmosferę, miło było was znowu zobaczyć! – dzięki dla Matiego i Profesora za zorganizowanie super wydarzenia, szkoda, że brakło nań Profesora. – do zobaczenia na kolejnym waszym wydarzeniu, z chęcią wpadniemy i mam nadzieję, że uda się wybrać na między miastowe piwo po całym dniu grania!
Wywiad z braćmi Grzegorzem i Maciejem Molczykami – właścicielami studia GM Boardgames, Jakubem Golcem, członkiem tego zacnego zespołu i Adamem Cwynarem – właścicielem Bolterai oficjalnym wydawcą gier z pod znaku Bogowie Wojny: Generał Lee i Bogowie Wojny: Togo.
Maciek z AdamemBracia MolczykKuba
Dawno temu, za siedmioma morzami, za siedmioma rzekami i za siedmioma górami w nieodległej galaktyce, a mianowicie w stolicy Dolnego Śląska było dwóch braci Grzegorz i Maciej. Za tym kim obecnie są stoi ich świętej pamięci tato – Teodor, który zainteresował ich historią (Historia magistra vitae est – Historia jest nauczycielką życia – autor) i tym jaki ona miała i ma wpływ na świat który znamy. I nauczył wyciągać wnioski z tej równej matematyce dziedzinie wiedzy. A zaczęło się od szachów – kto z was nie grał w szachy? Pamiętacie plastikowe żołnierzyki z czasów PRL, ja i tak samo moi rozmówcy którzy urodzili się w tamtych czasach. Następnie pojawiła się „Bitwa na polach Pellenoru”, gry Dragona, Pustynna Burza i tak się zaczęło, a potem…
Gra testowa do Bogów Wojny: NapoleonGra na mapie, Bogowie Wojny: NapoleonGrzesiek tworzy grę z synem
Przechodząc do naszego wywiadu lecimy:
Cześć Adam, Grzesiek, Jakub, Maciej! Jak się macie? Wiecie zapewne po co tu siedzimy? – Hej, tak, Maciek wspomniał nam, że chcesz z nami porozmawiać.
Jak długo gracie w gry figurkowe jako gracze? Od jakich systemów zaczęliście? W które systemy graliście lub nadal gracie?
– Adam: Pierwsze spotkanie z grami figurkowymi miałem na początku lat 90-tych, był to Warhammer 40,000 II edycja i w mniejszym stopniu Epic. W tamtym czasie byłem w wojsku kronikarzem, a że często nie było o czym pisać, więc czasem malowałem figurki na dyżurze. Po II edycji Warhammera 40k była III edycja, Warmachina I edycja, po drodze była cała masa systemów jak Anima Tactics, Infinity, przez chwilę Malifaux. Część systemów do mnie przemówiła i w nich zostałem na dłużej. Inne odłożyłem z braku czasu. Po pewnym czasie trafiłem na Flames of War dzięki którym pierwszy raz spotkałem się z grami historycznymi. Bez wątpienia jest to mój ulubiony system, są też inne gry figurkowe, ale na wszystko brakuje czasu.
– Grzesiek: Bogowie Wojny: Napoleon, wiele różnych systemów traktowanych jako testy rozwiązań.
– Jakub: 18 lat w grach figurkowych, Władca Pierścieni od De Agostini, zbyt wiele gier by pamiętać, ale Middle Earth SBG i Śródziemie na zawsze w sercu.
– Maciej: późne lata 90′, Warhammer Fantasy Battle 4/5 edycja, najbardziej lubię Bolt Action, Chain of Command, Warhammer Ancient: Battles i Warhammer Fantasy Battle.
Kiedy podjęliście decyzję by zabrać się za tworzenie własnych gier? Jak wyglądał start?
– Adam: Od założenia Boltera przyświecała mi idea żeby było to coś więcej niż tylko sklep.
– Grzesiek: Dołączyłem do Maćka gdy siedzieliśmy u niego w domu i zaproponował byśmy stworzyli własny system.
– Jakub: W 2007 roku napisałem własną grę w zeszycie od biologii – jak używać figurek od WFB w systemie typu skirmish. System był podobny do Mordheim.
*Kuba do Bogów Wojny dołączył w czasach Bogowie Wojny: Lee i przez przypadek dodał propozyzję aktywacji do Bogów Wojny: Togo (między innymi w ten sposób stał się członkiem zespołu).
