Middle Earth: SBG – Beregond (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Poniedziałek, List 3 2025 

🇬🇧 And the time has finally come for Beregond — a model I bought back in the previous edition together with Cirion. The latter was painted quite quickly, while Beregond — covered only with primer and with barely started skin tones, armor, and cloak — had been waiting for his turn for a long time, lost somewhere among many other unfinished miniatures.

But at last, the motivation appeared — our games based on scenes from The Lord of the Rings books and films, which we’ve been playing for some time now. And so, when it turned out that we were missing a painted Beregond… well, here he is! ⚔️🎨

🇵🇱 I nadszedł czas na Beregonda — model kupiony jeszcze w poprzedniej edycji wraz z Cirionem. Ten drugi szybko doczekał się malowania, natomiast Beregond, pokryty tylko podkładem i z ledwie zaczętą skórą, pancerzem oraz płaszczem, długo czekał na swoją kolej — zagubiony gdzieś wśród wielu innych rozpoczętych miniaturek.

W końcu jednak pojawiła się motywacja — nasze gry oparte na scenach z książek i filmów, które od pewnego czasu rozgrywamy. I tak, gdy okazało się, że brakuje nam pomalowanego Beregonda… cóż, oto on! ⚔️🎨

Gods of War: Togo – Zemczug (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Czwartek, Paźdź 30 2025 

🇬🇧 Recently, I painted the special prize from the 2025 Polish Championships. Each participant could choose one ship from the prize table — my choice was the second vessel of the Novik/Izumrud class. This time, the ship received the name Zhemchug. ⚓

To complete the trio, I’m only missing the third ship of the class — Izumrud.
Zhemchug has been painted in Baltic Fleet colors and is now leaving the shipyard at full steam to take part in the upcoming battle against the Armada Española, commanded by Eloj. 🇷🇺⚔️🇪🇸

Novík was a protected cruiser in the Imperial Russian Navy, built by Schichau shipyards in Elbing near Danzig in then Germany. Novik was one of the fastest cruisers in the world at the time.

Thanks to her speed and armament, the Novik will be the perfect ship for fighting destroyers and torpedo boats. But it’s better to keep him away from heavy ships, which will be easy thanks to his great speed.

* – description of the Zemczung by GMBoardgames.

🇵🇱 W ostatnim czasie pomalowałem nagrodę dodatkową z Mistrzostw Polski 2025. Każdy z uczestników mógł wybrać sobie ze stołu jeden okręt z dostępnej puli – mój wybór padł na drugi okręt klasy Nowik/Izumrud. Tym razem jednostka otrzymała nazwę Zemczung. ⚓

Do pełni szczęścia brakuje już tylko trzeciego okrętu tej klasy – Izumruda.
Zemczung został pomalowany w barwach floty bałtyckiej i właśnie opuszcza stocznię na pełnej parze, by wziąć udział w nadchodzącym boju z Armada Española dowodzoną przez Eloja. 🇷🇺⚔️🇪🇸

Krążownik Novik został zbudowany przez niemiecką stocznię Schichau w Elblągu. Mógł rozwijać 25 węzłów prędkości, co czyniło go najszybszym okrętem w swojej klasie. Nazywano go czasem niszczycielem niszczycieli. Był tak udaną konstrukcją, że na bazie tych samych planów zbudowano w Rosji jeszcze dwa krążowniki: Izumrud i Zemczug.
Dzięki swojemu uzbrojeniu i prędkości Novik będzie idealnym okrętem do zwalczania lekkich jednostek przeciwnika, choć warto go trzymać z daleka od cięższych okrętów – co będzie dosyć łatwe, z uwagi na dużą prędkość.


* – opis Zemczunga wg GMBoardgames.



Tancred’d Tabletop Tales on Facebook (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Poniedziałek, Paźdź 27 2025 

🇬🇧 Join me on Facebook as well! 📱 On my profile Tancred’s Tabletop Tales, you’ll find extra content like photos from battles ⚔️🎲.

🇵🇱 📢 Dołączcie do mnie również na Facebooku! Na profilu Tancred’s Tabletop Tales znajdziecie dodatkowe materiały jak zdjęcia z rozgrywek ⚔️🎲.

Gods of War: Togo – STS Lwów (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Sobota, Paźdź 25 2025 

🇬🇧 Last weekend, the 2025 Polish Championship in Gods of War: Togo took place — which I wrote about [HERE] ⚓. Among the prizes for every participant was a unique, one-of-a-kind model of the sailing ship STS Lwów — a vessel that proudly served under the Polish flag in the 1920s.

