Podsumowanie/Summary of 2025 (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Gru 31 2025 

🇵🇱 Przyszedł czas na podsumowanie odchodzącego roku 2025 — roku szczególnego w moim życiu osobistym. Restrukturyzacja w firmie, w której bardzo dobrze się czułem, dotknęła również mnie. Po kilku miesiącach poszukiwania nowego zajęcia zacząłem zdawać sobie sprawę, że być może nadszedł moment, by spróbować czegoś zupełnie innego niż dotychczasowa praca testera. Nowy rok to dobry moment, by pomyśleć o zmianach.

Niestety, był to także rok pożegnań. Po ponad 12 latach przyszło mi rozstać się z ukochanym kocurkiem Bono, którego miałem od kocięcia. Do dziś zdarza mi się szukać go wzrokiem w mieszkaniu — w koszykach, na krzesłach, w miejscach, które tak lubił. To bez wątpienia jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie wydarzyły się w tym roku.

Na szczęście turniejowo i hobby rok 2025 był znacznie jaśniejszy. Brałem udział w organizacji naszego wrocławskiego mastera w Middle Earth SBG, znanego wcześniej jako Indywidualne Mistrzostwa Wszechświata, biorę również udział w organizacji już Indywidualnych Mistrzostw Wrocławia: Khazad Wrocław 2026. Do tego doszły świetne turnieje w Bielsku-Białej oraz Bydgoszczy, a na liście miast, które chciałbym odwiedzić, wciąż pozostają Katowice, Kielce, Kraków, Lublin i Warszawa. Nie zabrakło również licznych turniejów lokalnych w których brałem udział.

Udało się także — wspólnie z Cornholio — zapoczątkować granie w książkowo-filmowe scenariusze ze świata Władcy Pierścieni, co przyciągnęło wiele nowych, świetnych osób, zarówno z Gdzie Był Wrocław, jak i spoza naszej grupy. Zdarzało mi się również prowadzić nauki gry i zachęcać do dalszego grania — z czego jestem bardzo dumny. Od nowego roku opuszczam rolę nauczyciela, zostawiając to Cornholio i Frankowi, którzy robią to zdecydowanie lepiej ode mnie, a ja skupię się jeszcze bardziej na prowadzeniu profilu Gdzie Był Wrocław.

W Śródziemiu wciąż prowadzę do boju Gondor — w postaci Garnizonu Ithilien oraz Reklamacji Osgiliath, z krótkimi przerwami na Powrót Króla i błędnym nakręcaniem się na U szczytu murów na ostatnie drużynowe Mistrzostwa Polski – po pogawędkach z Walusiem zacząłem wierzyć w te centralne trafienia trebuszem. Mordor nadal czeka na swoją kolej — pomysłów nie brakuje, choć chęci chwilowo tak.

Drugim systemem, w który intensywnie grałem, był Bogowie Wojny: Togo — gra moich przyjaciół z GM Boardgames. Udało się zagrać kilka turniejów, w tym bardzo przyjemne wydarzenie w Głogowie oraz Mistrzostwa Polski we Wrocławiu, rozegrane w historycznym miejscu przy ulicy Biskupa Nankiera. Były też liczne gry narracyjne, w tym starcia z Marsjanami w rejonie Kronsztadu czy na Kanale Francuskim.

Cieszy mnie fakt, że twórcy systemu słuchają głosu graczy, a zmiany są wprowadzane w oparciu o realne doświadczenia z rozgrywek. Nieprzerwanie gram Rossiyskiy Imperatorskiy Flot, która w tym roku rozrosła się m.in. o portret cara Mikołaja II oraz świetną Eskadrę Władywostocką — Gromobój, Rossija i Ruryk. Do ulubieńców wciąż należą Cesarewicz, Koriejc, Nowik i Wariag. Rok zdecydowanie należał do Floty Pacyfiku, choć Flota Bałtycka wzbogaciła się o Oslabię.

