Podsumowanie/Summary of 2025 (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Gru 31 2025 

🇵🇱 Przyszedł czas na podsumowanie odchodzącego roku 2025 — roku szczególnego w moim życiu osobistym. Restrukturyzacja w firmie, w której bardzo dobrze się czułem, dotknęła również mnie. Po kilku miesiącach poszukiwania nowego zajęcia zacząłem zdawać sobie sprawę, że być może nadszedł moment, by spróbować czegoś zupełnie innego niż dotychczasowa praca testera. Nowy rok to dobry moment, by pomyśleć o zmianach.

Niestety, był to także rok pożegnań. Po ponad 12 latach przyszło mi rozstać się z ukochanym kocurkiem Bono, którego miałem od kocięcia. Do dziś zdarza mi się szukać go wzrokiem w mieszkaniu — w koszykach, na krzesłach, w miejscach, które tak lubił. To bez wątpienia jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie wydarzyły się w tym roku.

Na szczęście turniejowo i hobby rok 2025 był znacznie jaśniejszy. Brałem udział w organizacji naszego wrocławskiego mastera w Middle Earth SBG, znanego wcześniej jako Indywidualne Mistrzostwa Wszechświata, biorę również udział w organizacji już Indywidualnych Mistrzostw Wrocławia: Khazad Wrocław 2026. Do tego doszły świetne turnieje w Bielsku-Białej oraz Bydgoszczy, a na liście miast, które chciałbym odwiedzić, wciąż pozostają Katowice, Kielce, Kraków, Lublin i Warszawa. Nie zabrakło również licznych turniejów lokalnych w których brałem udział.

Udało się także — wspólnie z Cornholio — zapoczątkować granie w książkowo-filmowe scenariusze ze świata Władcy Pierścieni, co przyciągnęło wiele nowych, świetnych osób, zarówno z Gdzie Był Wrocław, jak i spoza naszej grupy. Zdarzało mi się również prowadzić nauki gry i zachęcać do dalszego grania — z czego jestem bardzo dumny. Od nowego roku opuszczam rolę nauczyciela, zostawiając to Cornholio i Frankowi, którzy robią to zdecydowanie lepiej ode mnie, a ja skupię się jeszcze bardziej na prowadzeniu profilu Gdzie Był Wrocław.

W Śródziemiu wciąż prowadzę do boju Gondor — w postaci Garnizonu Ithilien oraz Reklamacji Osgiliath, z krótkimi przerwami na Powrót Króla i błędnym nakręcaniem się na U szczytu murów na ostatnie drużynowe Mistrzostwa Polski – po pogawędkach z Walusiem zacząłem wierzyć w te centralne trafienia trebuszem. Mordor nadal czeka na swoją kolej — pomysłów nie brakuje, choć chęci chwilowo tak.

Drugim systemem, w który intensywnie grałem, był Bogowie Wojny: Togo — gra moich przyjaciół z GM Boardgames. Udało się zagrać kilka turniejów, w tym bardzo przyjemne wydarzenie w Głogowie oraz Mistrzostwa Polski we Wrocławiu, rozegrane w historycznym miejscu przy ulicy Biskupa Nankiera. Były też liczne gry narracyjne, w tym starcia z Marsjanami w rejonie Kronsztadu czy na Kanale Francuskim.

Cieszy mnie fakt, że twórcy systemu słuchają głosu graczy, a zmiany są wprowadzane w oparciu o realne doświadczenia z rozgrywek. Nieprzerwanie gram Rossiyskiy Imperatorskiy Flot, która w tym roku rozrosła się m.in. o portret cara Mikołaja II oraz świetną Eskadrę Władywostocką — Gromobój, Rossija i Ruryk. Do ulubieńców wciąż należą Cesarewicz, Koriejc, Nowik i Wariag. Rok zdecydowanie należał do Floty Pacyfiku, choć Flota Bałtycka wzbogaciła się o Oslabię.

Na Mistrzostwach Polski zaskoczyłem nie tylko innych, ale i samego siebie — po trzech świetnych grach pierwszego dnia byłem na 10. miejscu w turnieju liczącym 40 graczy. Drugi dzień przyniósł spadek w klasyfikacji, ale mimo to były to świetne, zapadające w pamięć starcia. Przy okazji zacząłem kompletować Kaiserliche Marine, by mieć flotę zdolną stanąć naprzeciw Marine Nationale Cornholio. Wiele gier z Bogowie Wojny: Togo, ale też z innych systemów wrzucam na profil Tancred’s Tabletop Tales na Facebooku – TUTAJ.

Trzecim systemem, do którego wróciłem, był Bolt Action. Trzecia edycja początkowo mnie nie przekonała, więc zrobiłem sobie kilkumiesięczną przerwę. Wszystko zmieniły wyjazdy do Poznania i tamtejsza fantastyczna ekipa. Dzięki nim — oraz drużynie Fubar Team, którą kiedyś założyliśmy dla zabawy z Cornholio — wróciłem do gry. Drużyna się rozrosła, doczekała się własnego profilu na Facebooku i regularnie jeździ na turnieje.

