Gods of War: Togo – Marine Nationale (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Wrz 24 2025 

🇬🇧 Last Saturday, the authors of the fleet builder tool for Gods of War: Togo added the Marine Nationale, the French fleet. Its official debut will take place during this year’s Fields of Glory event in Niepołomice — and that’s already this coming weekend! Without waiting for the first ships to leave the shipyards, I decided to take a closer look at their profiles and describe them all, one by one, on my blog. I invite you to check out their short descriptions and unit cards. So let’s begin with the first one — the Republique-class battleship.

🇵🇱 W ostatnią sobotę w narzędziu do budowy flot do „Bogów Wojny: Togo” autorzy dodali Marine Nationale, czyli flotę francuską. Jej oficjalny debiut odbędzie się już podczas tegorocznych Pól Chwały w Niepołomicach — a to przecież nadchodzący weekend! Nie czekając na pierwsze okręty opuszczające stocznię, postanowiłem przyjrzeć się ich profilom i opisać je wszystkie, jeden po drugim na swoim blogu. Zapraszam do zapoznania się z ich krótkim opisem i kartami jednostek. A więc zacznijmy od pierwszego czyli pancernika Republique-class.

🇬🇧 Republique-class – a first-class ship with a cost of 895 points. This battleship is equipped with the standard number of heavy artillery guns and an extensive array of medium artillery. It features excellent armor and a solid hull. Although the range of its heavy artillery is not the greatest, it makes up for it with high penetration power. An additional advantage is its slightly higher speed compared to other ships of this class, as well as the presence of a ram.

🇵🇱 Republique-class – okręt pierwszej klasy o koszcie 895 punktów. To pancernik wyposażony w standardową liczbę dział ciężkiej artylerii oraz rozbudowaną artylerię średnią. Charakteryzuje się bardzo dobrym pancerzem i solidnym kadłubem. Choć zasięg ciężkiej artylerii nie należy do największych, nadrabia to wysoką siłą przebicia. Dodatkowym atutem jest nieco wyższa prędkość w porównaniu z innymi jednostkami tej klasy, a także obecność taranu.

🇬🇧 Liberté-class – a first-class battleship with a cost of 880 points. It is equipped with the standard number of heavy artillery guns and a somewhat more modest array of medium artillery. It boasts excellent armor and a solid hull. The range of its heavy artillery is similar to that of the Republique-class, while the medium artillery, though less numerous, stands out with its good range and firepower. An additional advantage is its slightly higher speed compared to other ships of this type, as well as the presence of a ram.

🇵🇱 Liberté-class – pancernik pierwszej klasy o koszcie 880 punktów. Wyposażony w standardową liczbę dział ciężkiej artylerii oraz nieco skromniejszą artylerię średnią. Dysponuje bardzo dobrym pancerzem i solidnym kadłubem. Zasięg ciężkiej artylerii jest zbliżony do jednostki klasy Republique, natomiast artyleria średnia, choć mniej liczna, wyróżnia się dobrym zasięgiem i siłą ognia. Dodatkowym atutem jest prędkość nieco wyższa niż u innych okrętów tego typu, a także obecność taranu.

🇬🇧 Suffren-class – a first-class battleship with a cost of 740 points. It is equipped with the standard number of heavy artillery guns and an exceptionally numerous array of medium artillery. Its armor and hull are solid, comparable to the standard of battleships across various fleets. The range of its heavy artillery is similar to the previously described units, while its speed is slightly lower than that of other battleships of this class. Additionally, the ship is fitted with a ram.

🇵🇱 Suffren-class – pancernik pierwszej klasy o koszcie 740 punktów. Wyposażony w standardową liczbę dział ciężkiej artylerii oraz wyjątkowo liczną artylerię średnią. Pancerz i kadłub są solidne, porównywalne ze standardem wśród okrętów liniowych różnych flot. Zasięg ciężkiej artylerii jest podobny do wcześniej opisanych jednostek, natomiast prędkość okrętu jest nieco niższa niż u innych pancerników tej klasy. Dodatkowo jednostka posiada taran.

🇬🇧 Massena-class – a first-class battleship with a cost of 620 points. Compared to other ships of this type, it carries fewer heavy artillery guns but is equipped with an exceptionally large array of medium artillery. Its armor and hull are solid, in line with the standard for battleships of this era. The range of its heavy artillery is similar to the previously described ships, though part of its medium-caliber artillery has a slightly shorter range. The ship’s speed is lower than that of most battleships in this class. It is also fitted with a ram. The Massena’s main advantages are its attractive cost and the very large number of medium artillery pieces.

