Middle Earth SBG: Master we Wrocławiu 2024 Niedziela, Lu 25 2024 

Kiedy opadł bitewny kurz, a szanowni goście porozjeżdżali się do swoich domów rozlokowanych w różnych miejscach w Polsce znalazłem czas, by wspomnieć o wydarzeniu w którym miałem przyjemność brać udział jako część Gdzie Był Wrocław?

W pierwszy weekend lutego (3-4.02) we Wrocławiu odbył się jeden z wielu turniejów ogólnopolskich w Middle Earth: SBGIndywidualne Mistrzostwa Wszechświata, turniej w którym brałem udział jako gracz a także wspierałem jego organizację w gronie wielu świetnych osób odpowiedzialnych za to czy tamto – jak Polę, Dominatora, Kronosa, Maurycego i cały zespół: Gdzie Był Wrocław? czy także osoby które nas wsparły, a niebędące członkami GBW, scena Middle Earth SBG nie jest mała, ale nie jest taka, byśmy siebie nawzajem nie znali.

Do Wrocławia zjechało się wielu miłośników gry figurkowej, stworzonej na bazie świata napisanego przez mistrza Tolkiena. I tak we Wrocławiu pojawili się gracze z Gdańska, Łodzi, Lublina, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy i oczywiście z Wrocławia. Super, że byliście z nami i zapraszamy do nas ponownie! Sala Politechniki Wrocławskiej – Strefa Kultury Studenckiej była wypełniona po brzegi, było nas tam ponad 60 osób!

Z swojej strony chcę zaznaczyć, że miałem wspaniałe gry z kolegami z Krakowa, Lublina, Warszawy i oczywiście z Wrocławia. Jakby nie patrzeć ten system skupia bardzo wielu ludzi, z którymi chce się grać

Z kolegami i koleżanką z Krakowa udało nam się wybrać na obiad do Baru Remont, dodatkowo mieliśmy listę lokali gastronomocznich którą udostępniliśmy na wydarzeniu – z cyklu dla każdego coś miłego – zostawię ją TUTAJ.

Wspaniała atmosfera, Wrocław – Miasto Spotkań, turniej klasy master który nie odbył by się bez was – graczy i a wspaniali sponsorzy zagwarantowali nam wsparcie w postaci nagród wszelkiego rodzaju:

Bolter – kultowy sklep z grami figurkowi we Wrocławiu, od lat wspiera społeczność graczy w Middle Earth SBG i mnóstwo innych systemów takich jak Age of Sigmar, Bolt Action, Blood and Plunder, Gods of War: Togo, Horus Heresy, Saga, Warhammer 40k, Wojny napoleońskie i wiele, wiele innych. W ostatnim czasie także przywróconego do życia WFB zwanego dla odmiany The Old World. W Bolterze dzieje się dużo i jest to bez wątpienia zasługa całej jego załogi – dzięki za świetną robotę którą robicie!

W Bolterze na pewno nie umrzesz z nudów, braku dobrego towarzystwa ani nie umrzesz z głodu, działająca kawiarnia oferuje wiele różnego rodzaju napojów oraz przepyszne tosty!

Minifaktura – drukarnia 3D Minifaktura wsparła nasze wydarzenie za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Co oferuje Minifaktura? Bardzo różne figurki które można zobaczyć np. na ich Instagramie czy na ich Allegro. Niestety lub na szczęście Games Workshop nie wspiera Middle Earth na tyle na ile gracze mogliby chcieć, zapewne chodzi o finanse. Istnieją zasady do modeli których GW nie produkuje, tudzież wycofało z produkcji i takie modele można pozyskać z innego źródła i tym źródłem może być MINI Faktura.

Paint Forge – chcecie by wasze figurki ożyły? To zróbcie im podstawki które dają im życie! Wszelkiego rodzaju tufty które tworzy Paint Forge są warte swojej ceny i potrafią ożywić podstawkę u niejednego wojownika w dowolnym systemie figurkowym. Jesteśmy radzi z tego, że Indywidualne Mistrzostwa Wszechświata zostały wsparte przez producenta tych jakże istotnych dla każdej podstawki materiałów.