It’s a true gem among models — perfect both as a transport ship capable of carrying a landing force and as an elegant display piece for any collection. ⛵🇵🇱

🇵🇱 W miniony weekend odbyły się Mistrzostwa Polski w „Bogowie Wojny: Togo” 2025, o których pisałem TUTAJ ⚓. Wśród nagród dla każdego z uczestników znalazł się wyjątkowy, unikatowy model żaglowca STS Lwów – jednostki, która służyła pod polską banderą w latach 20. XX wieku.

To prawdziwa perełka wśród modeli – świetnie sprawdzi się zarówno jako transportowiec zdolny do przewozu desantu, jak i elegancka ozdoba każdej półki. ⛵🇵🇱

Gods of War: Togo – Championship of Poland 2025 (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Środa, Paźdź 22 2025 

🇬🇧 Polish Championship 2025 – Gods of War: Togo – Wrocław, October 18–19

Last weekend, on October 18–19, the third Polish Championship for the Wrocław-published system Gods of War: Togo took place in the capital of Lower Silesia.
It was a truly special event – the tournament gathered 40 participants, twice as many as the previous edition held at the game’s publisher, Bolter.

This year, along with the growing number of players, the venue also changed – from the cozy hobby store to the spacious assembly hall of the Ursuline Sisters High School in Wrocław.


Friday – Preparations

On Friday afternoon, we met at Bolter to load gaming tables, mats, and terrain into cars. Once we arrived at Plac Biskupa Nankiera, we carried everything inside and began setting up the hall.
After several hours of work – and plenty of heavy lifting – I fell asleep the moment I got home.

The Ursuline Sisters’ complex is a place full of history. Though modest on the outside, it hides the Mausoleum of the Silesian Piasts, where the last member of the dynasty rests. Thanks to the kindness of one of the game’s creators, Maciej “Torgill” Molczyk, we had the opportunity to visit this remarkable site.

The school is located in the heart of Wrocław – close to the Market Square and Ostrów Tumski, the historic birthplace of the city. In the photo gallery below, you’ll find a few shots of the surrounding area taken on Sunday morning. And while you’re here – I highly recommend visiting Wrocław, the city of hundreds of bridges and dwarfs. Don’t miss the Market Square, Town Hall, “Jaś i Małgosia” houses, St. John the Baptist Cathedral, St. Giles Church, or the Piast Castle Chapel – just a few of the city’s treasures!


Saturday – Day One of Battles

This year saw a record turnout – 40 players!
An impressive number, especially for a historical wargame set in the age of iron and steam. The system is clearly thriving, attracting more and more players from both Poland and abroad.

We played at 1,810 points, with a limit of 8 ships per player (except for Armada Española, which could field 9).
A total of five scenarios were played – three on Saturday and two on Sunday.

1️⃣ Command of the sea
Opponent: Kaiserliche Marine (Miko)
A fantastic duel! I focused on hunting down German cruisers – with great success. Zigzag maneuvers and broadside tactics paid off well.
Result: Victory for Russia 🇷🇺

2️⃣ Bombardment of the Port
Opponent: United States Navy (Gabriel)
I had a numerical advantage (8 vs. 5 ships), but my opponent’s armor was tougher. The firefight was fierce, yet neither of us managed to destroy the enemy harbor.
Result: Draw ⚖️

3️⃣ One Buoy Too Far
Opponent: Russian fleet (Dominik)
A full-scale civil war! Intense close-range fighting and several spectacular rammings.
Result: Minor victory for my fleet ⚓


Sunday – Day Two

4️⃣ Cutting the Undersea Cables
Opponent: Kaiserliche Marine (Krystian)
My first match against Krystian – everything was going smoothly until two well-placed torpedoes shattered my hopes for victory.
Result: Minor loss ⚙️

5️⃣ Clash on the Counter-Courses
Opponent: United States Navy (Sighorn)
As tradition demands, we had to face each other! This time, the Americans had a battleship, and my plan to outflank them failed when my Gromoboy (or Rurik) lost its rudder.
Result: Defeat – but what a fight! 💥


Summary

I commanded my beloved Rossijskij Impieratorskij Fłot, composed of ships from the Pacific Fleet:
Rossiya, Gromoboy, Rurik, Novik, Koreyets, half-squadron of Forels, and the transport ship SS Warrimoo.
I chose not to mix Baltic and Pacific ships or field a battleship – after all, it’s the proud Vladivostok Squadron!