🇵🇱 Massena-class – pancernik pierwszej klasy o koszcie 620 punktów. W porównaniu z innymi jednostkami tego typu dysponuje mniej liczną artylerią ciężką, ale za to wyjątkowo rozbudowaną artylerią średnią. Pancerz i kadłub są solidne, zgodne ze standardem dla pancerników tej epoki. Zasięg ciężkiej artylerii jest podobny do wcześniej opisanych okrętów, natomiast część dział średniego kalibru ma nieco krótszy zasięg. Prędkość jednostki jest niższa niż u większości pancerników tej klasy. Okręt wyposażono również w taran. Atutem Masseny pozostaje przede wszystkim atrakcyjna cena oraz bardzo liczna artyleria średnia.

🇬🇧 Jeanne d’Arc-class – a second-class cruiser with a cost of 310 points. Equipped with a very large array of medium-caliber artillery, it stands out with excellent speed and remarkable armor for a ship of this class in Gods of War: Togo. Its solid hull further enhances its combat value. This is a ship well worth having in your fleet — its cost makes it a great choice even for lower-point battles.

🇵🇱 Jeanne d’Arc-class – krążownik drugiej klasy o koszcie 310 punktów. Wyposażony w bardzo liczną artylerię średniego kalibru, wyróżnia się świetną prędkością oraz znakomitym pancerzem, jak na jednostkę tej klasy w systemie Bogowie Wojny: Togo. Solidny kadłub dodatkowo podnosi jego wartość bojową. To okręt, który zdecydowanie warto mieć w swojej flocie – jego cena sprawia, że świetnie sprawdzi się również w rozgrywkach na mniejsze punkty.

🇬🇧 D’Entrecasteaux-class – a second-class cruiser with a cost of 260 points. Equipped with relatively few heavy-caliber guns, which nonetheless surpass the armament of most cruisers from other nations. In addition, it carries a fairly numerous medium artillery and torpedo armament. Its armor and hull are in line with the standard for ships of this class in the game. The ship’s strengths also include a ram and torpedoes, which significantly increase its combat versatility.

🇵🇱 D’Entrecasteaux-class – krążownik drugiej klasy o koszcie 260 punktów. Wyposażony w stosunkowo nieliczną artylerię ciężkiego kalibru, która jednak przewyższa uzbrojenie większości krążowników innych nacji. Do tego dochodzi całkiem liczna artyleria średnia oraz uzbrojenie torpedowe. Pancerz i kadłub odpowiadają standardowi dla jednostek tej klasy w grze. Atutami okrętu są także taran i torpedy, które zwiększają jego wszechstronność bojową.

🇬🇧 Friant-class – a third-class cruiser with a cost of 155 points. It is equipped with a fairly numerous medium-caliber artillery and solid armor. Another advantage is its ram, which makes it a dangerous opponent in close-range engagements.

🇵🇱 Friant-class – krążownik trzeciej klasy o koszcie 155 punktów. Dysponuje dość liczną artylerią średniego kalibru oraz solidnym pancerzem. Jego kolejnym atutem jest również taran, który czyni go groźnym przeciwnikiem w starciach na bliski dystans.

🇬🇧 D’Iberville-class – a fourth-class torped cruiser with a cost of 90 points. This is an inexpensive torpedo vessel, equipped with a fairly large number of torpedo launchers and surprisingly solid armor for a ship of this class. An interesting feature is the single medium-caliber gun mounted on the bow. An additional advantage is the presence of a ram, which is rarely found among ships of this category.

🇵🇱 D’Iberville-class – krążownik torpedowy czwartej klasy o koszcie 90 punktów. To niedroga jednostka torpedowa, wyposażona w dość liczne wyrzutnie torped oraz całkiem solidny pancerz, jak na okręt tej klasy. Ciekawostką jest pojedyncze działo średniego kalibru zamontowane na dziobie. Dodatkowym atutem jest taran, rzadko spotykany wśród jednostek tej kategorii.

🇬🇧 Framee-class – fourth-class destroyers with a cost of 125 points. A half-squadron of destroyers equipped with a standard number of torpedoes for vessels of this category, as well as a fairly large complement of light-caliber artillery. This is a fast and flexible formation, perfectly suited for escort and maneuvering operations.

🇵🇱 Framee-class – niszczyciele czwartej klasy o koszcie 125 punktów. Pół dywizjonu niszczycieli, wyposażonych w standardową liczbę torped dla jednostek tej kategorii oraz dość liczną artylerię lekkiego kalibru. To szybka i elastyczna formacja, doskonale sprawdzająca się w działaniach osłonowych i manewrowych.

🇬🇧 Mistral-class – fourth-class torpedo boats with a cost of 115 points. A half-squadron of torpedo boats equipped with numerous torpedo launchers for vessels of this category, along with better-than-standard armor. Their artillery armament is more modest, limited to a small number of light-caliber guns.