Playmaty – czym byłyby nasze gry bez pięknych mat rozłożonych na stole? No właśnie, byłyby po prostu brzydkie. Playmaty są tym sponsorem bez którego większość gier mogłaby by być szara, bo jak to jest grać na zwykłym blacie? Maty od Playmaty są wszelkich możliwych wzorów i rozmiarów, bo o ile standardowy stół dla Middle Earth SBG to 48″ na 48″ to już dla Bolt Action/Gods of War: Togo/WFB/40k to jest 48″ na 72″ i oczywiście to nie są jedyne rozmiary mat, ponieważ różne systemy korzystają z różnych rozmiarów, np. Saga która ma jeszcze inne wymiary planszy do gry.

Na Playmaty można znaleźć maty pod większość popularnych systemów granych w Polsce, w tym wiele które pasują do Middle Earth SBG oraz do niejednego systemu fantasy.

Unrealeased Miniatures – jeszcze jeden z naszych świetnych sponsorów, Unreleased Miniatures – nazwa mówi sama za siebie, miałem okazję przeglądać ich stronę i wiem, że na pewno w to czy tamto zaopatrzę się u nich. Oferta Unreleased Miniatures jest pięknym uzupełnieniem do aktualnej oferty dostępnych na rynku modeli, zwłaszcza, że dotyczy to modeli które często nie są dostępne na rynku, a które chciałoby się posiadać w kolekcji czy jest się graczem turniejowym, czy planuje się gry czysto historyczne w uniwersum Władcy Pierścieni.

Trochę zdjęć stołów i sali:

Oraz trochę zdjęć z gier które rozegrałem, wszystkie były bardzo przyjemne:

Kiedy system jebnął w przerwie obiadowej pozostało nam się pośmiać 😀 :

Tutaj można zobaczyć o wiele więcej zdjęć robiony np. przez Polę czy Kronosa – tak, jest tego mnóstwo TUTAJ i zachęcam do zaglądania właśnie tam. Część z tych zdjęć udostępniam tutaj:

Podsumowanie:
– wszystkie gry które zagrałem były z super ludźmi, jeśli ktoś kto ze mną grał chciałby pozwiedzać Wrocław służę pomocą 😉 .
– brałem udział w organizacji tego wydarzenia w jakimś stopniu i z chęcią to powtórzę w przyszłości, chociaż zdecydowanie wolę być fotografem niż graczem na tego typu wydarzeniach.
– poszliśmy na piwo po wydarzeniu, kolejnym razem wiem, że będzie to jeszcze lepiej ogarnięte, bo czemu by nie pójść w większym gronie?

Gods of War: Togo – Imperial Japanese Navy, part 2 Niedziela, Lu 25 2024 

Another wave of Imperial Japanese Navy painted for a friend. Those models are part of GMBoardgames offer avaible at Bolter which is official distributor of this game and Gods of War: Lee of this Wrocław tabletop games studio. Now we are waiting for Royal Navy which was one of the targets of Kickstarter. Another target was rulebook in English for this interesting naval game of the end of XIX century.

Today I got important information from GMBoardgames – they will be on 13.04 on Salute in London, so you will had a chance to see this game during one of the most important events related to tabletop games.

Bolt Action: Meeting engagement with Jędrzej Sobota, Sier 12 2023 

Today after game in General d’Armee with Jędrzej we played one more game in Bolt Action – we played it as part of Operation Critical Hit organized in Bolter – campaign profile on FB is HERE. Our game was full of many different actions and waiting for what our so called „enemy” do. Anyway I did some photos of this struggle on Eastern Front when my Red Army meet Jędrzej’s German Heer.

We managed to play fast game, as we played 7 turns in 2 hours – we had limit of dices – I had 12 and Jędrzej had 11.

Summary:
– at the end it was 6:2 for Jędrzej, I could have maybe two or three more dices but not with such morale rolls. It was pretty nice and really good game anyway!
– we had just Reinforced Platoons on 1,000 points – no more or less.
– thank you Jędrzej for great game – playing with you and all comrades from Ostrów Wielkopolski is always great experience!

Middle-Earth SBG: Wrocław event 05.08.2023 Sobota, Sier 5 2023 

Today under greates leadership of Marian we played another event in the Middle-Earth SBG – our group from Wrocław is HERE. We as group organize events in our beautifil capital of Lower Silesia – Wrocław, last time I was supporting event as I should be in Prague on WFB – but that never happend due problems of one of my friends – but still HERE you can read about event for more than 60 ppl.

Wrocław – city of meetings – I guess it’s true and I wish it wouldn’t change as I meet many interesting people from whom I have many friends – British, Czechs, Moldovians and Russians. I wish my Germans friends to come here, espesially Alex or my friends who live in Russia and cannot come there easily. World is a mess, unforunately. But generally I know that people I know are open minded and would like to play with our friends behind mountains or river Odra – I believe in it!