Na Mistrzostwach Polski zaskoczyłem nie tylko innych, ale i samego siebie — po trzech świetnych grach pierwszego dnia byłem na 10. miejscu w turnieju liczącym 40 graczy. Drugi dzień przyniósł spadek w klasyfikacji, ale mimo to były to świetne, zapadające w pamięć starcia. Przy okazji zacząłem kompletować Kaiserliche Marine, by mieć flotę zdolną stanąć naprzeciw Marine Nationale Cornholio. Wiele gier z Bogowie Wojny: Togo, ale też z innych systemów wrzucam na profil Tancred’s Tabletop Tales na Facebooku – TUTAJ.

Trzecim systemem, do którego wróciłem, był Bolt Action. Trzecia edycja początkowo mnie nie przekonała, więc zrobiłem sobie kilkumiesięczną przerwę. Wszystko zmieniły wyjazdy do Poznania i tamtejsza fantastyczna ekipa. Dzięki nim — oraz drużynie Fubar Team, którą kiedyś założyliśmy dla zabawy z Cornholio — wróciłem do gry. Drużyna się rozrosła, doczekała się własnego profilu na Facebooku i regularnie jeździ na turnieje.

W planach mamy m.in. bitwę o Budapeszt, powrót do Finlandii, obronę Moskwy oraz — obowiązkowo — D-Day w czerwcu. Turniejowo w tym roku królowała Finlandia, a poza turniejami najczęściej na stołach gościła Armia Czerwona.

Nie zabrakło też innych systemów: Oak & Iron, Sharp Practice, powrotu do Team Yankee, kilku bardzo przyjemnych gier w Ogniem i Mieczem oraz w miarę regularnie granych Blood Red Skies. Każdy z tych systemów dołożył swoją cegiełkę do bardzo intensywnego hobby-roku.

Udało się również odwiedzić Pragę — zobaczyć miejsca, których wcześniej nie znałem, zajrzeć do krypty w której ostatni dech przed niemieckim okupantem dali czescy żołnierze ruchu oporu i odkryć zupełnie nowe oblicze miasta. A wszystko to dzięki mojej przewodniczce – dziękuję! Tym razem obyło się bez Warhammera Fantasy Battle — po raz pierwszy od lat — ale wszystko wskazuje na to, że to tylko chwilowa przerwa.

Na koniec tego przydługiego wpisu chciałbym życzyć wszystkim:

🎆 Szczęśliwego Nowego Roku 2026!
Niech będzie lepszy od poprzedniego — a na pewno nie gorszy. Dużo zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym, czasu na hobby, pozytywnej energii i mnóstwa świetnych gier — lokalnych, międzymiastowych i międzynarodowych.

Z serdecznymi pozdrowieniami i życzeniem pokoju,
Mirek

🇬🇧 The time has come to reflect on the departing year 2025 — a year that was particularly significant in my personal life. A restructuring at a company where I felt very comfortable affected me as well. After several months of searching for new employment, I began to realize that perhaps the moment had come to try something completely different from my previous work as a tester. A new year is a good time to think about change.

Unfortunately, it was also a year of farewells. After more than 12 years, I had to say goodbye to my beloved tomcat Bono, whom I had had since he was a kitten. Even now, I sometimes catch myself looking for him around the apartment — in baskets, on chairs, in the places he loved most. Without a doubt, this was one of the hardest things that happened this year.

Thankfully, in terms of tournaments and hobby life, 2025 was much brighter. I took part in organizing our Wrocław master tournament in Middle-earth SBG, previously known as the Individual Championships of the Universe, and I am also involved in organizing the upcoming Individual Wrocław Championships: Khazad Wrocław 2026. On top of that, there were fantastic tournaments in Bielsko-Biała and Bydgoszcz, and the list of cities I’d still like to visit includes Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, and Warsaw. There was also no shortage of local tournaments in which I participated.

Together with Cornholio, we also managed to kick off games based on book-and-film scenarios from the world of The Lord of the Rings, which attracted many new and fantastic people — both from Gdzie Był Wrocław and from outside our group. I also had the opportunity to teach the game and encourage others to keep playing — something I’m very proud of. From the new year onward, I’m stepping away from the role of teacher, leaving it to Cornholio and Frank, who do it far better than I do, while I’ll focus even more on running the profile of Gdzie Był Wrocław.