🇵🇱 Mistral-class – torpedowce czwartej klasy o koszcie 115 punktów. Pół dywizjonu torpedowców wyposażonych w liczne wyrzutnie torped, jak na jednostki tej kategorii, a także lepszy niż standardowy pancerz. Uzbrojenie artyleryjskie jest skromniejsze i ogranicza się do niewielkiej liczby dział lekkiego kalibru.

🇬🇧 Belem – a fourth-class sailing ship with a cost of 15 points. A charming vessel that serves primarily auxiliary roles in the game: it can transport landing troops or carry out non-combat tasks. While it cannot match the power of mighty ships of the line, it adds atmosphere and variety to the fleet.

🇵🇱 Belem – żaglowiec czwartej klasy o koszcie 15 punktów. Urokliwa jednostka, która w grze pełni głównie funkcje pomocnicze: może transportować desant żołnierzy lub realizować zadania niebojowe. Choć nie dorównuje potężnym okrętom liniowym, dodaje flocie klimatu i różnorodności.

🇬🇧 Of course, all the nations available in the game, along with their ships, can be viewed at the link below, which leads to the fleet builder tool:
👉 gmboardgames.com/togo/ab/index.php

🇵🇱 Oczywiście wszystkie dostępne w grze nacje, a wraz z nimi ich okręty, można obejrzeć pod poniższym linkiem prowadzącym do narzędzia do budowy floty:
👉 gmboardgames.com/togo/ab/index.php

🇬🇧 Summary:
– The first ships of the French fleet look very promising and are tempting enough to make one want to start an adventure with the Marine Nationale.
– The many battleships released at the start are quite diverse, giving players plenty of options — from heavily armored giants to lighter, more affordable vessels.
– The situation is less favorable with second-class cruisers: while decent, the choice is very limited. Here, patience will be required until more ships of this class are released.
– Third-class ships are represented by the excellent Friant-class cruiser.
– The last category, fourth-class ships, includes as many as four units, one of which is a transport. In this case, the selection is solid right from the start.
– In total, there are ten warships and one transport available — a strong lineup for a debut! Well done, GM Boardgames!
– French ships are already available from the publisher’s store, the Wrocław-based Bolter club, at this address: https://bolter.pl/en_US/c/French-Navy/2037
– Their official debut will take place during Fields of Glory in Niepołomice – an event that every year attracts history and reenactment enthusiasts from all over Poland.
– You can find more details about the event here 👉 polachwaly.pl

🇵🇱 Podsumowanie:
– pierwsze jednostki do floty francuskiej wyglądają ciekawie i kuszą by rozpocząć swoją przygodę z Marine Nationale.
– Liczne wypuszczone na starcie pancerniki są dość różnorodne, że jest w czym wybierać. Zaczynając od potężnie opancerzonych okrętów, przez te lżej opancerzone i tańsze punktowo.
– Gorzej z krążownikami drugiej klasy, które mimo tego, że przyzwoite, są bardzo nieliczne w wyborze, tu pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne okręty tej klasy.
– Okręty trzeciej klasy są reprezentowane przez świetny okręt klasy Friant.
– Ostatnią klasę okrętów reprezentują aż cztery jednostki w tym jedna transportowa, tu na starcie nie ma co narzekać na wybór.
– Łącznie do wyboru jest dziesięć okrętów i jeden transportowiec, nieźle jak na początek, tak trzymać GM Boardgames!
– Okręty francuskie są już dostępne na sklepie wydawcy czyli wrocławskiego klubu Bolter pod tym adresem: https://bolter.pl/pl/c/Flota-Francuska/2037
– Ich oficjalny debiut będzie miał miejsce już podczas Pól Chwały w Niepołomicach – wydarzenia, które co roku przyciąga miłośników historii i rekonstrukcji z całej Polski.
– Szczegóły o samym wydarzeniu znajdziecie tutaj 👉 polachwaly.pl

Gods of War: Togo – Admirals Apraksin&Ushakov (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Wrz 17 2025 

🇬🇧 In the past few days, I managed to finish the coastal defense battleship Admiral Apraksin. It can be built from the same kit as Admiral Ushakov – the only difference between the two ships lies in the aft main turret.

The Admiral Ushakov class were coastal defense battleships built for the Imperial Russian Navy during the 1890s to counter armored ships of the Swedish Navy. All three ships were stationed in the Baltic Sea when the Russo-Japanese war began and sailed with the Baltic Fleet around the Cape of Good Hope to the Pacific.

Despite her age, Admiral Ushakov will be a valuable ship in the player’s fleet. It is a good idea to keep it away from enemy battleships, although it may cause trouble for them, but it can handle most of the cruisers, as it has stronger armor and weapons.

The ship can be configured in two ways, as Admiral Ushakov and Sieniawin – with a stern turret that had two cannons, or Admiral Apraksin, with a stern turret that had one cannon.