Today four games with four different players – I enjoyed all games – jet was tired when we played 4th game.

Summary:
– thank you Marian and to the all others for great event and good time spend in Bolter.
– this events or tournaments stays on level we achieved in WROHammer, group playing old WFB, but without problems of old. Middle Earth SBG is great band of people.
– many thanks to Piotrek from Bolter, appropriate person in great place!

Bolt Action: Continuation War – Jatkosota 1944′ Piątek, Sier 4 2023 

Today in Bolter with Daniel we played Continuation War 1944, when Soviet Union again attacked Finnland with powerful force after many years of skirmish in Karelia and on the border of both countries.

So it begun!

Summary:
– as documents in T-34 on crossroads counted as 3 VP – Daniel force took 7 of my order dices and I took 4 Daniel’s order dices.
– this time we played Continuation War, but next time I hope to play with Red Army against Daniel’s Italian Army on the Eastern Front – maybe area around Stalingrad (befor Carycyn, now Wołgograd).
– I play with Red Army – but Finns (which I own) and Daniel own’s them as well, Italians and few other ‚minor’ nation armies – like Bulgarians, Belgians, Early Germans, French, Hungarians, Poles 1939‚ (need to paint my own), Norway, Romanians etc. are something nice to see on the table – not many people in Wrocław play with them – or no one.
– about starting playing in Bolt Ation I wrote one small article in Polish – HERE. The best thing interested person can do to start is to find local group and ask about demo game, in Wrocław I can recommend several people playing in Bolter – it’s best to ask for it HERE. I know, that someone will answer 😉 .
– thank you Daniel for great game, we should repeat it – maybe with your Italian Army?

I think that we should remember all fallen soldiers and tragedy of history behind what happend.

Festung Breslau – Peiskerwitz Sobota, Lip 15 2023 

Opisy do zdjęć są po polsku i po angielsku. Description to photos are in Polish and English.

Przez większość okresu trwania drugiej wojny światowej Breslau (Wrocław) znajdował się daleko od linii frontu, uniknął także bombardowań jakich doświadczyły inne ośrodki miejskie ówczesnych Niemiec. Miasto pierwszy raz zostało zbombardowane w październiku 1944’, dwa miesiące po tym jak zostało ogłoszone twierdzą. 19 stycznia 1945’ z rozkazu gaultiera Karla Hankego doszło do spóźnionej ewakuacji cywilnej ludności Festung Breslau, w skutek słabo zorganizowanej ewakuacji oraz mrozów zmarło do 90,000 ewakuowanych. Pozostali którym udało się przetrwać ewakuację dotarli m.in. do Drezna, gdzie część z nich jakiś czas później stała się ofiarą alianckiego pokazu siły bombardowań lotniczych.

Po licznych walkach w pobliżu Festung Breslau – m.in. w rejonie Oleśnicy, o przeprawę przez Odrę w rejonie wsi Piskorzowice, w rejonie Domasława i w paru innych miejscach Armii Czerwonej udało się domknąć pierścień oblężenia 13 lutego 1945’, tego dnia i dzień później elementy niemieckiej 269 Dywizji piechoty próbowały ostatni raz przebić się z miasta przez oblegające siły. Walki o Festung Breslau weszły w kolejną fazę walk ulicznych, bombardowań artyleryjskich i lotniczych oraz licznych prób wsparcia miasta drogą lotniczą przez niemiecką Luftwaffe.

Walki o Piskorzowice, północny zachód od Festung Breslau.
Przez większość okresu trwania drugiej wojny światowej Breslau (Wrocław) znajdował się daleko od linii frontu, uniknął także bombardowań jakich doświadczyły inne ośrodki miejskie ówczesnych Niemiec. Miasto pierwszy raz zostało zbombardowane w październiku 1944’, dwa miesiące po tym jak zostało ogłoszone twierdzą. 19 stycznia 1945’ z rozkazu gaultiera Karla Hankego doszło do spóźnionej ewakuacji cywilnej ludności Festung Breslau, w skutek słabo zorganizowanej ewakuacji oraz mrozów zmarło do 90,000 ewakuowanych. Pozostali którym udało się przetrwać ewakuację dotarli m.in. do Drezna, gdzie część z nich jakiś czas później stała się ofiarą alianckiego pokazu siły bombardowań lotniczych.

