🇵🇱 W sobotę 22 czerwca 1944 (w rocznicę niemieckiej operacji Barbarossa) doszło do starcia Deutsche Afrika Korps z Armią Czerwoną. Oddziały niemieckie pokonały Brytyjczyków w kampanii na północy Afryki, po czym, wyzwalając spod brytyjskiej i francuskiej dominacji kraje arabskie, ruszyły na Kaukaz, by przejąć roponośne obszary w rejonie Baku.
Zagraliśmy z Marianem grę na 1200 punktów na stronę. Marian wystawił swój pięknie pomalowany DAK, ja natomiast klasyczną Armię Czerwoną. Liczba kości rozkazu wynosiła 15:16 na moją korzyść.
English:
🇬🇧 On Saturday, 22 June 1944 (the anniversary of the German Operation Barbarossa), a clash took place between the Deutsche Afrika Korps and the Red Army. After defeating the British in the North African campaign, the German forces, having liberated the Arab countries from British and French domination, advanced toward the Caucasus to seize the oil-rich areas around Baku.
Marian and I played a game of 1200 points per side. Marian fielded his beautifully painted DAK, while I played a classic Red Army force. The number of order dice was 15 to 16 in my favour.
🇵🇱 Podsumowanie: – Armia Czerwona obroniła się przed Deutsche Afrika Korps. – Rusznice przeciwpancerne – zawsze warto mieć ich trzy. – Snajper – jak zwykle skuteczny, nie wychodzę bez niego z domu. – Marian pokazał mi, że z moździerza naprawdę da się trafić już za pierwszym strzałem. – Zagraliśmy w Planszóweczce ciekawą partię, choć następnym razem powinniśmy wziąć na stół więcej terenów.
🇬🇧 Summary: – The Red Army successfully held off the Deutsche Afrika Korps. – Anti-tank rifles – it is always worth taking three of them. – The sniper – as always, effective; I never leave home without him. – Marian showed me that it really is possible to hit with a mortar on the very first shot. – We played an interesting game at Planszóweczka, although next time we should definitely use more terrain on the table.
🇵🇱 Dzisiaj razem z Pawłem rozegraliśmy pierwszą od bardzo dawna partię w Bolt Action. Na stół trafił drugi etap kampanii związanej z lądowaniem aliantów w Normandii. Naprzeciw siebie stanęli brytyjscy spadochroniarze Pawła oraz moi Finowie, wcielający się tym razem w niemiecki Wehrmacht. Obie strony wystawiły siły liczące po 1000 punktów. Sam scenariusz był dość klasyczny, ale przy ograniczonym czasie nie szukaliśmy już niczego bardziej wymyślnego.
Wojska obu stron wchodziły do gry po wylosowaniu odpowiedniej kości rozkazu, co od początku dodawało starciu nieco niepewności. Po lewej stronie stołu rozwinął się niemiecki Heer, po prawej pozycje zajęli brytyjscy spadochroniarze. Czarne kości wyznaczały cele, o które miała rozegrać się walka. Brytyjczycy zajęli pozycje i przygotowali się do obrony, podczas gdy niemiecka piechota ruszyła naprzód, wspierana przez StuGa. Szybko doszło do starć na krótkim dystansie, a wymiana ognia między regularną piechotą niemiecką a elitarnymi spadochroniarzami zebrała krwawe żniwo po obu stronach.
W pewnym momencie niemiecki porucznik próbował poderwać do działania dwa oddziały jednocześnie, lecz jeden z nich był tak przytłoczony sytuacją na polu bitwy, że nie ruszył za swoim dowódcą. Mimo tego natarcie trwało nadal. StuG, pancerzownica i średnia haubica konsekwentnie wspierały piechotę, a artyleria zdołała przy okazji zniszczyć brytyjskie działo. Gdy StuG ruszył do przodu, by wesprzeć walkę o skrzyżowanie, sytuacja zaczęła przechylać się na stronę Niemców. Niedługo później na stole pozostały już tylko resztki brytyjskich sił, choć i niemiecka piechota była już mocno wykrwawiona i daleka od swojej początkowej sprawności.