– Maciej: W pewnym momencie zdecydowałem się skończyć z Warhammerem, w momencie gdy zobaczyłem, że jedna figurka może wybić 50. Znajomy zaoferował mi w tym czasie pomoc z epoką napoleońską.
GM Boardgames – to nie jest wasza jedyna praca? Co poza tyme robicie w swoim życiu, jeśli nie jest to tajemnicą? – Adam: Od 2017 prowadzę Boltera z żoną jako miejsce dla hobbystów takich jak ja.
– Grzesiek: Zawsze jestem człowiekiem z cienia i takim pozostaje.
– Jakub: Nigdy nie pracowałem w GM Boardgames. Jestem z Boltera 🙂 !
– Maciej: Jestem nauczycielem historii w szkole średniej.
*Od siebie wiem, że Maciek prowadzi bardzo kreatywne zajęcia (autor).
Zagrałem kilka gier w Bogów Wojny: Lee który jest genialnym system i jestem zafascynowany Bogami Wojny: Togo, wypuściliście również Bogów Wojny: Napoleona – dlaczego XIX wiek? Wieki się zmieniają, ale w tamtym okresie świat należał do kilku imperiów. Wiek pary, żelaza i wielu zmian w technice wojskowej czy życiu zwykłych ludzi, co o tym powiecie?
– Grzesiek: Wiek XIX jest bardzo ciekawy i nigdy wcześniej nie było tak wielkiego przeskoku w sztuce prowadzenia wojny, jaki od jego początku do końca postąpił. Doszło do starć w których widać było przepaść między walczącymi stronami. Kolej, wiek pary.
– Jakub: Świetnym przykładem jest Kraj Kwitnącej Wiśni który dokonał olbrzymiego postępu w bardzo krótkim okresie czasu. Japonia jest kwintensencją przemian tego stulecia. Wiek XIX poza okresem napoleońskim jest mało znany, ale do tego by dotrzeć z nim do jak największej grupy ludzi, którzy chcielibyśmy by się tym okresem zainteresowali.
– Maciej: Wiek XIX jest pewną niszą, poza okresem napoleońskim czy wojny secesyjnej. Porównanie okrętów z początków XIX wieku, a z końca tegoś – zmiany są olbrzymie między żaglowcami na początku wieku, a stalowymi kolosami pokroju Mikasy napędzanymi silnikiem parowym.
Kiedy podjeliście decyzję o współpracy z najlepszym klubem-sklepem we Wrocławiu, czyli Bolterem?
– Maciej: Od Napoleona przychodziliśmy grać do dawnej lokalizacji Boltera na Sokolniczej gdzie byliśmy mile widziani i organizowaliśmy rozgrywki w ten system.
– Grzegorz: Pełna zgodność z wypowiedzią Maćka.
Adamie twórco wrocławskiego raju dla graczy figurkowych i nie tylko, a zarazem właścicielu Boltera, jak rozpoczęła się Twoja współpraca z GMboardganes?
– Adam: Pierwszą współpracę zaczęliśmy od wprowadzenia do sprzedaży Bogów Wojny: Napoleon – pierwszej gry z serii. Później Maciek wprowadził Bogów Wojny: Lee pierwszą edycję i na bazie sklepu sprzedawaliśmy ich ówcześnie metalowe modele. Później przyszedł czas na rozwój i postanowiliśmy wspólnie wydać Kickstartera do Bogów Wojny: Lee drugiej edycji i skierować się na rynek zachodni. A później ruszyło z kopyta.
Kickstarter był z metalowymi figurkami. Po złych doświadczeniach z produkcją metalowych odlewów zdecydowaliśmy się przejść w całości na nową technologię.
Czy są jakieś tajemnice które gracze otrzymają w najbliższej przyszłości? Może jakaś nowa flota do Bogów Wojny: Togo albo coś do Bogów Wojny: Lee?
– Grzegorz, Jakub i Maciej: Potwierdzić możemy oficjalnie, że po flocie brytyjskiej z Kickstartera będzie flota niemiecka I trwają prace and Grantem. Co do dalszych planów perspektywa jest bardzo odległa, więc na razie zajmujemy się pracą nad tym co jest zaplanowane najbliżej.