Po licznych walkach w pobliżu Festung Breslau – m.in. w rejonie Oleśnicy, o przeprawę przez Odrę w rejonie wsi Piskorzowice, w rejonie Domasława i w paru innych miejscach Armii Czerwonej udało się domknąć pierścień oblężenia 13 lutego 1945’, tego dnia i dzień później elementy niemieckiej 269 Dywizji piechoty próbowały ostatni raz przebić się z miasta przez oblegające siły. Walki o Festung Breslau weszły w kolejną fazę walk ulicznych, bombardowań artyleryjskich i lotniczych oraz licznych prób wsparcia miasta drogą lotniczą przez niemiecką Luftwaffe.

Walki o Piskorzowice, północny zachód od Festung Breslau.

„Piskorzowice to były wrota piekieł, masowy grób 11 kompanii.”
Piękne widoki wiosną, mnóstwo kwitnących drzew owocowych i krzewów, małe zarośnięte pagórki i jedyny zachowany dom, robią niesamowite wrażenie. Tak dziś wyglądają Piskorzowice… Wbrew przypuszczeniom, nie była to wcale taka mała wieś. Przed wojną znajdowała się tutaj szkoła, niewielki zajazd i mieszkało około 200 osób pracujących głównie na roli. Przedwojenny średzki regionalista Rudolf Smolla w swoim piśmie pt. „Heimatblater fur den Kr. Neumarkt”, w numerze z 1924 roku pisze, że osiedle ma słowiański rodowód a jego nazwa wywodzi się od polskiego słowa „piskorz”. Pierwsza wzmianka o miejscowości „Piscoruice” pochodzi już z 1217 roku, a kolejna napisana ponad sto lat później, w 1326 roku informuje nas, że „Piscorowicz” zostają nabyte przez rycerza Guntera von Lukowa. Piskorzowice są często potem wymieniane w licznych dokumentach, gdzie podaje się kolejnych właścicieli i ceny, które zapłacili za miejscowość. Ciekawe wiadomości przynosi nam dokument z 1786 roku, w którym możemy przeczytać o tym, że w „Peiskerwitz” znajdowała się szkoła, gospoda i mieszkało 17 gospodarzy. W XVIII wieku była to średniej wielkości wieś. Piskorzowice bez większych zmian rozwijały się aż do lat 40. XX wieku. Dorobek kilkunastu pokoleń zniszczyła jedna noc z 29 na 30 stycznia 1945 roku. Wioska w grudniu 1944 roku stała się ważnym punktem strategicznym wojsk niemieckich. Jej położenie (zaledwie 200 metrów od rzeki Odry) przyczyniło się do tego, że miejscowość została włączona w pas obrony o nazwie „Oder-Breslau”, z którym Niemcy żywili nadzieje powstrzymania radzieckiego marszu na Berlin. Doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jeżeli linia Odry zostanie przełamana, nic już nie powstrzyma „czerwonej zarazy przed zalaniem Rzeszy” – jak podawała goebbelsowska propaganda. Aby ostatecznie zamknąć pierścień wokół Twierdzy Wrocław Armia Czerwona musiała zdobyć ten przysiółek i wyprzeć całkowicie oddziały niemieckie w kierunku miasta. Pierwsze natarcie, z marszu, nie powiodło się i żołnierze radzieccy ze znacznymi stratami musieli się cofnąć na prawy brzeg Odry. Drugi atak, powtórzony kilkanaście godzin później (29 stycznia) zdołał uchwycić przyczółek na drugim brzegu rzeki. Prawie całkowicie wycięty został broniący się tutaj batalion SS „Speckman”. Dowództwo niemieckie, przeczuwając ostateczną klęskę wysłało broniącym się najbardziej elitarny pułk SS „Besslein”. Tak swoje walki w Piskorzowicach wspomina jeden z esesmanów Georg Haas, który w latach 70. wydał książkę pt.  