* – description of the Admiral Apraskin&Ushakov by GMBoardgames.

🇵🇱 W ostatnich dniach udało mi się skończyć pancernik obrony wybrzeża – Admirała Apraskina, którego można zbudować z tego samego zestawu z którego jest Admirał Ushakow, oba okręty różnią się rufową wieżą główną.

Admirał Uszakow to typ pancerników obrony wybrzeża, zbudowanych w latach 90-tych XIX wieku. Ich celem było zwalczanie szwedzkich okrętów pancernych na Bałtyku. Wszystkie trzy okręty tego typu zostały wcielone w skład II Eskadry Pacyfiku i wzięły udział w bitwie pod Cuszimą.

Mimo swojego wieku Admirał Uszakow będzie wartościowym dodatkiem do floty gracza. Bardzo silnie uzbrojony, jak na swoją wielkość, z uwagi na silne uzbrojenie będzie bardzo dobrze spisywał się w walce z krążownikami, choć wodpowiednich warunkach może też ukąsić wrogie pancerniki.

Okręt można skonfigurować na dwa sposoby, jako Admirała Uszakowa i Sieniawina – z rufową wieżą, która miała dwie armaty, lub Admirała Apraksina, z rufową wieżą, która miała jedną armatę.

* – opis Admirała Apraskina&Ushakowa wg GMBoardgames.

Summary:
– As I mentioned earlier, three ships of this class were built: Admiral Apraksin, Admiral Ushakov, and Admiral Senyavin – all named after distinguished commanders of the Imperial Russian Navy.
– The main advantage of these vessels is, above all, their cost: 230 points for Admiral Apraksin, or 250 points for Admiral Ushakov and Admiral Senyavin. For this price, we get very solid armor (by the standards of Russian second-class ships), heavy main artillery, and a fairly numerous complement of medium and light guns.
– The drawbacks, however, include low speed and poor seakeeping – in rough seas, the ship becomes even slower.

Podsumowanie:
– Jak już wcześniej wspomniałem, powstały trzy okręty tej klasy: Admirał Apraksin, Admirał Uszakow i Admirał Sieniawin – wszystkie nazwane na cześć zasłużonych dowódców floty carskiej Rosji.
Zaletą tych jednostek jest przede wszystkim cena: 230 punktów za Admirała Apraksina lub 250 punktów za Admirała Uszakowa i Admirała Sieniawina. W tej cenie otrzymujemy bardzo dobry – jak na rosyjskie okręty drugiej klasy – pancerz, ciężką artylerię główną oraz dość liczną artylerię średnią i lekką.
Do wad należy zaliczyć niską prędkość i słabą dzielność morską (Poor Seakeeping) – przy wzburzonym morzu okręt staje się jeszcze wolniejszy.

O grach figurkowych słów kilka Sobota, Wrz 2 2023 

Gry figurkowe o których traktuje ten artykuł możemy podzielić na kilka różnych rodzajów – dla każdego coś miłego – zacznijmy od gier z kanonu fantastyka – Middle Earth SBG, Song of Ice&Fire, liczne gry typu ‚skirmish’ w klimacie fantasy czy grim dark wydawane np. przez Games Workshop jak np. Blood Bowl, Kill Team, War Cry czy planszowy Warhammer Underworlds. Są także historyczne gry takie jak Bogowie Wojny: Togo, Bolt Action czy Saga – chociaż ta ostatnia poza wersją historyczną ma także zestaw zasad typowy dla gry fantasy. Cechą wspólną tych gier jest cena i możliwość startu i cieszenia się grą za stosunkowo nieduże pieniądze względem pozostałych systemów istniejących na rynku takich jak popularne we Wrocławiu i nie tylko: Conquest, Warhammer: Age of Sigmar, Warhammer: Horus Heresy, Warhammer 40,000 czy nie wspierany od wielu lat przez wydawcę Warhammer Fantasy Battle z tych najpopularniejszych. O jednych i drugich mam zamiar napisać w tym i paru kolejnych artykułach, obecnie napiszę o grach w które gram lub grałem – czyli o Bogowie Wojny: Togo, Bolt Action, Saga, Middle Earth SBG czy Kill Team i tyle na początek, kolejne pozycje pojawią się w kolejnym artykule.