Generał Lee: Gettysburg 2023Bogowie Wojny: TogoBogowie Wojny: TogoKuba i Maciek na targach gier hobbistycznych Salute 2023
Jestem tutaj by popularyzować gry figurkowe, jesteście wielcy w tym co robicie – czy widzicie jakieś zagrożenie wobec gier figurkowych ze strony gier komputerowych?
– Adam: Współczesny świat jest na tyle szybki, że komputer oferuje łatwiejszy dostęp do rozrywki. Nasze hobby jest bardziej wymagające czasowo, trzeba przygotować modele, wyjść do ludzi, znaleźć środowisko graczy, dlatego ułatwiamy ten dostęp i promujemy nasze hobby również poza Bolterem.
– Grzegorz: Wiele osób traktuje gry bitewne jako okazję do spotkania się, jest to typowe spotkanie towarzyskie. Można grać w multiplayera i na czacie, ale to co innego.
– Jakub: Dużo osób z gier komputerowych, np. z Dawn of War dowiedziało się, że gra oparta jest na grach bitewnych, podobnie np. z Total War: Warhammer.
– Maciej: to są dwa różne światy – jest to konkurencja o wolny czas. Gry jedne i drugie mogą konkurować z każdym innym hobby, gry komputerowe nie są zagrożeniem dla gier bitewnych.
I ostatnie pytanie, co możecie powiedzieć o swoim systemie?
– Grzegorz: Podstawową różnicą pomiędzy tymi dwoma systemami jest, że Lee jest rozbudowanym systemem do walk lądowych, gdzie na stole możemy wojska w przeliczeniu na kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, co samo w sobie sterowanie takim rodzajem wojsk wymaga czasu. Togo z racji tego, że jest systemem morskim i za jego ideą stało by był systemem szybkim, przy zachowaniu klimatu rozgrywki wojen morskich. Wzięło się to z tego, że wszyscy w obecnych czasach cierpimy na deficyt czasu, gdzie ludzie nie będą musieli poświęcać wielu godzin, za to spędzą czas na dwugodzinnym spotkaniu. Na zrozumienie zasad do Togo wystarczy 15 minut, za to generał Lee jest grą dla doświadczonych generałów lubiących zaawansowane gry.
– Maciej: Napoleon jest systemem o dowodzeniu i bitwach na poziomie korpusu – kilku dywizji. Gdzie gracz musiał zastosować odpowiednie formacje, by uzyskać przewagę nad przeciwnikiem. Lee jest też systemem o dowodzeniu, tylko bitew o większej skali, gdzie wcielasz się w rolę wodza naczelnego całej armii i musisz się zmagać nie tylko z różnymi charakterami swoich generałów, ale i nowym elementem którego w napoleonie nie było, a mianowicie mgłą wojny, co wielokrotnie znaczy, że musisz podejmować decyzje w ciemno. Togo jest morską grą bitewną o planowaniu swoich manewrów z wyprzedzeniem i przewidywaniu gdzie może znaleźć się Twój przeciwnik i jak najlepiej wobec niego się ustawić.
GMBoardgames z swoimi systemami Bogowie Wojny: Napoleońskie, Bogowie Wojny: Lee i Bogowie Wojny: Togo których czas przypada na XIX wiek wypełniają niszę dotyczącą tego historycznego okresu, w trakcie którego doszło do wielu zmian w dziedzinie prowadzenia wojen, podróży czy produkcji przemysłowej. W najbliższym czasie wyjdzie druga edycja Bogów Wojny: Togo, która dzięki Kickstarterowipoza flotą brytyjską doczekała się także wersji angielskiej – pozostaje trzymać kciuki za sukces gry poza naszymi granicami!
Dziękuję Adamie, Grzegorzu, Jakubie i Maćku za możliwość przeprowadzenia z wami wywiadu i życzę powodzenia w projektach w jakich bierzecie udział, czy to tworzeniu nowych interesujących gier, czy to prowadzeniu miejsca jakim jest Bolter.
Yesterday with admiral Cornholio we played a game in Gods of War: Togo, our game was played in Bolter on 2,000 points of they own navies. So I took my Russian Navy and Łukasz played his Imperial Japanese. Our game was typical for games we play with Łukasz in any system we are playing.