W planach mamy m.in. bitwę o Budapeszt, powrót do Finlandii, obronę Moskwy oraz — obowiązkowo — D-Day w czerwcu. Turniejowo w tym roku królowała Finlandia, a poza turniejami najczęściej na stołach gościła Armia Czerwona.

Nie zabrakło też innych systemów: Oak & Iron, Sharp Practice, powrotu do Team Yankee, kilku bardzo przyjemnych gier w Ogniem i Mieczem oraz w miarę regularnie granych Blood Red Skies. Każdy z tych systemów dołożył swoją cegiełkę do bardzo intensywnego hobby-roku.

Udało się również odwiedzić Pragę — zobaczyć miejsca, których wcześniej nie znałem, zajrzeć do krypty w której ostatni dech przed niemieckim okupantem dali czescy żołnierze ruchu oporu i odkryć zupełnie nowe oblicze miasta. A wszystko to dzięki mojej przewodniczce – dziękuję! Tym razem obyło się bez Warhammera Fantasy Battle — po raz pierwszy od lat — ale wszystko wskazuje na to, że to tylko chwilowa przerwa.

Na koniec tego przydługiego wpisu chciałbym życzyć wszystkim:

🎆 Szczęśliwego Nowego Roku 2026!
Niech będzie lepszy od poprzedniego — a na pewno nie gorszy. Dużo zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym, czasu na hobby, pozytywnej energii i mnóstwa świetnych gier — lokalnych, międzymiastowych i międzynarodowych.

Z serdecznymi pozdrowieniami i życzeniem pokoju,
Mirek

🇬🇧 The time has come to reflect on the departing year 2025 — a year that was particularly significant in my personal life. A restructuring at a company where I felt very comfortable affected me as well. After several months of searching for new employment, I began to realize that perhaps the moment had come to try something completely different from my previous work as a tester. A new year is a good time to think about change.

Unfortunately, it was also a year of farewells. After more than 12 years, I had to say goodbye to my beloved tomcat Bono, whom I had had since he was a kitten. Even now, I sometimes catch myself looking for him around the apartment — in baskets, on chairs, in the places he loved most. Without a doubt, this was one of the hardest things that happened this year.

Thankfully, in terms of tournaments and hobby life, 2025 was much brighter. I took part in organizing our Wrocław master tournament in Middle-earth SBG, previously known as the Individual Championships of the Universe, and I am also involved in organizing the upcoming Individual Wrocław Championships: Khazad Wrocław 2026. On top of that, there were fantastic tournaments in Bielsko-Biała and Bydgoszcz, and the list of cities I’d still like to visit includes Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, and Warsaw. There was also no shortage of local tournaments in which I participated.

Together with Cornholio, we also managed to kick off games based on book-and-film scenarios from the world of The Lord of the Rings, which attracted many new and fantastic people — both from Gdzie Był Wrocław and from outside our group. I also had the opportunity to teach the game and encourage others to keep playing — something I’m very proud of. From the new year onward, I’m stepping away from the role of teacher, leaving it to Cornholio and Frank, who do it far better than I do, while I’ll focus even more on running the profile of Gdzie Był Wrocław.

In Middle-earth, I continue to lead Gondor into battle — in the form of the Ithilien Garrison and the Reclamation of Osgiliath, with short breaks for Return of the King and getting carried away by At the Top of the Walls ahead of the last Polish Team Championships — after chatting with Waluś, I actually started believing in those central trebuchet hits.. Mordor is still waiting its turn — ideas are plentiful, even if motivation is temporarily lacking.

The second system I played intensively was Bogowie Wojny: Togo, a game created by my friends from GM Boardgames. I managed to take part in several tournaments, including a very enjoyable event in Głogów and the Polish Championships in Wrocław, held at the historic venue on Bishop Nankier Street. There were also numerous narrative games, including clashes with Martians near Kronstadt and in the English Channel.

I’m glad that the system’s creators listen to player feedback and introduce changes based on real gameplay experience. I continue to play the Rossiyskiy Imperatorskiy Flot, which expanded this year to include, among other things, a portrait of Tsar Nicholas II and the excellent Vladivostok Squadron — Gromoboi, Rossiya, and Rurik. My long-time favorites remain Cesarevich, Koreyets, Novik, and Varyag. This year clearly belonged to the Pacific Fleet, although the Baltic Fleet was reinforced with Oslyabya.

At the Polish Championships, I surprised not only others but myself as well — after three great games on the first day, I was sitting in 10th place in a 40-player tournament. The second day brought a drop in the rankings, but the games were still fantastic and memorable. Along the way, I also started collecting the Kaiserliche Marine so I’d have a fleet capable of facing Cornholio’s Marine Nationale. I post many games from Bogowie Wojny: Togo, as well as from other systems, on the Tancred’s Tabletop Tales Facebook profile — HERE.

