🇵🇱 Dzisiaj zagraliśmy z Marianem standardową bitwę polową na małe punkty (850), korzystając z zasad 6. edycji oraz list armii z Ravening Hordes. Był to mój pierwszy raz przeciwko Krasnoludom Chaosu. Spodziewałem się też, że zasady dla Bretonnii z Ravening Hordes wprowadzą podobny element niepewności, jak zrobiły to kiedyś – około dwadzieścia lat temu – na jednym z turniejów. Oczywiście sam pomysł na taką rozgrywkę wyszedł ode mnie, ale po tej próbie raczej nie będziemy już do niego wracać.
🇬🇧 Today Marian and I played a standard pitched battle at a small points level (850), using 6th edition rules and the army lists from Ravening Hordes. It was my first time playing against Chaos Dwarfs. I also expected the Bretonnian rules from Ravening Hordes to introduce the same kind of uncertainty they once did around twenty years ago at a tournament. The idea for playing this setup was, of course, mine – but now that we have tried it, I do not think we will be repeating it.










🇵🇱 Podsumowanie:
– WFB nie był zbalansowany w kwestii armii, tak więc wracamy po tej próbie do siódmej edycji z księgami armii do 6/7 edycji.
– nikt nie używał dzisiaj magicznych przedmiotów i ogólnie magia to była porażka przez całą bitwę.
– z obu armii na koniec zostało zaledwie kilka modeli.
– zwycięstwo Pyrrusowe dla Bretonni.
– Planszóweczka.pl – dzięki za udostępnienie miejsca do gry.
🇬🇧 Summary:
– WFB wasn’t balanced in case of armies, so we will return after this try back to 7th edition with army books from 6/7th.
– no one used magic items today and magic was failed all the time.
– from both armies at the end were only few models.
– Pyrric victory for Bretonnia.
– Planszóweczka.pl – thank you for place to play.
Jej
Grałem najwiecej właśnie w 6ed i tutaj się nie zgodzę, że armie były nie zbalansowane. Wręcz przeciwnie.
6 ed była przystosowana do grania na 1500-2500 pkt. Wyście grali omijając jej dużą cześć zasad – np breta musiała mieć BSB, nie używaliście kodexu, a CHD istniały tylko w Ravening Hordes czyli bez przedmiotów Niemalże itp
A magia? Była ma prawdę dobra – nie przegięta ale silna. Znaliście jej zasady chociaż?
Mam nadzieje pogracie na pełnych zasadach następnym razem i zobaczycie jak fajna ta gra była.
Pozdrawiam.
Wiesz, ten Ravening Hordes to był mój pomysł jako odskocznia właśnie od typowej 6-7 edycji. We Wrocławiu gramy w edycję 6-7 jeśli chodzi o Army Booki (większa ilość dostępnych modeli do armii) i zasady podręcznikowe z 7 edycji (bo tak naprawdę to ulepszona 6 edycja). Bretonnią gram ponad 20 lat, tu nie było chorążego armii bo armie były stworzone wyłącznie na bazie Ravening Hordes, a co do przedmiotów to jednak brakło na nie punktów 😉 . Magię, owszem znam od dawna, po prostu pech w kościach u krasnoludów Chaosu, u mnie czary które działają albo od czarodziejki albo od terenu i akurat tych terenów nie było na stole.
Pozdrawiam.