In historical case I want to dedicate this post to general Jerzy Rusiło-Wołkowicki, hero of Russian Navy during Russian-Japanese war 1904-1905, after that he was a hero of Soviet Russian Navy as well – one of two Polish generals who survived Katyń – only 500 hundreds of more than 20,000 Polish officers, policeman, border guards, priests survived. Yes, Jerzy Wołkowicki is my countrymen and it wasn’t anything special to be a part of Austrian, German or Russian armies in times, where Poland wasn’t on maps (yet it was always in hearts of Polish people).
Our scenario was – counter-courses, which was interesting to play (again and again it’s interesting).
Lone island.Russian Baltic Fleet.Japanese Imperial Navy.Measure according to ship speed and the order.Orders are planned before they are taken.So be it.Both fleets coming closer.Torpedo boat released torpedos, they were brave…and died.Almost ramming, almost.Few against power of Russian Navy.Novik crew manage to sail as fast as possible. Varyag was lost.Just meters from hitting island.Borodino Suworow was rammed by Borodino Borodino…Unfortunately it was my biggest success.
Summary: – another great evening on Wieczór weteranów in Bolter, Friday weekly event, when Bolter is opened to late hours. A chance to meet many good people at once. – we are waiting for second edition of Gods of War: Togo with English version of rulebook and one more fleet – Royal Navy. More about it HERE. – as a sneak peak I can say, that interview with GM Boardgames are on the way!
OFFTOP – anyway wish you all good weekend and peace, no matter where you are or who you are – my mind is going to Ukraine&Russia, Palestinians, Yemen. As I mentioned Jerzy Wołkowicki who was and maybe still is hero for Russian Navy, we had generals Kazimierz Puławski or Tadeusz Kościuszko who were heroes of Independent War of USA. How many heroes do we share as people? Are they always soldiers? Most probably many of them are not military, like Ludwig Pasteur, Maria Skłodowska-Curie, Henry Ford and many, many others. From Sokrates to Tolkien beyond artifical divisions; engineers, merchants, psychologists, scientists, writers etc.
Kiedy opadł bitewny kurz, a szanowni goście porozjeżdżali się do swoich domów rozlokowanych w różnych miejscach w Polsce znalazłem czas, by wspomnieć o wydarzeniu w którym miałem przyjemność brać udział jako część Gdzie Był Wrocław?
W pierwszy weekend lutego (3-4.02) we Wrocławiu odbył się jeden z wielu turniejów ogólnopolskich w Middle Earth: SBG – Indywidualne Mistrzostwa Wszechświata, turniej w którym brałem udział jako gracz a także wspierałem jego organizację w gronie wielu świetnych osób odpowiedzialnych za to czy tamto – jak Polę, Dominatora, Kronosa, Maurycego i cały zespół: Gdzie Był Wrocław? czy także osoby które nas wsparły, a niebędące członkami GBW, scena Middle Earth SBG nie jest mała, ale nie jest taka, byśmy siebie nawzajem nie znali.
Do Wrocławia zjechało się wielu miłośników gry figurkowej, stworzonej na bazie świata napisanego przez mistrza Tolkiena. I tak we Wrocławiu pojawili się gracze z Gdańska, Łodzi, Lublina, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy i oczywiście z Wrocławia. Super, że byliście z nami i zapraszamy do nas ponownie! Sala Politechniki Wrocławskiej – Strefa Kultury Studenckiej była wypełniona po brzegi, było nas tam ponad 60 osób!
Z swojej strony chcę zaznaczyć, że miałem wspaniałe gry z kolegami z Krakowa, Lublina, Warszawy i oczywiście z Wrocławia. Jakby nie patrzeć ten system skupia bardzo wielu ludzi, z którymi chce się grać
Z kolegami i koleżanką z Krakowa udało nam się wybrać na obiad do Baru Remont, dodatkowo mieliśmy listę lokali gastronomocznich którą udostępniliśmy na wydarzeniu – z cyklu dla każdego coś miłego – zostawię ją TUTAJ.