The third system I returned to was Bolt Action. The third edition didn’t win me over at first, so I took a few months’ break. Everything changed after trips to Poznań and meeting the fantastic local community there. Thanks to them — and to the Fubar Team, which Cornholio and I originally founded just for fun — I returned to the game. The team has grown, gained its own Facebook profile, and regularly travels to tournaments.

Our plans include, among other things, the Battle of Budapest, a return to Finland, the defense of Moscow, and — obligatorily — D-Day in June. Tournament-wise, Finland dominated this year, while outside tournaments the Red Army was the most frequent presence on the tables.

There was also no shortage of other systems: Oak & Iron, Sharp Practice, a return to Team Yankee, several very enjoyable games of Ogniem i Mieczem, and fairly regular sessions of Blood Red Skies. Each of these systems contributed its own brick to a very intense hobby year.

I also managed to visit Prague — to see places I hadn’t known before, visit the crypt where Czech resistance fighters drew their last breath fighting the German occupier, and discover a completely new side of the city. All of this thanks to my guide — thank you! This time there was no Warhammer Fantasy Battle — for the first time in years — but everything suggests it’s only a temporary break.

To conclude this rather long post, I’d like to wish everyone:

🎆 A Happy New Year 2026!
May it be better than the previous one — and certainly no worse. Wishing you good health, success in your personal and professional lives, time for your hobbies, positive energy, and plenty of great games — local, intercity, and international.

With warm regards and wishes of peace,
Mirek

Bolt Action: The third team tournament in Poznań (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Czwartek, Sier 28 2025 

🇬🇧 Last Saturday, in the capital of Greater Poland — Poznań — the third team tournament took place, this time in the third edition of Bolt Action. We traveled there from Wrocław together with part of the Fubar Team, namely Cornholio and Rafał. The event, held as a fantastic tournament, was organized by Z Kostką i Miarką at the Wargamer store on Święty Marcin Street — heartfelt thanks for hosting us! It’s always a pleasure to visit when we come from Wrocław. The store itself is located right in the city center, full of all kinds of venues, with plenty of pubs and restaurants nearby. Importantly, it’s also close to Poznań Główny station, which I consider a huge advantage — especially given how fast the connection is from Wrocław.

First, I would like to thank the organizers: head judge Malec — thank you, Kuba, for the excellent organization and the Z Kostką i Miarką team, as well as the sponsors who supported the event. The tournament was rich in hobby-related prizes: numerous modeling accessories, period literature, and models in various scales and sizes. I’ll add a few words about the sponsors in the summary. Thanks also go to all the participants and the very friendly staff of Wargamer, whose store gave us the perfect space to wage our battles.

The tournament itself had a team format — each player in a duo had a limit of 1,000 points and up to 14 order dice. In the future, that number could perhaps be lower, but this is an open topic, one the organizers are well aware of — I really appreciate being able to share feedback, and here it’s never an issue. The scenarios were custom-made, which is a huge plus — it’s always refreshing to play something new. Another highlight for me is, of course, the people, the community I enjoy coming back to — the Poznań crew is one of the reasons I still happily play the third edition of Bolt Action.

Apart from the wonderful local company from Poznań, there were also players from Łódź (against whom we had a very enjoyable match), from Ostrów Wielkopolski (where we often used to clash in the past), as well as from Bydgoszcz, Piotrków Trybunalski, Swarzędz, and Toruń. Thanks for the great company, and see you next time!

* Translation to English in this article done with help of ChatGPT.

🇵🇱 W ostatnią sobotę w stolicy Wielkopolski – Poznaniu – odbył się trzeci turniej parowy, tym razem w trzecią edycję Bolt Action, na który wybraliśmy się z Wrocławia wraz z częścią Fubar Team, czyli Cornholio i Rafałem. Wydarzenie w formie świetnego turnieju zostało zorganizowane przez Z Kostką i Miarką w sklepie Wargamer przy ulicy Święty Marcin – serdeczne podziękowania za miejsce, które zawsze miło jest odwiedzić, kiedy wpada się do Was z Wrocławia. Sam sklep znajduje się w centrum miasta, pełnym lokali wszelkiego typu, w pobliżu nie brakuje knajp i restauracji. Co ważne, jest też blisko dworca Poznań Główny, co uważam za ogromną zaletę – szczególnie biorąc pod uwagę szybki dojazd z Wrocławia.

Na wstępie chciałbym podziękować organizatorom: głównemu sędziemu Malcowi – dzięki Kuba za świetną organizację i ekipie Z Kostką i Miarką, a także sponsorom, którzy wsparli wydarzenie. Turniej obfitował w nagrody związane z naszym hobby: liczne akcesoria modelarskie, literaturę dotyczącą epoki oraz modele w różnych skalach i rozmiarach. Kilka słów o sponsorach dodam jeszcze w podsumowaniu. Podziękowania należą się również wszystkim uczestnikom oraz przemiłej obsłudze sklepu Wargamer, w którego progach mogliśmy w spokoju toczyć nasze boje.

