🇵🇱 W sobotę, 23.11.2019, udało nam się spotkać w większym gronie i zagrać w stary, dobry Warhammer Fantasy Battle, VII edycję, w formule zbliżonej do turniejowej. Atmosfera była znakomita – zupełnie inna niż na ostatnim turnieju, w którym brałem udział całe wieki temu. Na rozgrzewkę graliśmy na 1000 punktów.
Wielkie podziękowania dla wszystkich zaangażowanych: Dominika z Kostki Domina, Pawła Botora, Planszóweczki oraz wszystkich uczestników.
Pierwsza gra była przeciwko zielonoskórym Pawła „Botora”. Bretonnia ustawiła się w szyku bojowym.
🇬🇧 On Saturday, 23 November 2019, we managed to gather in a larger group and play some old, good Warhammer Fantasy Battle, 7th edition, in a tournament-style format. The atmosphere was excellent – very different from the last tournament I played in ages ago. As a warm-up, we played at 1000 points.
Many thanks to everyone involved: Dominik from Kostka Domina, Paweł Botor, Planszóweczka, and all the participants.
The first game was against Paweł “Botor”’s Greenskins. The Bretonnian battle line was drawn up and ready for battle.


















🇵🇱 Podsumowanie:
– Świetna atmosfera, fantastyczni ludzie, mnóstwo terenów i pomalowane armie – dokładnie tak, jak powinno wyglądać granie w WFB.
– Zająłem pierwsze miejsce od końca, co jest całkiem dobrą motywacją, żeby jeszcze raz przemyśleć własne błędy.
– W dwóch grach dostałem porządnie, a w ostatniej również przegrałem wyraźnie, choć tym razem nie była to już masakra.
– Powinienem był posłuchać Mariana, ale uparłem się na armię w pełni konną – i to był błąd.
🇬🇧 Summary:
– I should have listened to Marian, but I insisted on bringing a fully cavalry-based army – and that was a mistake.
– Great atmosphere, great people, plenty of terrain, and painted armies – exactly how a game of WFB should look.
– I finished last, which is actually a pretty good motivation to rethink my mistakes.
– In two games I got beaten badly, and in the last one I also lost clearly, although this time it was not a massacre.