Wspaniała atmosfera, Wrocław – Miasto Spotkań, turniej klasy master który nie odbył by się bez was – graczy i a wspaniali sponsorzy zagwarantowali nam wsparcie w postaci nagród wszelkiego rodzaju:
Bolter – kultowy sklep z grami figurkowi we Wrocławiu, od lat wspiera społeczność graczy w Middle Earth SBG i mnóstwo innych systemów takich jak Age of Sigmar, Bolt Action, Blood and Plunder, Gods of War: Togo, Horus Heresy, Saga, Warhammer 40k, Wojny napoleońskie i wiele, wiele innych. W ostatnim czasie także przywróconego do życia WFB zwanego dla odmiany The Old World. W Bolterze dzieje się dużo i jest to bez wątpienia zasługa całej jego załogi – dzięki za świetną robotę którą robicie!
W Bolterze na pewno nie umrzesz z nudów, braku dobrego towarzystwa ani nie umrzesz z głodu, działająca kawiarnia oferuje wiele różnego rodzaju napojów oraz przepyszne tosty!
Minifaktura – drukarnia 3D Minifaktura wsparła nasze wydarzenie za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Co oferuje Minifaktura? Bardzo różne figurki które można zobaczyć np. na ich Instagramie czy na ich Allegro. Niestety lub na szczęście Games Workshop nie wspiera Middle Earth na tyle na ile gracze mogliby chcieć, zapewne chodzi o finanse. Istnieją zasady do modeli których GWnie produkuje, tudzież wycofało z produkcji i takie modele można pozyskać z innego źródła i tym źródłem może być MINI Faktura.
Paint Forge – chcecie by wasze figurki ożyły? To zróbcie im podstawki które dają im życie! Wszelkiego rodzaju tufty które tworzy Paint Forge są warte swojej ceny i potrafią ożywić podstawkę u niejednego wojownika w dowolnym systemie figurkowym. Jesteśmy radzi z tego, że Indywidualne Mistrzostwa Wszechświata zostały wsparte przez producenta tych jakże istotnych dla każdej podstawki materiałów.
Playmaty – czym byłyby nasze gry bez pięknych mat rozłożonych na stole? No właśnie, byłyby po prostu brzydkie. Playmaty są tym sponsorem bez którego większość gier mogłaby by być szara, bo jak to jest grać na zwykłym blacie? Maty od Playmaty są wszelkich możliwych wzorów i rozmiarów, bo o ile standardowy stół dla Middle Earth SBG to 48″ na 48″ to już dla Bolt Action/Gods of War: Togo/WFB/40k to jest 48″ na 72″ i oczywiście to nie są jedyne rozmiary mat, ponieważ różne systemy korzystają z różnych rozmiarów, np. Saga która ma jeszcze inne wymiary planszy do gry.
Na Playmaty można znaleźć maty pod większość popularnych systemów granych w Polsce, w tym wiele które pasują do Middle Earth SBG oraz do niejednego systemu fantasy.
Unrealeased Miniatures – jeszcze jeden z naszych świetnych sponsorów, Unreleased Miniatures – nazwa mówi sama za siebie, miałem okazję przeglądać ich stronę i wiem, że na pewno w to czy tamto zaopatrzę się u nich. Oferta Unreleased Miniatures jest pięknym uzupełnieniem do aktualnej oferty dostępnych na rynku modeli, zwłaszcza, że dotyczy to modeli które często nie są dostępne na rynku, a które chciałoby się posiadać w kolekcji czy jest się graczem turniejowym, czy planuje się gry czysto historyczne w uniwersum Władcy Pierścieni.
Trochę zdjęć stołów i sali:
Oraz trochę zdjęć z gier które rozegrałem, wszystkie były bardzo przyjemne:
Lodowa planeta z Leesu.I bratobójcza walka z Rafałem.Z Danielem, pierwszy raz na Mumakile. Bardzo pozytywna gra.I z Adamem na Saurona.
Kiedy system jebnął w przerwie obiadowej pozostało nam się pośmiać 😀 :
Tutaj można zobaczyć o wiele więcej zdjęć robiony np. przez Polę czy Kronosa – tak, jest tego mnóstwo TUTAJ i zachęcam do zaglądania właśnie tam. Część z tych zdjęć udostępniam tutaj:
Najlepsza organizacja!