Sam turniej miał format parowy – na każdego gracza w drużynie przypadał limit tysiąca punktów i do 14 kości rozkazu. Tych ostatnich mogłoby być nieco mniej w przyszłości, ale to temat otwarty, o którym organizatorzy doskonale wiedzą – cenię sobie możliwość wyrażania opinii, a tutaj nie stanowi to żadnego problemu. Scenariusze były autorskie, co jest ogromnym plusem – zawsze miło zagrać coś świeżego. Dodatkowym atutem są dla mnie ludzie, do których lubię wracać – to właśnie ekipa z Poznania sprawiła, że nadal chętnie gram w trzecią edycję Bolt Action.

Poza świetnym towarzystwem lokalnym z Poznania, byli również gracze z Łodzi (z którymi rozegraliśmy bardzo przyjemną partię), z Ostrowa Wielkopolskiego (gdzie dawniej często kruszyliśmy kopie), a także z Bydgoszczy, Piotrkowa Trybunalskiego, Swarzędza i Torunia. Dzięki za super towarzystwo i do zobaczenia!

🇬🇧 Photos by myself and Malec, plus a winners’ photo from Wargamer Poznań.
🇵🇱 Zdjęcia własne oraz autorstwa Malca, zdjęcie zwycięzców Wargamer Poznań.

🇬🇧 Summary:
– Congratulations to the Top 3 teams, which were as follows:
1st place: Profesor & Amadeusz
2nd place: Mateusz & Jeremi
3rd place: Jarek & Radek from the Łódź group Stowarzyszenie Miłośników Gier Bez Prądu „Vanguard”
Fubar Team, represented by Cornholio and myself, took 5th place, while the mixed Poznań–Wrocław team of Romel and Rafał finished in 6th.
– It was a fantastic tournament event — a chance to play with friends from different gaming communities across Poland. Definitely not the first, and certainly not the last time I’ve had the pleasure of taking part in an event in Poznań.
– Thanks are also due to the previously mentioned sponsors, more about whom you can read on the event page and in the summary post on the Z Kostką i Miarką association page [HERE]. From my side, I’ll list the names of those whose support helped make the event I was lucky enough to attend even more special: Ciachaj, Dan 3D Industry, IBG Models, Festung Posen 1945, Ginger Head Workshop, Micro Art Studio, Militarialodz.pl, Military Scales, Playmaty.pl, Safe and Sound, Wargamer Poznań, Warlord Games i Warlord Games Polska, Wargames Atlantic, Warfactory, Warground Creations, Wydawnictwo RM oraz Tereny Do Gier.

🇵🇱 Podsumowanie:
– Gratulacje dla Top 3 wśród których były następujące pary:
1. miejsce Profesor i Amadeusz
2. miejsce Mateusz i Jeremi
3. miejsce Jarek i Radek z łódzkiej ekipy Stowarzyszenie Miłośników Gier Bez Prądu „Vanguard”
Fubar Team pod postacią drużyny mojej i Cornholio był na 5. miejscu i mieszana drużyna Poznań-Wrocław czyli Romel i Rafał zajęła miejsce 6.
– Świetne wydarzenie w formie turnieju, gdzie można zagrać z kolegami z różnych ośrodków w Polsce. Nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy miałem przyjemność uczestniczyć w Poznańskim wydarzeniu.
– Podziękowania należą się dla wspomnianych wcześniej sponsorów, o których można przeczytać więcej na stronie wydarzenia oraz w poście podsumowującym na stronie stowarzyszenia Z Kostką i Miarką który jest tutaj. Od siebie wymienię nazwy tych, którzy swoim wsparciem uświetnili wydarzenie w którym miałem przyjemność wziąć udział: Ciachaj, Dan 3D Industry, IBG Models, Festung Posen 1945, Ginger Head Workshop, Micro Art Studio, Militarialodz.pl, Military Scales, Playmaty.pl, Safe and Sound, Wargamer Poznań, Warlord Games i Warlord Games Polska, Wargames Atlantic, Warfactory, Warground Creations, Wydawnictwo RM oraz Tereny Do Gier.


Bolt Action: Anniversary of Warsaw Uprising 1944′ (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Poniedziałek, Sier 4 2025 

🇬🇧 On August 1st at 5:00 PM — the “W Hour” — Poles, and all who know this tragic chapter of history, should pause for a moment and turn their thoughts to Warsaw, which has been the capital of Poland for 424 years, since 1611. At that hour, the city — occupied by Nazi Germany — rose up and broke its chains. The “W Hour” had struck.

Under the leadership of the Armia Krajowa (Home Army), numerous Polish underground units united, including the Armia Ludowa (People’s Army), Narodowe Siły Zbrojne (National Armed Forces), Korpus Bezpieczeństwa, and Polska Armia Ludowa. Also taking part were soldiers from the Ludowe Wojsko Polskie (People’s Army of Poland) who crossed the Vistula — many of them from the Eastern Borderlands, including both of my late grandfathers.