Each of the five battles was exciting and memorable – the kind you wish you could replay again… and again.
A huge thank-you to all participants for the fantastic atmosphere and the passion you bring to this remarkable game!


🏆 Winner of the 3rd Polish Championship in Gods of War: Togo:
Maciej “Pyra” Mikołajczyk (🇾🇪 Kaiserliche Marine) – with an impressive 31 points!

🥈 2nd place: Gabriel Kamedulski (🇺🇸 United States Navy) – 30 points

🥉 3rd place: Kamil “Krassus” Krasuski (⚓ Rossijskij Impieratorskij Fłot) – 29 points

🎁 Every participant received wonderful prizes:
a model of the STS “Lwów” ⛵, a special harbor marker ⚓, and a ship model from GM Boardgames.

💀 The player at the bottom of the rankings wasn’t forgotten – they received a diploma, a model of the ship Kamchatka, and a commemorative badge for spirit and perseverance! 💪

See you at the next naval maneuvers! ⚓🇷🇺

🇵🇱 Mistrzostwa Polski 2025 w „Bogowie Wojny: Togo” – Wrocław, 18–19 października

W miniony weekend, 18–19 października, w stolicy Dolnego Śląska odbyły się trzecie Mistrzostwa Polski w wydawany we Wrocławiu system „Bogowie Wojny: Togo”. Było to wydarzenie wyjątkowe – turniej zgromadził aż czterdziestu uczestników, czyli dwa razy więcej niż edycja sprzed roku, zorganizowana w siedzibie wydawcy gry, Bolterze. Tym razem, wraz ze wzrostem liczby graczy, zmieniło się również miejsce – z klimatycznego sklepu hobbystycznego przenieśliśmy się do przestronnej auli Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Urszulanek we Wrocławiu.

Piątek – przygotowania

W piątkowe popołudnie zebraliśmy się w Bolterze, by załadować do samochodów blaty, maty i teren. Po przyjeździe na plac Biskupa Nankiera zabraliśmy się za przenoszenie wszystkiego do auli i przygotowanie sali. Po kilku godzinach pracy – i licznych przenosinach – sen dopadł mnie natychmiast po powrocie do domu.

Kompleks Sióstr Urszulanek to miejsce z duszą. Z zewnątrz niepozorny, wewnątrz kryje mauzoleum Piastów Śląskich, w którym spoczywa ostatnia przedstawicielka rodu. Dzięki uprzejmości jednego z twórców gry, Maćka „Torgilla” Molczyka, mieliśmy okazję zwiedzić to wyjątkowe miejsce.

Szkoła znajduje się w samym sercu Wrocławia – blisko Rynku i Ostrowa Tumskiego, czyli historycznego początku miasta. W galerii zdjęć znajdziecie kilka ujęć okolicy zrobionych w niedzielny poranek.
Przy okazji zachęcam do odwiedzenia Wrocławia – miasta setek mostów i krasnali. A jeśli zostanie Wam trochę czasu, warto zobaczyć również Rynek, Ratusz, kamieniczki „Jaś i Małgosia”, katedrę św. Jana Chrzciciela, św. Idziego, czy kaplicę zamku Piastowskiego. To tylko część tego, co warto odkryć!

Sobota – pierwszy dzień zmagań

W tym roku padł rekord frekwencji – 40 uczestników! To imponujący wynik, zwłaszcza jak na system historyczny osadzony w epoce żelaza i pary. Gra ewidentnie żyje i przyciąga coraz więcej graczy – nie tylko z Polski, ale też spoza kraju.

Graliśmy na 1810 punktów, z limitem ośmiu jednostek na gracza (z wyjątkiem Armada Española, która mogła wystawić dziewięć).
W sumie rozegraliśmy pięć scenariuszy, po trzy w sobotę i dwa w niedzielę.

1️⃣ Kontrola oceanu

Przeciwnik: Kaiserliche Marine (Miko)
Świetne starcie! Skupiłem się na polowaniu na niemieckie krążowniki – z dobrym skutkiem. Pływanie zygzakiem i manewrowanie burtą bardzo się opłaciło.
Wynik: Zwycięstwo dla Rosji 🇷🇺

2️⃣ Ostrzał portu

Przeciwnik: United States Navy (Gabriel)
Miałem przewagę liczebną (8 jednostek do 5), ale przeciwnik dysponował lepszym opancerzeniem. Wymiana ognia była zacięta, lecz żaden z nas nie zniszczył portu przeciwnika.
Wynik: Remis ⚖️