Podsumowanie: – wszystkie gry które zagrałem były z super ludźmi, jeśli ktoś kto ze mną grał chciałby pozwiedzać Wrocław służę pomocą 😉 . – brałem udział w organizacji tego wydarzenia w jakimś stopniu i z chęcią to powtórzę w przyszłości, chociaż zdecydowanie wolę być fotografem niż graczem na tego typu wydarzeniach. – poszliśmy na piwo po wydarzeniu, kolejnym razem wiem, że będzie to jeszcze lepiej ogarnięte, bo czemu by nie pójść w większym gronie?
Another wave of Imperial Japanese Navy painted for a friend. Those models are part of GMBoardgames offer avaible at Bolter which is official distributor of this game and Gods of War: Lee of this Wrocław tabletop games studio. Now we are waiting for Royal Navy which was one of the targets of Kickstarter. Another target was rulebook in English for this interesting naval game of the end of XIX century.
Today I got important information from GMBoardgames – they will be on 13.04 on Salutein London, so you will had a chance to see this game during one of the most important events related to tabletop games.
Battleship Shikishima.Naniwa cruiser.Group of Hayabusa torpedo boats.All six on one photo.
W sobotę 16.12 wybraliśmy się z Wrocławia wraz z Łukaszem grającym Armią Krajową i Maximem grającym SS na turniej w Bolt Action do stolicy Wielkopolski. Pomijając nieludzką godzinę do wstania i ogarnięcia mojego stada kotów cała reszta była na swoim poziomie – takim, który sprawia, że mam zamiar tam wrócić.
Miałem przyjemność rozegrać trzy bardzo przyjemne gry: 1. Z Wojtkiem grającym Japonią – potyczka była krwawa, główny bój toczyliśmy o okopane wzgórze w centrum zniszczonego osiedla, gdzieś w Mandżurii. Dochodziło do ciężkich walk wręcz i drużyny znikały w tych starciach. Piechota Wojtka w tym scenariuszu zrobiła swoje.
2. I kolejna gra też z Wojtkiem, ale bratobójcza, bo starły się dwie Armie Czerwone – na początku miałem sporo szczęścia ubijając Stuarta i BA-10, ale gra nadal trwała i bardzo dobrze, bo nie należy się poddawać mając do użycia teren i resztę drużyn, dodatkowo piny na T-34 lub amunicja wytwarzana na dalekim wschodzie okazała się czasem nie działać. Kozacy Wojtka odwrócili losy bitwy.
3. I ostatnia gra stoczona z Cezarym i jego UK – ciekawa rozgrywka, podobna jak do dwóch poprzednich. Mieliśmy dużo terenów i obaj posiadaliśmy sporo sprzętu pancernego. Tak więc bieganie od terenu do terenu, co by zyskać osłonę i walki pancerne na krótkim dystansie. Bren Carriery Cezarego robiły świetną robotę i mimo tego, że miał bardzo mało piechoty te oddziały bardzo walecznie działały.
Trochę zdjęć z naszego desantu z pociągu i drogi do Wargamera Poznań.
Nowo odkryta droga do Wargamer Poznań z dworca PKP – orientacja w terenie działa bardzo dobrze. Jeden z kilku pięknych stołów które ująłem na zdjęciu.Gra z Wojtkiem, T-34 prowadzi natarcie. BA-3/6 i Bren Carrier z inżynierami. Zwiadowcy wkraczają na pole bitwy. Japońscy weterani…oraz więcej ich kolegów, również weteranów. Radziecki desant zszedł z T-34.Ciężkie walki na wzgórzu…… bohatersko odparte przez radzieckich szturmowych saperów. Druga gra, też z Wojtkiem.Kozacy Wojtka zrobili swoje.I trzecia gra na UK Cezarego.Zdjęcie nie jest mojej roboty, pożyczone od organizatora. Dzięki ludzie za świetny turniej!
Podsumowanie: – dziękuję serdecznie za bardzo fajny turniej i trzy świetne gry! – w każdej grze czułem klimat świąt i biegałem w śniegu, aczkolwiek na którymś z tych stołów brakło choinki 😉 . – dzięki za zorganizowanie wyjścia na piwo, w przyszłości to mimo wszystko fajnie byłoby zostać u was na noc z hotelem i na tym piwie posiedzieć dłużej, zwłaszcza, że to były ciekawe rozmowy. – z racji dnia publikacji – życzę wam wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!
Każdy otrzymał taką nagrodę – oto nasze, Łukasza, Maxima i moja. Pora by to ogarnąć.