Czym są gry bitewne? Jeśli nie wiesz, to zaraz pokrótce się dowiesz. Grałeś kiedyś w szachy albo Magiczny Miecz (oryginalna nazwa gry Talisman) czy Monopoly? Jeśli tak, to będzie prościej – gry bitewne są zestawem zasad jak wspomniane wyżej tytuły, tylko rozgrywa się je na stole pokrytym matą wraz z terenami – z reguły 48 na 48 cali lub częściej 48 na 72 cali, czasem rozgrywki toczone są na większych stołach – nie ma sztywno przypisanych pól czy hexów jak w grach planszowych – za to gracze używają miarek, świat w którym się dzieją – czy to potyczki morskie w Togo, druga wojna światowa w Bolt Action czy Śródziemie (Middle Earth) Mistrza Tolkiena znane szerzej pod nazwą Middle Earth SBG i wiele innych – są rozgrywane na macie czy to morskiej dla gier marinistycznych czy miejskich, wiejskich czy też np. lochach dla pozostałych. A czym i jak się gra? Gra się na ustalone z przeciwnikiem punkty – tak – każdy model czy jego wyposażenie jest coś warty i wszystko zależy od systemu w który gracie – dla przykładu grając na 1,000 punktów w Bolt Action zawsze musimy wystawić oficera oraz dwie drużyny piechoty – a co więcej, to hulaj dusza, piekła nie ma. A gdzie stawiane są modele? – na stole pokrytym ową matą czyli np. na morzu, w mieście czy na terenach wiejskich – oczywiście strefa wystawienia zależna jest od scenariusza – czasem armie wystawia się na stole na początku gry, innym razem oddziały wkraczają na pole walki z poza krawędzi stołu, a czasem wykopują się jak krasnoludzcy górnicy – co armia to inne zasady. Co do samego stołu – niektóre systemy preferują mnogą ilość terenów, inne nie. O ile ruch zależny jest od parametru ruchu danego modelu – mierzonych w calach czy centymetrach, to cała reszta tego co się może wydarzyć z modelem zależna jest od statystyk danego modelu – a modelem może być tak pancernik klasy „Borodino”, słynny radziecki T-34-85 czy niemiecka Pantera, cały oddział rzymskich legionistów, batalion Legii Nadwiślańskiej czy waleczny Boromir, syn Denethora i Finduilas. I tak wszystko zależy od systemu – np. oddział łuczników/fizylierów po ruchu dostaje dodatkowy modyfikator ujemny do strzału za ruch, a jeśli strzelają na maksymalny zasięg broni – to dostają kolejny modyfikator ujemny – w większości gier wykorzystuje się kości sześcienne. W grach spotyka się różne systemy toczenia rozgrywki – albo jest to system aktywacyjny – raz ja, raz przeciwnik, aktywację kartami czy system turowy – wszystko robi jedna strona, następnie druga i tak do końca czy system aktywacyjny losowy – którego świetnym przykładem jest np. Bolt Action, gdzie gracze aktywują swoje oddziały losując swoje kości aktywacji z wspólnego worka. A i jest też Saga, gdzie aktywacja jest dla mnie bardzo oryginalna. Czy pogubiliście się? Na spokojnie – każdy może i po to tu jestem.


Każde hobby jest w jakiś stopniu skarbonką, która kosztuje – czasem mniej, a czasem więcej – ale można trafić na takie, które nie wymaga większych nakładów finansowych i można się nim cieszyć dłuższy czas – przed kolejnym wydatkiem. Gry figurkowe o których traktuje ten wpis są w przystępnej cenie i z zasadami przystępnymi dla osób, które nigdy w takowe gry nie grały, wziąłem pod uwagę tytuły które mają wsparcie lokalnej społeczności – tu biorę za przykład społeczność graczy z wrocławskiego klubu Bolter, ale pomocy w znalezieniu chętnych do gry można szukać na ogólnopolskich grupach takich jak Gry Bitewne, która traktuje o wszelkich grach tego typu, a także na grupach dedykowanych danym systemom czy to ogólnopolskim czy lokalnym – znane mi grupy czy sklepy wymienię w osobnym wpisie – oczywiście promuję hasło – kupuję tam gdzie gram i proponuję tak każdemu staremu jak i nowemu graczowi czynić! Dlaczego? Życie to nie bajka i wasz ulubiony sklep nie jest instytucją charytatywną – bez waszych zakupów czy to akcesoriów malarskich, modeli, napojów i innych nie poradzi sobie bez was!

Malowanie – jako część hobby jest ważną częścią grania w gry bitewne, o wiele lepiej gra się pomalowanymi modelami. Oczywiście nie jest to obligatoryjne, ale pomalowane modele cieszą wzrok i podobno o wiele lepiej walczą. Jeśli nie ma się wiedzy na temat malowania, zwłaszcza wchodząc do nowego hobby warto zapytać się w lokalnym sklepie, w którym zakupiło się swoje pierwsze modele o akcesoria malarskie, ale także o to, czy w najbliższym czasie nie będą prowadzone warsztaty malarskie – wiele osób pracujących w branży zna się na malowaniu lub też jest świetnymi malarzami – piszę to na przykładzie wspomnianego wcześniej klubu i sklepu Bolter z Wrocławia który wrócił do warsztatów malarskich, takich jak ten TUTAJ. Bolter jest wyjątkowym miejscem z świetną ekipą – jest we Wrocławiu, tak więc jeśli jesteś z Wrocławia i chciałbyś zacząć swoją przygodę z grami figurkowymi bez wątpienia znajdziesz tam wsparcie.