Citizens of other nations also stood up to fight, including Hungarians, Slovaks, Italians, Russians (White émigrés and Soviet citizens), and many more — even German deserters. Altogether, around 300 foreigners took part. Hungarian units near Warsaw sympathized with the Polish cause and were ready to join the uprising — for this reason, they were pulled back by German command. At the same time, the victorious Red Army halted its advance at the Vistula on Stalin’s orders. For ordinary Soviet soldiers across the river, it was still the capital of an ally that was burning. We must also remember the Allied airmen who gave their lives to support the Polish capital.

On the German side, the response to the uprising was swift, with suppression forces mobilized — including collaborationist units. Hitler’s verbal order to his commanders was chilling:
“Every inhabitant must be killed. No prisoners are to be taken. Warsaw is to be razed to the ground, creating a terrifying example for all of Europe.”

Soon, the consequences of this order were made clear to 200,000 Varsovians of all ages — from infants to the elderly. The massacre of civilians in the Wola and Ochota districts alone claimed 60,000 lives. And that was just the beginning. The total number of civilian deaths reached nearly 200,000 and the city itself was reduced to a sea of rubble. No one responsible for these crimes was ever sentenced, and in West Germany, many of them lived with respect — even holding public office — unlike their victims.

This historical context sets the scene for our annual commemorative games, honoring this brutally suppressed uprising for freedom against the German occupiers.

For the past several years in Wrocław, we’ve commemorated August 1st with a traditional moment of silence at “W Hour” and a scenario inspired by the events of those days played with Bolt Action rules. In recent years, these scenarios were based on real battles, but this year we chose a what-if encounter in which the Germans were forced to redeploy part of their forces due to the intervention of the Hungarian 2nd Reserve Corps and the landing of General Sosabowski’s paratroopers.

At the same time, insurgent forces from Śródmieście (city center) attempted to link up with units fighting in Wola. In this scenario, the armored car Kubuś — built by the underground on a Chevrolet chassis — got lost in the city streets and ended up in Wola. Joining the battle were also the captured Panther “Magda” (also known as Pudel), Jaś (later nicknamed Grey Wolf), and the captured Hetzer assault gun Chwat (which historically was never used in combat) — the most iconic vehicles of the Warsaw Uprising.

* – translation to English done with help of ChatGPT.

🇵🇱 Dnia pierwszego sierpnia o godzinie 17:00 (Godzina W) Polacy oraz wszyscy znający tą smutną historię powinni zatrzymać się na chwilę i skierować swe myśli ku Warszawie, będącej stolicą Polski od 424 lat, bo od roku 1611. O tej godzinie okupowana przez niemiecką III Rzeszę Warszawa powstała zrzucając kajdany niewoli, wybiła godzina W. Pod kierownictwem Armii Krajowej zjednoczyły się liczne oddziały polskiego podziemia w tym Armia Ludowa, Narodowe Siły Zbrojne, Korpus Bezpieczeństwa, Polska Armia Ludowa. W powstaniu wzięli również udział desantujący się przez Wisłę żołnierze Ludowego Wojska Polskiego – w znacznej części ludzie pochodzący z Kresów Wschodnich, z których byli m.in. obaj świętej pamięci dziadkowie. Do walki o wyzwolenie miasta stanęli obywatele innych państw w tym Węgrzy, Słowacy, Włosi, Rosjanie (Biała emigracja i obywatele Sowieccy) i wiele innych nacji, w tym niemieccy dezerterzy – łącznie około 300 obcokrajowców. Oddziały węgierskie w pobliżu stolicy sympatyzowały po stronie Polaków i były gotowe dołączyć do powstańców, dlatego zostały przez niemieckie dowództwo wycofane. W tym samym czasie zwycięska Armia Czerwona rozkazem Stalina zatrzymała się na linii Wisły – dla zwykłych żołnierzy radzieckich po drugiej stronie rzeki płonęła mimo wszystko stolica sojusznika. Nie można zapomnieć o lotnikach państwa alianckich którzy także złożyli daninę życia by wesprzeć stolicę Polski.

Po stronie niemieckiej na wieść o wybuchu powstania szybko zorganizowano oddziały do jego stłumienia, pośród oddziałów niemieckich znalazły się również oddziały kolaboracyjne. Ustny rozkaz Hitlera do swoich dowódców brzmiał: „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy.”niebawem przekonało się o tym dwieście tysięcy warszawiaków – ludzi w różnym wieku od niemowlęcia po starca, rzeź cywilnej ludności dzielnic Woli i Ochoty pochłonął 60,000 ofiar, a był to dopiero początek – liczba cywilnych ofiar sięgnęła niemal 200,000, a samo miasto zostało zredukowane do morza gruzów. Nikt z odpowiedzialnych za dokonanie zbrodni nie został skazany, a w Republice Federalnej Niemiec mogli cieszyć się szacunkiem, a nawet piastować urzędy, w przeciwieństwie do swoich ofiar. Tym historycznym wstępem nakreśliłem tło naszych zmagań, upamiętniających niezwykle krwawo stłumiony zryw wolności wobec niemieckiego okupanta.