3️⃣ O jedną boję za daleko

Przeciwnik: Rosyjska flota Dominika
Wojna domowa w pełnej krasie! Liczne starcia na krótkim dystansie i kilka widowiskowych taranowań.
Wynik: Małe zwycięstwo mojej floty. ⚓


Niedziela – dzień drugi

4️⃣ Przecinanie podmorskich kabli

Przeciwnik: Kaiserliche Marine (Krystian)
Pierwsze starcie z Krystianem – długo toczyło się po mojej myśli, aż dwie celne torpedy zakończyły sen o zwycięstwie.
Wynik: Mała przegrana. ⚙️

5️⃣ Starcie na kontrkursach

Przeciwnik: United States Navy (Sighorn)
Tradycji stało się zadość – musieliśmy się spotkać! Tym razem Amerykanie mieli pancernik, a mój plan ominięcia floty przeciwnika spalił na panewce przez uszkodzenie steru na Gromoboju (lub Ruryku).
Wynik: Porażka, ale emocje do końca.


Podsumowanie

Grałem moją ukochaną Rossijskij Impieratorskij Fłot, złożoną z jednostek w barwach floty pacyficznej:
Rossija, Gromobój, Ruryk, Nowik, Koriejec, półdywizjon Foreli oraz transportowiec SS Warrimoo.
Nie chciałem mieszać okrętów floty Bałtyckiej i Pacyfiku, ani wystawiać pancernika – w końcu to eskadra Władywostocka!

Każda z pięciu bitew była niezwykle emocjonująca – należała do tych, które chciałoby się rozegrać jeszcze raz… i jeszcze jeden.
Dziękuję wszystkim uczestnikom za świetną atmosferę i pasję, z jaką podchodzą do tej niezwykłej gry.

🏆 Zwycięzcą III Mistrzostw Polski w „Bogowie Wojny: Togo” został Maciej „Pyra” Mikołajczyk (🇾🇪 Kaiserliche Marine), zdobywając imponujące 31 punktów!

🥈 Drugie miejsce zajął Gabriel Kamedulski (🇺🇸 United States Navy) z wynikiem 30 punktów.

🥉 Na trzecim miejscu uplasował się Kamil „Krassus” Krasuski (⚓ Rossijskij Imperatorskij Fłot), zdobywając 29 punktów.

🎁 Każdy z uczestników otrzymał wspaniałe nagrody — model żaglowca STS „Lwów” ⛵, specjalny znacznik portu ⚓ oraz wybrany model z oferty GM Boardgames.

💀 Nie zapomniano też o zawodniku z końca tabeli — otrzymał dyplom, model statku „Kamczatka” oraz pamiątkową plakietkę za ducha walki i wytrwałość! 💪

Do zobaczenia na kolejnych manewrach! ⚓🇷🇺

🇬🇧 Summary:
– You can read more about the army lists and results here 👉 TournyKeeper – Polish Championship 2025
– The tournament was played in a fantastic atmosphere – five intense battles among admirals from all over Poland ⚓🇵🇱
– Admirals of fleets arrived in Wrocław from Bielsko-Biała, Głogów, Gorzów Wielkopolski, Poznań, Pruszków, Sosnowiec, Warsaw, Wiązów, Wilkszyn, Zielona Góra, Żerniki Wrocławskie, and of course, from the host city itself – Wrocław. ⚓🇵🇱
– Despite the light armor on most of my ships, I had a clear plan for how to play this fleet – would I change anything? I’m not sure! The squadron was thematic, distinctive, and fully competitive. 🚢
– I warmly invite everyone to the next Polish Championship – a must-attend event for every fan of Gods of War: Togo! 🏆🌊
– More about this event you can read here: https://www.facebook.com/groups/615266705289069
– More about Gods of War: Togo you can read here: https://www.gmboardgames.com/blog/en/gods-of-war-togo/

🇵🇱 Podsumowanie:
– O rozpiskach i wynikach możecie przeczytać tutaj 👉 TournyKeeper – Mistrzostwa Polski 2025
– Turniej rozegrany został w świetnej atmosferze – pięć intensywnych bitew, w gronie admirałów z całej Polski ⚓🇵🇱
– Do Wrocławia przybyli admirałowie flot z Bielska Białej, Głogowa, Gorzowa Wielkopolskiego, Poznania, Pruszkowa, Sosnowca, Warszawy, Wiązowa, Wilkszyna, Zielonej Góry, Żernik Wrocławskich i oczywiście miasta gospodarza Wrocławia. ⚓🇵🇱
– Mimo słabego pancerza na większości okrętów, miałem konkretny pomysł na grę tą rozpiską – czy coś bym zmienił? Nie wiem! Eskadra była klimatyczna, charakterystyczna i w pełni grywalna.
– Już teraz serdecznie zapraszam na kolejne Mistrzostwa Polski – to obowiązkowe wydarzenie dla każdego fana Bogów Wojny: Togo! 🏆🌊
– Więcej o wydarzeniu możecie również przeczytać tutaj: https://www.facebook.com/groups/615266705289069
– Więcej o samej grze możecie przeczytać tutaj: https://www.gmboardgames.com/blog/bogowie-wojny-togo/