In Middle-earth, I continue to lead Gondor into battle — in the form of the Ithilien Garrison and the Reclamation of Osgiliath, with short breaks for Return of the King and getting carried away by At the Top of the Walls ahead of the last Polish Team Championships — after chatting with Waluś, I actually started believing in those central trebuchet hits.. Mordor is still waiting its turn — ideas are plentiful, even if motivation is temporarily lacking.

The second system I played intensively was Bogowie Wojny: Togo, a game created by my friends from GM Boardgames. I managed to take part in several tournaments, including a very enjoyable event in Głogów and the Polish Championships in Wrocław, held at the historic venue on Bishop Nankier Street. There were also numerous narrative games, including clashes with Martians near Kronstadt and in the English Channel.

I’m glad that the system’s creators listen to player feedback and introduce changes based on real gameplay experience. I continue to play the Rossiyskiy Imperatorskiy Flot, which expanded this year to include, among other things, a portrait of Tsar Nicholas II and the excellent Vladivostok Squadron — Gromoboi, Rossiya, and Rurik. My long-time favorites remain Cesarevich, Koreyets, Novik, and Varyag. This year clearly belonged to the Pacific Fleet, although the Baltic Fleet was reinforced with Oslyabya.

At the Polish Championships, I surprised not only others but myself as well — after three great games on the first day, I was sitting in 10th place in a 40-player tournament. The second day brought a drop in the rankings, but the games were still fantastic and memorable. Along the way, I also started collecting the Kaiserliche Marine so I’d have a fleet capable of facing Cornholio’s Marine Nationale. I post many games from Bogowie Wojny: Togo, as well as from other systems, on the Tancred’s Tabletop Tales Facebook profile — HERE.

The third system I returned to was Bolt Action. The third edition didn’t win me over at first, so I took a few months’ break. Everything changed after trips to Poznań and meeting the fantastic local community there. Thanks to them — and to the Fubar Team, which Cornholio and I originally founded just for fun — I returned to the game. The team has grown, gained its own Facebook profile, and regularly travels to tournaments.

Our plans include, among other things, the Battle of Budapest, a return to Finland, the defense of Moscow, and — obligatorily — D-Day in June. Tournament-wise, Finland dominated this year, while outside tournaments the Red Army was the most frequent presence on the tables.

There was also no shortage of other systems: Oak & Iron, Sharp Practice, a return to Team Yankee, several very enjoyable games of Ogniem i Mieczem, and fairly regular sessions of Blood Red Skies. Each of these systems contributed its own brick to a very intense hobby year.

I also managed to visit Prague — to see places I hadn’t known before, visit the crypt where Czech resistance fighters drew their last breath fighting the German occupier, and discover a completely new side of the city. All of this thanks to my guide — thank you! This time there was no Warhammer Fantasy Battle — for the first time in years — but everything suggests it’s only a temporary break.

To conclude this rather long post, I’d like to wish everyone:

🎆 A Happy New Year 2026!
May it be better than the previous one — and certainly no worse. Wishing you good health, success in your personal and professional lives, time for your hobbies, positive energy, and plenty of great games — local, intercity, and international.

With warm regards and wishes of peace,
Mirek

Oak&Iron: French Galeon (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Wtorek, Sier 19 2025 

🇬🇧 Recently, I managed to finish painting a galleon from Firelock Games for Oak & Iron. This model is inspired by the Spanish galleon San José, whose wreck was discovered off the coast of Colombia in 2015. The ship likely sank due to an explosion in its powder magazine during a battle with the English fleet on June 8, 1708. Out of a crew of 600, only 11 survived. The treasure that went down with her is currently estimated at 17 billion US dollars.

I painted the ship in French colors — the set includes cards representing the aforementioned San José as well as a standard galleon. As is often the case with sailing ships, painting it was a real pleasure. For now, France in Oak & Iron holds the upper hand over the English fleet. What remains is to paint two more ships for the proud inhabitants of Albion, and another one for the subjects of the Bourbon dynasty.