Od paru lat 1 sierpnia we Wrocławiu upamiętniamy tradycyjną minutą ciszy o godzinie W i scenariuszem związanym z tamtymi dniami rozegranym przy pomocy Bolt Action. W ostatnich latach były to scenariusze bazujące na prawdziwych wydarzeniach, ale w tym roku postanowiliśmy rozegrać starcie hipotetyczne w którym Niemcy zostali zmuszeniu do przerzucenia części sił z powodu dołączenia do powstania Węgierskiego II korpusu rezerwowego oraz lądowania spadochroniarzy gen. Sosabowskiego. W tym czasie siły ze Śródmieścia postanowiły połączyć się z oddziałami walczącymi na Woli. W tym scenariuszu pierwsza pomyliła drogę załoga Kubusia gubiąc się w uliczkach i docierając do dzielnicy Wola. Poza Kubusiem (samochód zbudowany przez polskie podziemie na bazie Chevroleta) w walkach wzięła udział zdobyczna Pantera „Magda” (czyli „Pudel”), Jaś (zwany później Szarym Wilkiem) oraz zdobyczne działo pancerne Hetzer „Chwat” (nigdy nie użyty w walkach) – najbardziej znane pojazdy powstańców warszawskich.

🇬🇧 Summary:
– In this hypothetical encounter, the German side barely managed to prevent the forces from Wola and Śródmieście from linking up.
– The Panther tank is still waiting to be finished — in the end, I decided to risk painting it by hand, since I couldn’t find any decals anywhere.
– A comic series about the uprising was created by my friend from the Gry Bitewne moderation team — definitely worth checking out, and it’s available HERE.
– There’s plenty of information about the uprising available online. Personally, I recommend this website: http://www.sppw1944.org/, and you can also find details about vehicles used by both sides HERE.
– To the nations of Europe and the world, I wish this: may you remember the tragedy of the Warsaw Uprising — not to hate anyone for something beyond their control, but to ensure it never happens again. So that we may build a Europe founded on Christian values, where Hans and Jan — and even Ivan — can talk to one another, not fight each other.

🇵🇱 Podsumowanie:
– W tym hipotetycznym starciu stronie niemieckiej z trudem udało się nie dopuścić do połączenia się sił z Woli ze Śródmieściem.
– Pantera nadal czeka na dokończenie – w ostateczności stwierdziłem, że zaryzykuję malowanie pędzlem, bo kalkomanii jako takich nie mogłem nigdzie znaleźć.
– O powstaniu powstała seria komiksów autorstwa mojego kolegi z moderacji Gry Bitewne, na pewno warto się z nimi zapoznać i są dostępne TUTAJ.
– O samym zrywie można znaleźć sporo informacji w internecie, osobiście mogę polecić każdemu tę stronę: http://www.sppw1944.org/, a o pojazdach obu stron też na tej stronie TUTAJ.
– Narodom Europy i świata życzę, by pamiętały o tragedii powstańców warszawskich, nie po to by kogoś nienawidzić za to, na co nie miał wpływu, ale aby tego nie powtarzać w przyszłości. By móc budować Europę wartości chrześcijańskich, gdzie Hans i Jan, ale też Iwan mogą ze sobą rozmawiać, a nie z sobą walczyć.

Miasto 44′.

Bolt Action: Red Army soldier with flag (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Czwartek, Czer 19 2025 

🇬🇧 Today I finished a repainted model of a Red Army soldier carrying a banner — of course, he couldn’t forget his beloved PPSh.

🇵🇱 Dzisiaj skończyłem przemalowywany model czerwonoarmisty niosącego sztandar, oczywiście nie mógł zapomnieć swojej ulubionej pepeszy.

Bolt Action: Panzerkampfwagen VI – Tiger (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Czer 18 2025 

🇬🇧 Today I managed to finish the famous German Tiger — Panzerkampfwagen VI, probably the most iconic German tank of World War II. Built in a total of 1,355 units, it caused chaos wherever it appeared, and was operated by tank aces such as Wehrmacht’s Otto Carius and SS’s Michael Wittmann. The tank was never the most-produced armored vehicle of the German Third Reich. Around 6,000 Panther tanks were built — not to mention the numerous Panzer IVs or Stug assault guns. Nevertheless, it’s the Tiger that became legendary.

🇵🇱 Dzisiaj udało mi się skończyć słynnego niemieckiego Tygrysa – czyli Panzerkampfwagen VI, prawdopodobnie najsłynniejszy niemiecki czołg z okresu II wojny światowej. Zbudowany w ilości 1355 sztuk wszędzie gdzie się pojawił siał zamęt, a walczyli na nim tacy czołgiści jak as Wehrmachtu Otto Carius czy as SS Michael Wittmann. Czołg nigdy nie był najliczniej wyprodukowanym pojazdem pancernym wojsk niemieckiej III Rzeszy. Samych Panter zbudowano około 6,000 sztuk, nie mówiąc o czołgach typu Panzer IV czy działach pancernych typu Stug, mimo wszystko to Tygrys przeszedł do legendy.