For first place! Dla pierwszego miejsca!

Gods of War: Togo – Jeanne d’Arc 🇫🇷 (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Sobota, Paźdź 11 2025 

🇬🇧 I’ve finished painting Jeanne d’Arc — the first ship of my French Navy, belonging to the recently released Marine Nationale fleet. ⚓🇫🇷

Jeanne d’Arc was a French armoured cruiser, commissioned in 1903. The ship displaced around 11,300 tons and could reach about 21 knots. It was designed for long-range operations, with quite good armour protection, having a 150 mm belt. Her main armament consisted of two 194 mm guns, along with fourteen 138,6 mm guns. Additionally, the ship had several 47 mm quick-firing guns and two 450 mm torpedo tubes. She served primarily with the Northern Squadron and later in the Mediterranean, participating in fleet manoeuvres designed to test French naval strategy and the coordination of armoured cruisers with battleships. The cruiser undertook several long-distance training cruises, visiting ports in North Africa, the Caribbean, and South America, showcasing French presence abroad. In 1905, she played a key role in diplomatic visits to South American nations, demonstrating both naval power and technological advancement. She was decommissioned in 1928 and scrapped in 1934. In the game, Jeanne d’Arc is among the most powerful armoured cruisers. Although there are vessels in this class with stronger armour, heavier armament, or greater endurance, Jeanne d’Arc perfectly combines all three characteristics, making her an exceptionally dangerous ship for any opponent.

* – description of the Jeanne d’Arc by GMBoardgames.

🇵🇱 Udało mi się ukończyć Jeanne d’Arc – pierwszy okręt mojej francuskiej marynarki wojennej, należący do niedawno wydanej Marine Nationale. ⚓🇫🇷

Jeanne d’Arc był francuskim krążownikiem pancernym, wcielonym do służby w 1903 roku. Okręt miał wyporność około 11 300 ton i osiągał prędkość ok. 21 węzłów. Został zaprojektowany do działań dalekiego zasięgu, z dość solidnym opancerzeniem – pas burtowy miał grubość 150 mm.

Główne uzbrojenie stanowiły dwa działa kal. 194 mm oraz czternaście dział kal. 138,6 mm. Dodatkowo okręt miał kilka szybkostrzelnych dział kal. 47 mm oraz dwie wyrzutnie torped kal. 450 mm.

Służył głównie w Eskadrze Północnej, a później na Morzu Śródziemnym, uczestnicząc w manewrach floty, których celem było sprawdzanie francuskiej strategii morskiej oraz współdziałania krążowników pancernych z pancernikami. Krążownik odbył również kilka dalekich rejsów szkolnych, odwiedzając porty w Afryce Północnej, na Karaibach i w Ameryce Południowej, demonstrując francuską obecność za granicą. W 1905 roku odegrał ważną rolę w wizytach dyplomatycznych we wspomnianych krajach Ameryki Południowej, ukazując zarówno siłę, jak i postęp technologiczny Francji. Został wycofany w 1928 roku, a złomowany w 1934 roku.

* – opis Joanny d’Arc wg GMBoardgames.

🇬🇧 Summary:
– After the new faction was added to the fleet builder, I took the opportunity to review all currently available Marine Nationale ships — you can find it HERE.
Jeanne d’Arc boasts numerous medium-caliber guns, excellent armor for a cruiser in the game, and above-average speed. She will no doubt become a frequent sight in French fleet lists. ⚓🇫🇷

🇵🇱 Podsumowanie:
– Po udostępnieniu nowej frakcji w kreatorze floty pozwoliłem sobie na przegląd wszystkich obecnie dostępnych okrętów Marine Nationale TUTAJ.
– Joanna d’Arc ma liczną artylerię średniego kalibru, świetny pancerz jak na krążowniki występujące w grze oraz ponadprzeciętną prędkość. Na pewno będzie częstym gościem we francuskich rozpiskach.