Dla kogo są gry bitewne?
Są dla każdego niezależnie od płci czy wieku – tak jak klocki LEGO czy gry komputerowe, chociaż najmłodsi mogą nie zrozumieć zasad lub modele mogą stanowić dla nich zagrożenie. Osobiście zaczynałem w wieku lat 14 wieki temu, chociaż wiem, że niektórzy z moich kolegów wprowadzają do gier swoje dzieci w wieku poniżej 14 roku życia. Nie znam dolnej granicy wieku rozpoczęcia zabawy w gry figurkowe, górna jest zapewne zbliżona do tej podawanej we wspomnianych wcześniej klockach czyli 99+.



Systemy historyczne:

Bogowie Wojny: Togo – gra morska która dzieje się w na przełomie wieków XIX-XX, stworzona przez wrocławskie studio GM Boardgames i dystrybuowana przez sklep Bolter. By zacząć wystarczy zakupić zestaw startowy dla dwóch graczy lub zestaw zawierający flotę danej nacji – obecnie dostępne są floty amerykańska, hiszpańska, japońska i rosyjska. W najbliższym czasie do wymienionych flot dołączy flota brytyjska. Cena zestawu dla jednego gracza to 299,00 – do tego dochodzi koszt podręcznika, miarek i żetonów – zamyka się w okolicy 500 PLN – można też kupić zestaw dla dwóch graczy – tu cena jest podobna, ale rozbita na pół – jeden i drugi wariant jest dobrą opcją by zacząć grać i powiedzieć – ahoj morska przygodo! Jedne i drugie są dostępne TUTAJ. A odnośnie samej gry – jest prosta, ale wciągająca – we Wrocławiu jest sporo graczy którzy z chęcią wprowadzą do gry osoby „nowe” – w tym jeden z twórców tego systemu. W grze oryginalne jest wydawanie rozkazów na turę w przód – należy planować manewr do przodu – czy okręt lub grupa okrętów ma płynąć pełną parą, czy może zwolnić, a może ma dokonać zwrotu i wykonać manewr skrętu? To już zależy od dowódcy – czyli admirała w którego rolę wciela się każdy gracz.

Wiele o samej grze można także poczytać na oficjalnej stronie wydawcy TUTAJ. Istnieje także udostępniony i aktualizowany przez twórców kreator floty dzięki któremu można łatwo i szybko złożyć swoją flotę i jest TUTAJ. Oczywiście na stronie wydawcy jest też poradnik jak przygotować modele do gry – TUTAJ czy malowania – TUTAJ.


Bolt Action – gra której akcja ma miejsce w okresie drugiej wojny światowej, wydawana przez brytyjską firmę Warlord Games. Zacząć można bardzo łatwo – zakupując jeden z zestawów startowych – a tych jest kilka – Amerykanie, Brytyjczycy, Japończycy, Niemcy, Włosi czy Związek Radziecki. Istnieją też startery zawierające dwie armie, są dobrą opcją jeśli chce się zacząć grę i zna kogoś kto byłby skłonny do zakupu zestawu na spółkę – dla każdego coś miłego. Każdy z zestawów dedykowanych danej nacji daje szansę złożenia grywalnej armii na 1,000 punktów, zestawy dla dwojga graczy bez wątpienia pociągną za sobą zakup pudełka piechoty, broni wsparcia czy czołgu – do tego kości rozkazu, podręcznik z zasadami oraz armijny i wychodzi zależnie od armii w okolicach 500 a 700 PLN, do tego podkład w puszcze i farby które często sprzedawane są w zestawach dedykowanych pod daną armię – cena farb czy podkładu to dodatkowy koszt, ale też granie pomalowanymi modelami daje o wiele większą satysfakcję. Pomalowana armia na stole prezentuje się o wiele lepiej, niż tzw. szary plastik – gry figurkowe mają mnóstwo wspólnego z modelarstwem i malowaniem – np. część moich czołgów jest zrobiona pod Festung Breslau.

Bolt Action jest oryginalną grą poprzez system aktywacji jednostek polegający na losowaniu z jednego worka kości aktywacji – swoich i przeciwnika – tutaj kiedyś przy okazji gry demo poruszyłem to i owo o systemie. Jeśli lubisz tamten okres, ta gra może być dla Ciebie! Modelami z tej gry można grać też w trochę bardziej skomplikowany system taki jak Chain of Command.