Płomienie nad Odrą”: Na skutek naszego silnego obstrzału natarcie radzieckie zaczęło się załamywać, byliśmy już prawie we wiosce i myśleliśmy, że idziemy dobić „Iwana”, kiedy nagle zza budynków wyjechały przeklęte czołgi Stalina, wybuchła potworna panika, byliśmy wprost  dziesiątkowani. (…) Następnie żołnierz opisuje odwrót swojej kompani w stronę Wrocławia, ciężkie walki w lasach Piskorzowic i „morze krwi”, jakie zostało tam przelane. Autor pisze również, że wszędzie było czerwono od krwi i wybuchów (…). Piskorzowice to były wrota piekieł, masowy grób 11 kompanii. (…). Ze 123 ludzi należących do tej kompanii, wchodzącej w skład pułku „Besselein”, zdolnych do dalszej walki przetrwało 23. Niemcy w trakcie desperacji przerzucili w to miejsce jeszcze cały oddział Volkssturmu, słabo wyszkolony i uzbrojony. W niedługim czasie został on praktycznie zmiażdżony. Niemieckie niedobitki przedostały się do oblężonego Wrocławia, gdzie wzmocnione przez nowych ludzi brały udział w obronie Twierdzy. Bitwa, a zwłaszcza jej finał, była wielkim sukcesem wojsk radzieckich. Został złamany jeden z najsilniejszych punktów oporu armii niemieckiej. Nie jest znana dokładna liczba poległych, ale musiała być znaczna, skoro jeszcze wiele lat po wojnie można było natrafić tutaj na ludzkie szczątki. Do dzisiaj natura nie zdołała zatrzeć śladów tamtych zażartych walk. Prawie wszędzie w okolicy Piskorzowic można natknąć się na liczne okopy, transzeje i leje po pociskach artyleryjskich oraz granatach moździerzowych. A przy odrobinie szczęścia można natrafić na łuskę, odłamek lub zniszczoną maskę przeciwgazową. Alfred Dziak, jeden z pierwszych osadników w Pisarzowicach, w wiosce położonej zaledwie 1,5 km od opisywanej miejscowości, wiele lat przepracował na naszej średzkiej ziemi i wiele pamięta z tamtych trudnych czasów. A tak wspomina swój pierwszy pobyt w Piskorzowicach w 1947 roku: – Byłem wtedy młodym chłopakiem. zatrudniłem się przy wycince drzew. W Piskorzowicach było mnóstwo starych dębów, mocno uszkodzonych przez działania wojenne. Wszystkie drzewa wycinaliśmy wtedy ręcznie, piłą „moja-twoja”. Odgarniając liście wokół następnego drzewa, które mieliśmy wyciąć, moja ręka natrafiła na jakiś twardy przedmiot. Wyrwałem go z podłoża. Był to skorodowany hełm niemiecki, z którego wypadła ludzka czaszka. Po chwili zauważyłem, że pod ściółką znajduje się kompletny szkielet żołnierza. Był na nim pas, ładownice, manierka, nawet karabin, który po przeładowaniu jeszcze działał. Był to okres po zdaniu broni, więc wyrzuciłem go do pobliskiego stawu… Od pana Alfreda dowiedziałem się również, że w Pisarzowicach mieszka jeszcze jeden człowiek, który może znać więcej szczegółów na temat wspomnianych walk, ponieważ przymusowo pracował w tej miejscowości od 1943 roku. Pan Jan – mój kolejny rozmówca – przedstawił mi swoją relację z pobytu w Piskorzowicach: – W Pisarzowicach mieszkam od 1943 roku. Dostałem się tutaj jako przymusowy robotnik. W trakcie samej bitwy nie było mnie w tej miejscowości. Zostałem wywieziony wraz z innymi w głąb Rzeszy. Wróciłem tutaj dopiero w maju 1945 roku. Chciałem zamieszkać w tej wsi. Chodziłem wtedy na spacery do Piskorzowic. Wioska praktycznie nie istniała, wszędzie unosił się nieznośny fetor i na każdym kroku leżały ciała poległych żołnierzy. W trakcie jednego ze spacerów natknąłem się na spaloną stodołę. Musiała być czymś w rodzaju szpitala polowego. W środku znajdowało się około 10 zwęglonych trupów niemieckich żołnierzy. Wszędzie leżały hełmy, puszki na maski gazowe, manierki i broń, a z pobliskich drzew sterczały tylko kikuty… Natomiast żadne źródła nie informują o żołnierzach słowackich, walczących po stronie niemieckiej.
Pan Jan otrzymał w latach 60. list ze Słowacji z prośbą żony o informację na temat poległego tutaj jej męża, żołnierza słowackiego. Piskorzowice były miejscowością najbardziej zniszczoną w skali powiatu średzkiego i nie zdołały się już podnieść z ruin. Jak widać historia wsi jest bardzo burzliwa i skłania do refleksji o przemijaniu wszystkiego. Choć nie ma tej wsi na prawie żadnej mapie, nie należy skazywać jej na zapomnienie.