Requiescat in pace Bono (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Poniedziałek, Paźdź 6 2025 

🇬🇧 In the early afternoon of October 5th, 2025, Bono passed away – my 12-and-a-half-year-old cat, who had been with me since he was a tiny kitten. He was rescued from a roadside in Greater Poland by my brother back in 2012 and brought to our home, which was meant to be only a temporary shelter until my brother found an apartment. In the end, Bono stayed with us forever, and thanks to him, the house was always full of life – even when other rescued cats joined our family: Bafik(who passed away on July 3rd, 2021), Kajtek, Łapek, and Kary. He had blue eyes, silver-white fur, and a brown tail ending with a white tip.

He was my loyal companion – always by my side through moments of success and failure, through heartbreaks, job changes, and even during the occasional house party, birthday, or New Year’s Eve. I remember it as if it were yesterday – how he would come up, place his paw on my hand, as if to say, “It’s going to be okay, human.”

When Piotrek brought Bono home, he thought it was a female cat — that’s why, at first, we called him Bona. In that huge carrier sat a tiny creature, no bigger than a mouse. That’s how my little friend looked the first time I met him. I didn’t know then that we’d become so close — but maybe it’s worth listing what made him so special, and why I miss him so much now:

He used to climb onto my shoulder right after arriving, when Piotrek and I were playing Civilization V. Many years later, he would still do the same — every time we sat down to play.

I remember being afraid for my Bretonnia miniature collection from Warhammer Fantasy Battle and saying, “We don’t want a cat here.” How foolish those words sound now, looking back…

Of course, Bono didn’t care about that — he simply stole my heart and became the best companion I could ever ask for.

I also remember when my then “girlfriend” stomped her foot at him — he ran away but quickly stopped being afraid of her. Our paths eventually parted, but Bono stayed with me always — when I played on PC, painted miniatures, or spent New Year’s Eve nights that had long ceased to be social occasions for me.

“Cat Siege” — that’s what I called his attempts to get into a room with closed doors. 100% commitment, 0% success.

“Cat Terror” — when I was playing on the computer, he would stand a few steps behind me, watching from the side or from behind. That’s how he earned his favorite treats — little kabanos sausages from Rossmann (and elsewhere).

He was a truly special cat. Not just a pet, but a loyal companion through life — the kind whose place no one will ever truly take. 🐾

He will no longer come to sit on my lap or stand behind me on the table while I play, asking for treats for himself and the rest of the crew. No game will ever be the same without his feline presence. He left behind a void only a true friend can leave.

Farewell, Bono. I hope we’ll meet again someday – in another reality. 🌈🐾

🇵🇱 Wczesnym popołudniem, 5 października 2025 roku, odszedł Bono – mój 12,5-letni kocur, który był ze mną od chwili, gdy był jeszcze maleńkim kociakiem. Został zabrany z drogi w Wielkopolsce przez mojego brata w 2012 roku i przywieziony do domu, który miał być dla niego tylko tymczasowym schronieniem, dopóki brat nie znajdzie mieszkania. Ostatecznie Bono został z nami na zawsze, a dom dzięki niemu zawsze tętnił życiem – nawet wtedy, gdy dołączyły do nas inne przygarnięte znajdy: Bafik(odszedł 3 lipca 2021), Kajtek, Łapek i Kary. Miał błękitne oczy, srebrzysto-białe futerko i bury ogon zakończony białą końcówką.

Był dla mnie niczym wierny towarzysz – zawsze obok, w chwilach sukcesów i porażek, przy rozstaniach, zmianach pracy, a nawet podczas nielicznych domówek, urodzin czy sylwestrów. Pamiętam, jakby to było wczoraj, gdy podchodził, kładł łapkę na mojej ręce, jakby chciał powiedzieć: „Człowieku, będzie dobrze.”