Ostatecznie skrzyżowanie zostało zdobyte, ale sukces okupiono bardzo wysokimi stratami. Było to zwycięstwo osiągnięte ciężkim kosztem – dokładnie takie, jakie najlepiej pasuje do realiów tej kampanii.
🇬🇧 Today, Paweł and I played our first game of Bolt Action in a very long time. On the table was the second stage of a campaign related to the Allied landings in Normandy. Facing each other were Paweł’s British paratroopers and my Finns, this time standing in for the German Wehrmacht. Both sides fielded forces worth 1,000 points. The scenario itself was fairly classic, but with limited time available, we were not looking for anything more elaborate.
The troops of both sides entered the battlefield after the appropriate order die had been drawn, which added a certain sense of uncertainty to the clash right from the start. On the left side of the table, the German Heer deployed, while on the right the British paratroopers took up their positions. Black dice marked the objectives over which the battle would be fought. The British took up defensive positions while the German infantry advanced, supported by a StuG. Close-range fighting broke out quickly, and the exchange of fire between the regular German infantry and the elite paratroopers took a bloody toll on both sides.
At one point, the German lieutenant tried to spur two squads into action at once, but one of them was so overwhelmed by the situation on the battlefield that it failed to follow its commander. Despite this, the attack continued. The StuG, a Panzerschreck, and a medium howitzer steadily supported the advancing infantry, and the artillery even managed to destroy the British gun in the process. When the StuG moved forward to support the fight for the crossroads, the situation began to shift in the Germans’ favour. Not long afterwards, only the remnants of the British forces remained on the table, although the German infantry too had been badly bloodied and was far removed from its initial combat effectiveness.
In the end, the crossroads was taken, but the success came at a very high cost. It was a victory won dearly – exactly the kind of outcome that best suits the realities of this campaign.
🇵🇱 Podsumowanie: – Powinniśmy częściej grać w Bolt Action, a nie tylko przy okazji trwającej kampanii związanej z D-Day. – Nie przepadam za proxami, ale moi Finowie idealnie nadawali się do udawania niemieckiego Wehrmachtu. Może kiedyś, gdy ogarnę i pomaluję swoją „szafę wstydu”, zacznę zbierać 1. Dywizję Pancerną gen. Stanisława Maczka, amerykańskich Rangersów, a może nawet obrońców Festung Breslau. – Mieliśmy grać na 1200 punktów, ale Dudzio zapomniał pojazdów, więc zeszliśmy do 1000 punktów. Te brakujące 200 punktów po stronie brytyjskiej to były klasyczne jeepy i Bren Carriery. – Musiałem wyrzucić połowę zdjęć, bo zwyczajnie do niczego się nie nadawały. – Jedynym oddziałem, który całkowicie straciłem, był dowódca wraz z adiutantem. Poza tym każda drużyna piechoty została zredukowana do 2–3 modeli. – Haubica to świetna sprawa, podobnie jak moździerz i CKM – bez niego nie wychodzę z domu 😉 – Snajperowi udało się zdjąć najpierw PIAT-a, a potem CKM – tutaj miałem sporo szczęścia. – Zdobyłem 9 kości rozkazu Dudzia, sam tracąc tylko 1. To pierwszy raz w mojej boltowej karierze, kiedy udało mi się przejąć aż tyle kości. Dudzio po raz pierwszy grał aliantami – zwykle gra Niemcami – a ja po raz pierwszy zagrałem Niemcami, używając moich Finów jako Heeru. Na co dzień gram raczej Armią Czerwoną albo Finami. Zresztą ta gra wyglądałaby inaczej, gdybyśmy rozegrali ją na pełne 1200 punktów. Następnym razem zagramy starcie Armii Czerwonej z SS.