Summary:
– A very fine Tiger model from Warlord Games.
– There are no numbers because I misplaced them somewhere — besides, I had no idea where to put them anyway.


Podsumowanie:
– bardzo ładny model Tygrysa od Warlord Games.
– nie ma numerów, bo je gdzieś zapodziałem, zresztą nie miałem pomysłu gdzie je umiejscowić.

Bolt Action: Tankodesantniki #1 (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Poniedziałek, Czer 16 2025 

🇬🇧 On Monday evening, I managed to paint a Soviet tank desant team — the so-called tankodesantniki. Twelve soldiers, mostly armed with submachine guns — the famous PPSh — and a DP-28 light machine gun. In Bolt Action, such units are rarely seen, but I aimed for versatility so they could also be useful in the Chain of Command system. I still have plenty of Red Army soldier models to paint — and even more to strip so I can repaint them a bit better.

* translation to English done with help of ChatGPT.

🇵🇱 W poniedziałkowy wieczór udało mi się pomalować drużynę desantu czołgowego Armii Czerwonej, czyli tzw. oddział tankodesantników. Dwunastu żołnierzy uzbrojonych w większości w pistolety maszynowe, czyli słynne pepesze (PPSz) oraz lekki karabin maszynowy DP-28 . W grze Bolt Action raczej rzadko widuje się takie oddziały, ale uniwersalnie celowałem również, by byli użyteczni w system Chain of Command. Przede mną jeszcze sporo modeli żołnierzy Armii Czerwonej do pomalowania i jeszcze więcej do zmycia by pomalować ich trochę lepiej.

Ruined hamlet from Terrains4Games (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Piątek, Czer 13 2025 

🇬🇧 In recent days, I managed to finish a ruined house from Terrains4Games, on license from Eskice Miniatures. The ruins are perfect for systems like Bolt Action or Fallout: Wasteland Warfare.

🇵🇱 W ostatnich dniach udało mi się dokończyć zniszczony domek od Tereny do Gier, na licencji od Eskice Miniatures. Ruiny nadają się idealnie do systemów takich jak Bolt Action czy Fallout Wasteland: Warfare.

Bolt Action – Maxim of Red Army (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Czer 11 2025 

🇬🇧 One more heavy machine gun for the Red Army, although I’m considering repainting the white uniforms to a different color, as they won’t quite fit the setting of Festung Breslau. Anyway it’s done.

🇵🇱 Jeden ciężki karabin maszynowy do Armii Czerwonej więcej, chociaż zastanawiam się czy nie przemalować białych kombinezonów na inny kolor, bo do Festung Breslau będą średnio pasowały. Mimo wszystko jest ukończony.

Bolt Action: Wojenna Majówka 2025 w Poznaniu (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Wtorek, Maj 13 2025 

🇵🇱 W ostatni weekend w stolicy Wielkopolski – Poznaniu odbyło się wydarzenie w formie turnieju, na którym drużyna Aliantów zmierzyła się z drużyną Osi. Tak, tym razem plutony alianckie zmierzyły się z plutonami drugiej strony – po jednej i drugiej stronie byli gracze z różnych miejscowości w Polsce w tym z Bydgoszczy, Łodzi, Międzyrzecza, Piotrkowa Trybunalskiego, Poznania, Swarzędza, Torunia, Warszawy, Wołomina i Wrocławia skąd przyjechało nas dwóch. Turniej odbył się na 1350 punktów z limitem kości 21, chociaż wielu graczy miało tych kości mniej, moi weterańscy Finowie zamknęli się na 13 kościach.

Tradycyjnie na poznańskim wydarzeniu organizowanym przez Z Kostką i Miarką dopisała świetna atmosfera oraz przepiękne stoły w liczbie 10 – część z nich pojawiła się dzięki uprzejmości od Micro Art Studio, chociaż nie byli oni jedynym sponsorem tego wydarzenia – więcej o pozostałych można przeczytać TUTAJ. Miejscem wydarzenia był tradycyjnie sklep Wargamer położony w pobliżu ulicy Święty Marcin, miejsce do którego można z łatwością dostać się z stacji Poznań Główny.

I tak przed każdym uczestnikiem były do rozegrania trzy gry z graczami z obozu przeciwnika. Zagrałem Finami na późną wojnę, większość stanowili weterani wsparci dwoma działkami przeciwlotniczymi oraz działami pancernymi typu Sturmi. I tak pierwszą grę zagrałem z Piotrkiem grającym Polakami, celem aliantów w pierwszym scenariuszu była obrona składów paliwa – to Piotrkowi wyszło świetnie, punktowo prowadziłem. Drugie starcie rozegrałem amerykańską piechotą morską Kuby, walczyliśmy o kontrolę punktów, tu nikt z nas ich ostatecznie nie kontrolował punktów, ale mimo wszystko grę udało się wygrać. Trzecia gra ostatnia – była historycznym starciem z Armią Czerwoną Amadeusza i kombinowanie jak tą grę ugrać najlepiej.