Poza wymienionymi wcześniej nacjami, które posiadają zestawy startowe w plastiku istnieją też inne nacje wydane w metalu, a mianowicie można rozpocząć przygodę Armią Krajową, Belgią, Bułgarią, Chinami, Finlandią, Francją, Grecją, Holandią, Partyzanckimi oddziałami różnych nacji, Norwegią, Polską, Rumunią, Węgrami.



Saga – gra która istnieje tak w wersji historycznej jak też fantasy, ale tutaj opiszę jej aspekt historyczny – bo sama gra obejmuje okres od antyku do końca średniowiecza – jest wielu fanów tej gry we Wrocławiu. Wydawcą jest firma Studio Tomahawk z Francji. Jak już wspomniałem można grać różnymi nacjami, w końcu antyk i średniowiecze to całkiem spory okres czasu. Najłatwiej zacząć od zakupienia zestawu startowego tzw. Warband (banda) którego cena waha się między 200 PLN a około 350 PLN z którą to bandą można szybko zacząć przygodę, a także podręcznika z zasadami oraz podręcznika do okresu w którym chcemy toczyć nasze boje. Bardzo dobrą alternatywą jest zakup pudełka modeli historycznych np. z Victrix – co obniża koszta tej i tak budżetowej gry. Oczywiście często jak w przypadku wielu innych systemów chce się posiadać więcej niż jedną armię – bo zawsze można mieć dwie, choćby po to by kogoś gry uczyć.

Aktywacja jednostek opiera się o używanie specjalnych kości o symbolice unikalnej dla poszczególnych frakcji. Ich liczna uzależniona jest od ilości i siły oddziałów, a określa się ją na początku każdej tury aktywnego gracza. Kości Sagi są przydzielane na zwoju bitewnym zawierającym standardowe oraz zaawansowane (wyjątkowe dla każdej frakcji) aktywacje oraz umiejętności mogące być używane w konkretnych momentach rozgrywki (np. walka wręcz, ostrzał czy reakcja na działanie przeciwnika).
Tury rozgrywane są naprzemiennie, a gra jest bardzo dynamiczna i przyjemna. Co ważne, w ramach jednej tury nie istnieje ustalony porządek akcji, więc możemy aktywować jednostkę np. najpierw do walki, potem do ruchu, a na końcu wykonać ostrzał, możliwe też jest wielokrotne atakowanie danym oddziałem w trakcie tury. Ograniczenie stanowi bardzo istotna w Sadze mechanika zmęczenia – każda akcja oprócz pierwszej powoduje przydzielenie oddziałowi znacznika fatygi (max. 3) – każdy z nich osłabia jednostkę, dając przeciwnikowi możliwość skracania jej ruchu, obniżania wartości bojowej czy wręcz anulowania aktywacji.

Dzięki Kuba, lepiej tego nie umiałem ująć!

Gra jak wspomniałem na początku nie jest droga, za to jest bardzo przyjemna – moim celem jest Bizancjum, ale póki co grałem armiami które pożyczałem lub swoją Bretonnią jako krzyżowcami. Społeczność we Wrocławiu jest bardzo otwarta i mam parę osób które mogę z sercem polecić na grę demo!


Systemy fantasy:

Middle Earth SBG – świat Śródziemia Mistrza Tolkiena ujęty w grze bitewnej wydawanej przez brytyjską firmę Games Workshop. Popularna we Wrocławiu i dlatego też tutaj o niej wspominam – dziękuję Kuba „Kronos” Morawiński za wsparcie w temacie – i pokazanie mi, że ta gra jest budżetowa. Temat który według mnie warto poruszyć – a więc od czego zacząć? Gra żyje lokalnie we Wrocławiu jak i w całej Polsce – w różnych miastach organizowane są różnego formatu turnieje, jak choćby ostatni turniej klasy Master zorganizowany we Wrocławiu o którym pisałem TUTAJ. Z racji tego, że jestem z Wrocławia to z chęcią zareklamuję grupę, która gra w Middle Earth SBG i na Facebooku jest TUTAJ. Grywalną armię można złożyć za kwotę około 700 PLN, co nie jest wielkie jeśli chodzi o grę, w którą można grać latami – czy to w domu, czy na turniejach. W grze każda armia składa się z grupy wojowników pod wodzą bardziej lub mniej znaczącego bohatera i tak dla np. sił dobra Gondorem może dowodzić wspomniany wcześniej Boromir kierując jedną z grup- najlepszy wódz, zwycięzca spod Osligiath, syn Denethora, kolejną grupą może dowodzić jego brat – Faramir – przyszły mąż rohańskiej księżniczki Eowiny i jeden z moich ulubionych bohaterów, następną świetny zwiadowca Madril, a czwartą grupę może stanowić np. Avenger. Po stronie przeciwnej mogą stanąć słudzy Saurona – orki z Morannonu czy Easterlingowie – również dowodzeni przez swoich wodzów – tych imiennych i np. zwykłych kapitanów, którym każdy może nadać imię.