🇵🇱 W ostatnim czasie udało mi się skończyć taki galeon od Firelock Games do Oak&Iron. Jest to okręt wzorowany na hiszpańskim galeonie San José którego wrak odkryto u wybrzeży Kolumbii w 2015 roku. Przyczyną zatonięcia był prawdopodobnie wybuch magazynu prochu w trakcie bitwy z flotą angielską 8 czerwca 1708 roku, z załogi liczącej 600 osób przeżyło zaledwie 11. Skarby na nim zatopione są szacowane obecnie na 17 miliardów dolarów amerykańskich.

Sam okręt pomalowałem w barwach francuskich – w zestawie dołączone są karty reprezentujące wspomnianego wcześniej San José oraz zwykły galeon. Jak to w przypadku żaglowców malowało się go bardzo przyjemnie – tak więc obecnie Francja w Oak&Iron ma przewagę na flotą angielską. Pozostanie domalować kolejne dwa okręty dla dumnych mieszkańców Albionu i kolejny jeden dla poddanych dynastii Burbonów.

Summary:
– The French galleon is still waiting for a name — for now, I have no ideas, but perhaps I’ll find some historical inspiration on the internet.
– I wrote about Oak & Iron HERE, and one of the previously painted models even got its own dedicated post, Joan of ArcHERE.

Podsumowanie:
– francuski galeon nadal czeka na nazwę, póki co nie mam pomysłów na nią, ale może w internecie znajdę jakąś historyczną inspirację.
– o samej Oak&Iron pisałem TUTAJ, a jeden z poprzednio pomalowanych modeli doczekał się osobnego wpisu Joan of Arc TUTAJ.

Oak&Iron: First blood (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Wtorek, Lip 15 2025 

🇬🇧 On first July Friday, we played our first game of Oak & Iron by Firelock Games.
It was essentially a scenario taken straight from the rulebook, including the assigned ships and all other components—such as initiative cards—needed to understand the basics of this charming naval game. In this introductory battle, we followed the instructions for Player A (English fleet), which consisted of a corvette and a flute, while Player B (French fleet) commanded a sloop and a small frigate.

The Oak & Iron starter set includes everything needed to embark on your high-seas adventure: six ships, dice, a sea mat, measuring tools, tokens, islands, and various types of cards—such as ship cards, captain profiles, and event cards (e.g. weather changes). When assembling my starter set, I decided to paint three ships in English colors and three in French.

While working on the painting process, I began looking for more information and community resources related to the game—and that’s how I came across a very informative video on YouTube that turned out to be extremely helpful.

* translation to English done with help of ChatGPT.

🇵🇱 W piątek 4 lipca rozegraliśmy pierwszą grę w Oak&Iron od Firelock Games. Właściwie była to rozgrywka wzięta prosto z podręcznika, tak przypisanie okrętów jak i wszelkich innych rzeczy w tym kart inicjatywy, potrzebnych do zrozumienia tej jakże sympatycznej gry. W pierwszej grze gdzie kierowaliśmy się instrukcją po stronie gracza A (angielskiej) wzięły udział corweta i fluita, po stronie gracza B (francuskiej) slup i mała fregata.

Zestaw startowy zawiera wszystko, co potrzebne do zaczęcia morskiej przygody czyli sześć okrętów oraz kości, matę, miarki, tokeny, wyspy oraz różnego rodzaju karty – między innymi okrętów, kapitanów czy zdarzeń np. zmiany pogody. Swój zestaw startowy zacząłem składać tak, by trzy okręty były w barwach angielskich i trzy w barwach francuskich. W trakcie malowania zacząłem szukać stron poświęconych grze i tak znalazłem taki wartościowy materiał w serwisie YouTube.

🇬🇧 The ships from the starter set, divided between two nations — England and France.

🇵🇱 Okręty które były w zestawie podstawowym, podzielone na dwie nacje – Anglię i Francję.

🇬🇧 Below you’ll find a summary of our first encounter and the process of learning the game.

🇵🇱 Poniżej pierwsze starcie oraz nauka gry.