🇬🇧 Summary: – We should play Bolt Action more often, not only because of the ongoing D-Day campaign. – I do not really like using proxies, but my Finns were perfect for standing in as the German Wehrmacht. Maybe one day, once I get through my “pile of shame,” I will start collecting the 1st Armoured Division of General Stanisław Maczek, some American Rangers, or perhaps even the defenders of Festung Breslau. – We were supposed to play at 1200 points, but Dudzio forgot his vehicles, so we dropped down to 1000 points. Those missing 200 points on the British side would have been the usual jeeps and Bren carriers. – I had to throw away half of the photos because they were simply no good. – The only unit I lost completely was my officer and his aide. Other than that, every infantry squad was reduced to just 2–3 men. – The howitzer is a great asset, just like the mortar and the MMG – I never leave home without it 😉 – My sniper managed to take out the PIAT first and then the MMG – I had quite a bit of luck there. – I captured 9 of Dudzio’s order dice while losing only 1 of my own. It was the first time in my Bolt Action life that I managed to gain so many order dice. Dudzio was playing Allies for the first time – he usually plays Germans – while I was playing Germans for the first time, using my Finns as Heer. Normally I play either the Red Army or Finns. In any case, the game would certainly have looked different if we had played the full 1200 points. Next time, we will move to the Eastern Front and play Red Army vs SS.
🇵🇱 Od pewnego czasu umawialiśmy się na dużą bitwę pancerną — i w końcu doszła ona do skutku. W wiosenną niedzielę, 14.10.2018, stawiliśmy się tłumnie w lokalu Awaria Prądu przy ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Na użyczonych nam stołach Dominik z Kostka Domina rozłożył przygotowany wcześniej teren — bardzo ładnie wykonaną planszę, domy, zakład naprawczy, liczne żywopłoty, a także detale takie jak padłe zwierzęta gospodarskie czy studnia.
W bitwie wzięło udział łącznie osiem osób. Po stronie niemieckiej zagrali: Rafał, Marcin, Cacymił i Paweł, natomiast po stronie radziecko-brytyjskiej: ja, Grzesiek, Hubert i Dominik. Łącznie na stole znalazły się armie warte 12 000 punktów.
🇬🇧 For some time, we had been planning a large tank battle — and in the end, it finally happened. On a spring Sunday, 14 October 2018, we gathered in force at Awaria Prądu on Grabiszyńska Street in Wrocław. On the tables kindly made available to us, Dominik from Kostka Domina set up the terrain he had prepared beforehand — a very nicely designed board, houses, a repair workshop, numerous hedges, and details such as dead farm animals and a well.
A total of eight players took part in the battle. On the German side were Rafał, Marcin, Cacymił, and Paweł, while the Soviet-British side consisted of me, Grzesiek, Hubert, and Dominik. In total, armies worth 12,000 points were deployed on the table.
🇵🇱 Podsumowanie: Połączone siły rosyjsko-polskie rozgromiły niemieckie prawe skrzydło i ruszyły ratować sytuację na lewym.
I na tym zakończyliśmy – gra skończyła się w piątej turze. Zwyciężyli Niemcy, mając więcej kości rozkazu niż przeciwnik. Gdybyśmy dograli partię do końca, sytuacja mogłaby się jeszcze zmienić, bo na prawym skrzydle wciąż mieliśmy sporo czołgów gotowych do dalszej walki.
W przyszłości strategiczne punkty mogłyby być warte nieco więcej.
Katiusza bardzo dobrze sprawdza się przeciw większym skupiskom przeciwnika.
Po mojej stronie z 10 kości rozkazu do końca gry zostało 8 – straciłem jednego T-34-85 oraz darmową drużynę piechoty. Nie każdy miał niestety tyle szczęścia.
Bolt Action to bardzo fajny system, ale nawet jeśli same zasady nie wymagają większych zmian, to podręcznik na pewno przydałoby się poprawić – może chociaż dodać indeks?
Z mojej strony dziękuję Dominikowi za wspaniały teren, Awarii Prądu za udostępnienie miejsca do gry oraz towarzyszom broni za świetną zabawę. Oby częściej!