A może nie lubicie dumnego i mającego lata świetności za sobą Gondoru czy też orków lub Easterlingów? Droga wolna – do wyboru, do koloru są inne znane bardziej lub mniej nacje żyjące w Śródziemiu Tolkiena – możecie zagrać każdą frakcją która w tym świecie istnieje – czy to odległe od Minas Tirith takie jak Dale, Hobbiton, Lennicy Gondoru w tym między innymi Dol Amroth, Lorien, Rivendell, Lorien, Orły, Szara Kompania, Żelazne Wzgórza czy też przychodzący w ostatnim momencie w odsieczy dowodzony przez króla Theodena Rohan. A może jednak chcecie grać tymi którzy służyli Saurumanowi czy Sauronowi – Moria z Balrogiem, Easterlingowie, Khand, Korsarze z Umbaru, Urukhai czekają na wasze rozkazy.

A może czasy z przed wydarzeniami które pojawiły się w sześcioksiągu Mistrza – tylko tam wspomniane – tak, je także można rozegrać, podobnie jak można stworzyć np. drużynę Pierścienia.

Potyczka w tej grze polega na starciu między dwoma graczami, których bandy potykają się walcząc o określone w scenariuszu cele – czasem jest to pozbycie się przeciwnika, innym razem zajęcie obozu a czasem wykopanie relikwii z dawnych czasów i zabranie jej za swoje linie. Zależnie od scenariusza gracze wystawiają swoje oddziały – następnie dążą do celu zgodnego ze scenariuszem – każda tura dzieli się na fazę gdzie rzuca się incjatywę – gracz który ją zdobędzie zaczyna pierwszy – następnie on rusza swoje grupy i wykorzystuje moce specjalne postaci takich jak Gandalf czy Sauruman, po czym robi to jego przeciwnik – w między czasie używają mocy specjalnych, po czym strzelają naprzemiennie i po tym rozpoczyna się walka wręcz – i tak do końca rozgrywki. Postaram się opisać takową rozgrywkę w najbliższym czasie.

Jeśli chodzi o pytania co do Middle Earth SBG – polecam Gry Bitewne jako grupę ogólną oraz grupę poświęconą temu systemowi w Polsce – TUTAJ. We Wrocławiu prężnie działa ta grupa.

Systemy grim dark:

Kill Team – gra której wydawcą jest Games Workshop, osadzona w mrocznym świecie Warhammera 40,000, ale w przeciwieństwie do niego nie wymaga większych inwestycji, ponieważ by grać wystarczy banda modeli reprezentujących gracza. Opcją by zacząć jest zakupienie STARTERA dla dwóch graczy – który przy cenie 306,00 PLN kosztowo wychodzi około 150 PLN na osobę i to wystarczy by zacząć w to grać, oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia i nie każdy chce grać bandą z podstawki, lub czasem chce ją zmienić – podstawka którą wcześniej wymieniłem zawiera planszę, trochę terenów, dwie bandy oraz inne akcesora potrzebne do gry – podręcznik nie jest wielki i zasady nie są trudne – gra ma swoich fanów podobnie jak każdy system pochodzący od tego wydawcy. Inne pozycje można znaleźć np. na stronie Boltera czy na stronie lokalnych sklepów w których gracie lub zamierzacie grać.

Oczywiście modele warto pomalować i nie poprzestać wyłącznie na jednej grupie modeli, a zacząć kolejną – jak to z większość nas zrobiła w tym hobby. Jedne grupy są małe i bardzo elitarne jak Kosmiczni Marines, inne masowe jak Gwardia Imperialna czy Tyranidzi – najlepiej grać biorąc pod uwagę jeden, jedyny wyznacznik – grajcie tym, co się wam podoba!




Podsumowanie:
Doskonale wiem, że ten artykuł nie wyczerpuje w 100% tematu, ale jeśli zainteresowało to Ciebie to nie krępuj się napisać komentarz pod artykułem. W kolejnym artykule wrócę na pewno do Argatoria – gry wydawanej przez polskie studio Spellcrow, Song of Ice&Fire i kolejnych gier od Games Workshop jak np. Blood Bowl, War Cry czy np. planszówkowego Warhammer Underworld.

Jeśli interesują Ciebie gry figurkowe i szukasz towarzystwa by rozpocząć swoją przygodę spróbuj TUTAJ. Jest to ogólnopolska grupa poświęcona tego typu grom – na pewno ktoś znajdzie dla Ciebie czas w razie gdybyś chciał lub chciała spróbować!

Co do sklepów, tak jak pisałem wcześniej – wszystkim proponuję zakupy tam gdzie gracie – sklepom poświęcę osobny wpis.



« Poprzednia strona