Cytat za polska-org.pl.

Tak więc wczoraj udało się nam przetestować scenariusz który napisałem jakiś czas temu. Tak, wiem, tereny powinny być zimowe – bo to styczeń, Odra była skuta solidnie lodem, powinno być sporo lejów – nie udało nam się ich znaleźć, więc zagraliśmy z tym co było pod ręką. Łukasz grał obrońcą i wystawił część 11 kompanii na 1250 punktów. Jako atakujący miałem dwa razy więcej punktów. Ilość kości 12 do 17.

So yesterday we were able to test scenario which I wrote some time ago. Yeah, I know that terrains should be winter as it was January – Odra was well covered with ice, with much more holes after artillery barrage – we weren’t able to find them, so we played with what we found. Łukasz played as defender and field part of 11 company on 1250 points. As attacker I had twice as many points.

Podsumowanie:
– dzięki Łukasz za przetestowanie, parę rzeczy już zostało poprawionych. Gra zajęła nam około trzy godziny.
– wygląda to na remis, bo jest jeden punkt różnicy, pozostaje ułożyć co danej stronie daje na kolejną grę przegrana, remis czy wygrana.
– scenariusz wrzucę po polsku i angielsku, kiedy zamknę go w ładnym PDF.
– interesujący opis Piskorzowic także TUTAJ.

Summary:
– thank you Łukasz for testing, few things were fixed. Game took from us around three hours.
– it looks like a draw, as there is only one point of difference, still had to prepare what sides got if they lose, draw or win.
– I will publish scenario in Polish and in English, when I close it in nice PDF.
– interesting article about Peiskerwitz also HERE.

Gods of War: Togo – Imperial Japanese fleet Piątek, Lip 7 2023 

Today I was able to provide fleet done not for me but to one of my friends. I painted ships during one evening and then I had few months quest with doing bases. I’m happy that I gave back ships and scared about time I losed for doing bases, which can be done doing two days. At least some experience for the future paintings.

All ships are from Gods of War: Togo system, which soon get English version of rulebook and English Navy.

Summary:
– it was interesting to paint some other fleet than my Russians.
– tried to use some gel to make water more alive and I’m happy with effect, at least look better than first time.

Bolt Action: Lapland War – training game Wtorek, Czer 20 2023 

Today we played some training game and first game for Max in Bolter – welcome! Lapland War – some kind of compromise beetwen Finland and Soviet Union to avoid occupation of Finland by bigger neighbour – so war beetwen Finland and Germany was effect of this compromise.

For me it was my third training/demo in Bolt Action – not sure if this system is not winning in case of such games over Warhammer Fantasy Battle, where I’m doing demo games as well – probably now is 3 to 3 beetwen them. It’s my second game in Bolt Action where I played using English – first one was with my friend from beautiful capital of Czech Republic – thank you Vladimir!

Summary:
– good game on 750 points, I know we will play more games soon.
– in case of asking for players or for demo games it’s good to ask for it on KLUB BOLTER – Wargaming Community Center – Bolter is greatest community in Wrocław and many players play here in many different systems.

Gods of War: Togo – Kickstarter final countdown Środa, Czer 14 2023 

Today is a last day of Kickstarter campaign for Gods of War: Togo – in addition to main goal which was release rulebook for game in English along with Royal Navy fleet several more achievements were achieved and maybe some more will be achieved – there are still four hours for doing it.

If you are interested in Naval warfare of turn of XIX/XX century don’t be affraid to join this Kickstarter:
https://www.kickstarter.com/projects/bolterpl/gods-of-war-togo/

Simple but not trivial, an exciting introducion to the world of naval warfare at the turn of century.

Gods of War: Togo – Clash on the counter-courses Poniedziałek, Maj 29 2023 

Today we played with Duderson our never ending naval clash of empires of XIX/XX century – on my side tzar Empire of Romanow dynasty and on Duderson side Japan Empire. We played scenario called „Clash on the counter-courses”, where both fleets had to cross board on the opposite corner of the table. As always we played in Bolter, official partner of GM Boardgames – studio which released Gods of War: Togo and older Gods of War: Rober E. Lee and Gods of War: Napoleon.

If you are interested in this great game – we have one important news – rulebook is under translation to English and Royal Navy will be another fleet in this simple but not trivial game – HERE are more informations about it.

Summary:
– great game, thank you Duderson! Waiting for one more game soon.
– this time it was my victory – 70 to 43.

« Poprzednia stronaNastępna strona »