Trzy interesujące gry z świetnymi ludźmi, dlatego na pewno wrócę do Poznania na kolejne wydarzenie w formie turnieju.

🇬🇧 Last weekend, in the capital of Greater Poland — Poznań — an event in the form of a tournament took place, where the Allied team faced off against the Axis team. Yes, this time Allied platoons clashed directly with Axis platoons. Players from various cities in Poland participated on both sides, including Bydgoszcz, Łódź, Międzyrzecz, Piotrków Trybunalski, Poznań, Swarzędz, Toruń, Warsaw, Wołomin, and Wrocław, from where two of us traveled. The tournament was played at 1,350 points with a limit of 21 order dice, although many players brought fewer dice — my veteran Finns fit into just 13 dice.

As usual at the Poznań event organized by „Z Kostką i Miarką”, the atmosphere was fantastic, and there were ten beautifully prepared tables. Some of them were provided thanks to the courtesy of Micro Art Studio, although they weren’t the only sponsor of the event — you can read more about the others HERE. The event took place, as traditionally, at the Wargamer store located near Święty Marcin Street, a place easily accessible from the Poznań Główny train station.

Each participant was set to play three games against players from the opposing camp. I played my Finns in a late-war setup, mostly consisting of veterans supported by two anti-aircraft guns and Sturmi assault guns. In the first game, I faced Piotrek playing the Polish forces. The objective for the Allies in the first scenario was to defend fuel depots — Piotrek did a great job with that, although I was ahead in points. The second battle was against Kuba’s U.S. Marine Corps; we fought for control points, but neither of us ultimately controlled them — however, I still managed to win the game. The third and final game was a historical matchup against Amadeusz’s Red Army, where I had to figure out the best way to secure a win.

Three interesting games with great people — that’s why I’ll definitely return to Poznań for another tournament-style event.

Podsumowanie:
– jeden z powodów dla których nadal zdarza mi się grać w trzecią edycję Bolt Action. W drugą grałem bardzo dużo, trzecia mi nie podeszła i nie wiem czy to się kiedyś zmieni. Mimo wszystko nadal mam rewanże do rozegrania na kolejnym turnieju w Poznaniu 😉 .
– bardzo przyjemny turniej, w świetnym towarzystwie, na pewno do zobaczenia w przyszłości!
– moja lista jest TUTAJ.

Summary:
– One of the reasons why I still occasionally play the third edition of Bolt Action. I played the second edition a lot, but the third just didn’t click with me, and I’m not sure if that will ever change. Still, I’ve got some rematches to play at the next tournament in Poznań 😉 .
– A very enjoyable tournament, with great company — definitely see you in the future!
– my rosteer is HERE.

Bolt Action: Finnish 20 ITK/38 AA gun (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Piątek, Maj 9 2025 

🇵🇱 W ostatnich dniach udało mi się w końcu znaleźć w szafie wstydu i skleić fińską armatę przeciwlotniczą 20 ITK/38 oraz nowo nabytą koleżankę. Nie podobał bym temu modelarskiemu wyznaniu bez Daniela i bez Profesora. Następnie z racji tego, że nie gram nie pomalowanymi musiałem oba działka z załogami pomalować, efekt jest jaki jest, ale na stół spokojnie mogę jest wystawić. Tak więc Poznaniu, już niebawem się widzimy!

🇬🇧 In the past few days, I finally managed to dig through my pile of shame and put together the Finnish anti-aircraft gun 20 ITK/38 and my newly acquired companion. This modeling confession wouldn’t have happened without Daniel and without the Professor. Then, since I don’t play with unpainted models, I had to paint both guns along with their crews. The result is what it is, but I can confidently put them on the table. So, Poznań — see you very soon!

Podsumowanie:
– bardzo ładny model, ale w kwestii montażu ma ten sam problem co wiele innych armat z Warlord Games.
– w tym roku w Bolt Action zagrałem całą jedną grę i do tego demo dla kumpla który nigdy nie grał w żadne gry figurkowe, bardzo mu się spodobało 🙂 .
– Finowie, jedna z moich dwóch największych armii ma obecnie więcej pomalowanej piechoty niż Armia Czerwona, tą ostatnią w znacznej części czeka zmycie i pomalowanie od nowa.
– w kolejce drugi Sturmi który zaliczy wraz obydwoma działkami debiut w Poznaniu, pozostaje wybrać historyczny pojazd który będzie naśladował.

Summary:
– A very nice model, but when it comes to assembly, it has the same issue as many other guns from Warlord Games.
– This year, I played exactly one game of Bolt Action, and it was a demo for a friend who had never played any miniature games before — he really liked it! 🙂
– The Finns, one of my two largest armies, currently have more painted infantry than the Red Army. As for the latter, a large part of it is waiting to be stripped and repainted.
– The second Sturmi is in the queue and will make its debut in Poznań along with both guns; now I just need to choose the historical vehicle it will represent.

Następna strona »