🇬🇧 Summary: The combined Russian-Polish forces smashed the German right flank and rushed to help on the left. And that was the end of it – we finished in turn five. The Germans won by having more order dice than their opponents. Had we played the game through to the end, the situation might still have changed, as we still had plenty of tanks on the right flank ready to continue the fight.
In future games, strategic points could probably be worth a little more.
The Katyusha works very well against tightly packed enemy units.
On my side, out of 10 order dice, I still had 8 left by the end of the game – I lost one T-34-85 and the free infantry squad. Unfortunately, not everyone was that lucky.
Bolt Action is a really enjoyable system, but even if the rules themselves do not need major changes, the rulebook could definitely be improved – perhaps by adding an index.
From my side, I would like to thank Dominik for the excellent terrain, Awaria Prądu for providing us with a place to play, and my comrades-in-arms for a great game. Hopefully, we will do it more often!
🇵🇱 7TP – polski czołg Września 1939 roku – był udaną konstrukcją opartą na brytyjskim czołgu Vickers, którego licencję zakupiono w okresie międzywojennym. W porównaniu z pierwowzorem posiadał kilka istotnych ulepszeń, takich jak silnik wysokoprężny czy peryskop konstrukcji inż. Rudolfa Gundlacha. Zbudowano niewiele ponad 130 egzemplarzy, w tym część w wersji dwuwieżowej, uzbrojonej w ciężki karabin maszynowy w każdej wieży.
W czasie wojny obronnej 1939 roku był konstrukcją równorzędną wobec praktycznie każdego czołgu przeciwnika – zarówno nazistowskich Niemiec, jak i sowieckiej Rosji. Niestety niewielka liczba pojazdów, słabo zorganizowane zaplecze oraz brak pomysłu na stworzenie większej formacji pancernej nie pozwoliły na pełne wykorzystanie potencjału tej konstrukcji.
Więcej i ciekawiej można przeczytać na stronie Michała Dereli.
Model w założeniu przedstawia czołg, który brał udział w walkach pod Tomaszowem Lubelskim.
Model w skali 1:56 wyprodukowany przez Warlord Games.
🇬🇧 7TP – the Polish tank of September 1939 – was a successful design based on the British Vickers tank, whose licence was purchased during the interwar period. Compared to the original Vickers, it featured several important improvements, such as a diesel engine and the periscope designed by engineer Rudolf Gundlach. Only a little over 130 vehicles were built, including some in the twin-turret version, each turret armed with a heavy machine gun.
During the 1939 defensive campaign, it was a match for virtually any enemy tank, whether from Nazi Germany or Soviet Russia. Unfortunately, the small number of vehicles, poorly organized logistical support, and the lack of a coherent concept for forming a larger armoured force prevented the full potential of this design from being realized.
🇵🇱 Pierwszy ukończony przeze mnie pojazd Wojska Polskiego z okresu międzywojennego. Choć był już konstrukcją przestarzałą, jak się okazało całkiem dobrze sprawdził się podczas wojny obronnej 1939 roku. Zbudowano go w niewielkiej serii liczącej około 10 egzemplarzy. Na stronie derela.pl znalazłem informację, że jeden lub dwa wozy wyposażono w megafon dla Policji. Pomalowałem model w kamuflażu obowiązującym do 1936 roku, choć dopiero w trakcie malowania zorientowałem się, że nie jest to schemat używany we wrześniu 1939 roku.
Model w skali 1:56 wyprodukowany przez Warlord Games.
🇬🇧 This is the first Polish Army vehicle from the interwar period that I have completed. Although already obsolete by then, it proved to be quite useful during the defence of Poland in 1939. It was produced in a small series of around 10 vehicles. On the website derela.pl, I found information that one or two of them were fitted with a megaphone for the Polish Police. I painted the model in the camouflage scheme used up to 1936, although only during the painting process did I realise that it was not the pattern used in September 1939.