Kiedy Piotrek przywiózł Bono, myślał, że to kotka — dlatego na początku nazywaliśmy go Boną. W wielkim transporterze siedziało wtedy maleństwo wielkości szczurka. Tak wyglądał mój mały przyjaciel, gdy go poznałem. Nie wiedziałem jeszcze, że się zaprzyjaźnimy — a może właśnie warto wymienić, co sprawiło, że teraz tak bardzo mi go brakuje:

  • Wspinał się na ramię zaraz po przywiezieniu, gdy z Piotrkiem graliśmy w Cywilizację V. Wiele lat później robił to samo — gdy tylko siadaliśmy do gry.
  • Pamiętam, że bałem się o moją kolekcję figurek Bretonnii z Warhammer Fantasy Battle i powiedziałem wtedy: „Nie chcemy tu kota.” Jakże głupie wydają się dziś te słowa, patrząc z perspektywy czasu…
  • Bono miał oczywiście te słowa gdzieś — po prostu ukradł moje serce i stał się najlepszym towarzyszem, jakiego mogłem mieć.
  • Pamiętam też, jak moja ówczesna „sympatia” tupnęła w jego stronę nogą — uciekł, ale szybko przestał się jej bać. Nasze drogi się rozeszły, lecz Bono został ze mną zawsze — przy graniu na PC, malowaniu figurek czy podczas sylwestrów, kiedy te noce przestały być dla mnie towarzyskie.
  • „Koci Szturm” – tak nazwałem jego próby dostania się do pokoju z zamkniętymi drzwiami. 100% zaangażowania, 0% skuteczności.
  • „Koci Terror” – gdy grałem na komputerze, stawał kilka kroków za mną, patrząc z boku albo zza pleców. W ten sposób zdobywał swoje ulubione kabanoski z Rossmanna (i nie tylko).

To był wyjątkowy kot. Nie tylko zwierzak, ale wierny towarzysz życia – taki, którego miejsce trudno będzie komukolwiek zająć.

Już nie przyjdzie, nie wskoczy na kolana ani nie stanie za moimi plecami na stole, kiedy gram, prosząc o smaczki dla siebie i reszty stada. Żadna gra nie będzie już taka sama bez jego kociego towarzystwa. Zostawił po sobie pustkę, jaką tylko prawdziwy przyjaciel potrafi zostawić.

Żegnaj, Bono. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy – w innej rzeczywistości. 🌈🐾

Gods of War: Togo – Kasuga (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Niedziela, Wrz 28 2025 

🇬🇧 Today I managed to finish Kasuga, another warship for the Imperial Japanese Navy.

Kasuga was the name ship of the Kasuga-class armored cruisers of the Imperial Japanese Navy (as well as Nisshin), built in the first decade of the 20th century by Gio. Ansaldo & C., Sestri Ponente, Italy, where the type was known as the Giuseppe Garibaldi class.

Kasuga and Nisshin were well-designed armored cruisers with solid armor, good speed and armament. They could successfully cooperate with battleships, sailing in the back of the formation. They will be the terror of any other enemy cruiser.

This model can be configured in two ways, as these twin ships were armed differently. The Kasuga had a turret with a single 254mm cannon at the front and a turret with two 203mm cannons at the rear, while the Nisshin had both turrets equipped with 203mm cannons. Therefore, two cards are added to the set so that you can – by changing only the towers – play with one or the other ship.

* – description of the Kasuga by GMBoardgames.

🇵🇱 Dzisiaj udało mi się skończyć Kasugę, kolejny okręt do cesarskiej floty Japonii.

Kasuga należała do bardzo udanej klasy krążowników pancernych typu Garibaldi, zbudowanych przez włoską stocznię Gio. Ansaldo & C., Sestri Ponente. Krążowniki te budowano nie jako rajdery, czy służące do zwalczania nieprzyjacielskiej żeglugi, ale jako okręty, które miały towarzyszyć w bitwie pancernikom, wypełniając drugorzędne cele. Stąd też ich bardzo dobre – jak na tę klasę – uzbrojenie i opancerzenie.

Model ten można skonfigurować na dwa sposoby, gdyż te bliźniacze okręty były inaczej uzbrojone. Kasuga z przodu miała wieżą z pojedynczą armatą 254mm, a z tyłu z dwoma armatami 203mm, podczas gdy Nisshin miał obydwie wieże wyposażone w armaty 203mm. Dlatego do zestawu dodane są dwie karty, aby można było – zmieniając tylko wieże – grać jedną lub drugą jednostką.

* – opis Kasugi wg GMBoardgames.

🇬🇧 Summary:
A very enjoyable cruiser to paint, which can be assembled in either the Kasuga or Nisshin variant.
– The strengths of both ships are their excellent armor for this class, good speed, and a large number of medium-caliber guns.
– They are equipped with relatively few light guns, but more importantly — two torpedo launchers on each side and belowed by me ram.
Kasuga additionally carries a single heavy gun on the bow, with a fairly good firing range.
If I were commanding the Japanese fleet, both of these cruisers would definitely have a place in it.