🇬🇧 Summary:
– The skirmish itself, during which we were learning the rules, was very enjoyable, and we’ll definitely return to the game in the near future.
– A potential issue for the game gaining a wider player base in the Polish market is its availability – as far as I know, Firelock Games currently doesn’t have a distributor in our country.

In addition to the aforementioned YouTube video, I discovered several other useful resources for Oak & Iron, such as:
A fleet builder app that allows you to create custom fleets and select the game format.
Paul Kingtiger’s website, where you can download a handy PDF with an expanded rules summary at the end—great for quick reference during gameplay.
Timber & Sail, a dedicated fan site filled with tutorials, guides, and articles covering virtually every aspect of the game—from painting and tactics to historical context and advanced rules.

These resources have been incredibly helpful in getting into the game and making the first steps much smoother. If you’re just starting out with Oak & Iron, I highly recommend checking them out.

🇵🇱 Podsumowanie:
– sama potyczka w trakcie której poznawaliśmy zasady była bardzo przyjemna i na pewno do samej gry wrócimy w najbliższym czasie.
– problemem na rynku polskim by gra zdobyła większe grono graczy będzie jej dostępność – Firelock Games z tego co wiem nie posiada u nas dystrybutora.

Poza wymienionym wcześniej materiałem na YouTube znalazłem kilka użytecznych miejsc jak:
aplikację do tworzenia floty z możliwością wybrania formatu rozgrywki.
– stronę Paul Kingtiger, gdzie można pobrać pdf. z rozbudowanym skrótem zasad na końcu dokumentu.
– stronę Timber & Sail, gdzie można znaleźć liczne poradniki na temat wszystkiego co jest związane z grą.

Te linki uważam za wielce pomocne by zacząć swoją przygodę z grą i rozpocząć swoją pierwszą rozgrywkę. Jeżeli zaczynasz swoją przygodę z Oak & Iron serdecznie polecam zapoznanie się z nimi.

🇬🇧 Beautiful song from this era performed by Helena Cinto. 🇵🇱 Piękna pieśń z epoki w wykonaniu Heleny Cinto.

🇬🇧 Polish version of Spanish Ladies performed by Ryczące dwudziestki. 🇵🇱 Polska wersja utworu wykonana przez Ryczące dwudziestki.

Oak&Iron: Joan of Arc – light galeon (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Czwartek, Czer 26 2025 

🇬🇧 Today I finished my first model for Oak & Iron, a game by Firelock Games. It’s a small galleon painted in the colors of the old, proud French navy — one of six ships included in the starter box for the second edition of the system. Buying the starter set in June this year was a bit of a crazy move for a simple reason (which I won’t get into now), but let’s just say the last box was calling to me from the shelves of the Bolter club in Wrocław.

The model was a real pleasure to paint — I followed both guide I found and did some of my own research via Google. Assembly is even easier — just six parts including the base. The ship’s name isn’t historically accurate; although I searched online for something suitable, nothing really fit. So I went with Jeanne d’Arc, the French national heroine and Catholic saint. The remaining ships are already primed — the sooner I finish them, the sooner I can play a game.

* translation to English done with help of ChatGPT.

🇵🇱 Dzisiaj udało mi się skończyć pierwszy model do Oak&Iron gry firmy Firelock Games. Mały galeon w barwach francuskiej floty starej dobrej Francji – jeden z sześciu okrętów, które znajdują się w podstawce do drugiej edycji tego systemu. Sam zakup podstawki w czerwcu tego roku był odrobinę szalony z prostej przyczyny, ale nie o tym mowa – tak po prostu ostatnie pudełko machało do mnie we wrocławskim klubie Bolter. Model bardzo przyjemny w malowaniu – zresztą wzorowałem się instrukcją, jak również własnym wyszukiwaniem w Google. Składanie jest jeszcze prostsze – mianowicie jest to sześć części, wliczając w nie podstawkę. Nazwa nie jest historyczna, chociaż szukałem czegoś odpowiedniego w internecie, to nic nie pasowało – tak więc padło na francuską bohaterkę narodową świętą kościoła katolickiego Joannę d’Arc. Kolejne okręty czekają w spodkładowane, im szybciej je skończę, tym szybciej zagram jakąś grę.