🇵🇱 Podsumowanie:
Bardzo przyjemny w malowaniu krążownik, który można złożyć w wariancie Kasuga lub Nisshin.
– Atutami obu jednostek są świetny jak na tę klasę pancerz, dobra prędkość oraz liczna artyleria średnia.
– Wyposażone są w stosunkowo nieliczną artylerię lekką, a co ważniejsze — po dwie wyrzutnie torped na każdej burcie a także uwielbiany przeze mnie taran.
Kasuga dodatkowo posiada pojedynczą ciężką armatę na dziobie, z całkiem dobrym zasięgiem ognia.
Gdybym prowadził flotę Japonii, z pewnością znalazłoby się w niej miejsce dla obu tych krążowników.

About Gods of War: Togo and more with Maciej Molczyk from GM Boardgames Czwartek, Wrz 25 2025 

Hey Maciek!

It’s already been a year and a half since our last interview – as a reminder, you can read it HERE. That conversation was held with a five-person group at the Bolter club, exactly two years ago. What has changed since then?

Since then, we have released new fleets, organized larger and larger tournaments, and the game has continued to grow.


All photos in interview were done by Maciej Molczyk.

The last crowdfunding campaign for the Royal Navy attracted players from all over the world. Can you share from which countries participants came? Interestingly, alongside His Majesty’s Navy, the Imperial German fleet was also introduced and quickly gained popularity.

The British fleet was funded, and the campaign was so successful that we were soon able to release the German fleet. Backers came from many European countries, but also from both Americas and from Asia (including Japan).


What was the biggest challenge in running that campaign? From what I know, interest came from all over the globe, and my Varyag card – due to some technical issues – even ended up shipped with a set all the way to the USA?

The biggest challenge was logistics in the broadest sense – packing, production, printing, shipping, and adding corrections to the main rulebook. It’s easier to design a dozen models than to fix a few subsections. In the latter case, it requires tons of testing, and sometimes it’s hard to see all the dependencies that even a small change can cause.


Gods of War: Togo is becoming increasingly recognized outside of Poland. What are your future plans for its development?

When talking about it with Adam and Kuba at Bolter, we definitely want as many people as possible to play Togo, including international players. I dream of having a large group of foreign players join the next Polish Championships. We will certainly keep adding new elements to make gameplay as varied and engaging as possible.


Maciek, tell us which fleets are the most popular – or is that difficult to say? Personally, I’m fond of the Russian Baltic Fleet and increasingly the Pacific Fleet. If I were to start a new one, it would probably be the Imperial Japanese Navy. We also know players who especially enjoy the Spanish fleet or the US Navy.

Interest shifts as new ships or entire fleets are released. The great thing is that at tournaments, we can basically see all fleets. At the moment, I think the British and German fleets are particularly popular.


GM Boardgames, together with your publisher Bolter.pl, actively supports the system you created. You regularly publish updates and, as designers, you carefully listen to player feedback. That’s quite unusual in the wargaming world. I myself participate in the test group and often “complain.” What made you choose this approach?

Humility. One brain will never be as good as dozens. It’s important to remember that the game is created primarily for players. Sure, it’s also born out of our love for the subject and the act of creation, but it’s not made to sit in a drawer – it’s made so others can have fun using the models and rules. One of the most satisfying things is hearing positive words from so many people who play our systems. So with such a great community, how could we even think of not listening to their feedback?


Do you enjoy reading the battle reports that players post in the Gods of War group? What do you pay the most attention to?

Very much so. I especially like reports from large battles, but also those written by people just starting their adventure with the game.


I know this may sound like a cliché, but many readers will want to know: you’ve been to Japan – what captivated you the most, what made you fall in love with the Land of the Rising Sun? You also visited Mikasa – do you have photos from that visit?

My love for Japan and Japanese culture started when I was a teenager. Samurai movies played a big role, as well as some anime, especially Captain Hawk (an animated series from the 90s about young Japanese football players). I also loved reading books about World War II in the Pacific. In adulthood, this fascination only deepened, and finally, thanks to my profession as a tour guide, I was able to visit my beloved Japan. It may sound strange, but after those trips, I became even more fascinated. One of the biggest experiences was seeing the battleship Mikasa. I’ve toured it three times already, and once I even received a piece of the old deck wood being replaced, which is now one of the prizes at the Polish Championships in Gods of War: Togo.

I love Japanese cuisine, their respect for tradition combined with modernity, the cleanliness and order, and above all, their great courtesy.


Can you reveal which fleet will be the next for Gods of War: Togo?

Yes, but then we’d have to keelhaul you – and I wouldn’t want that. However, the French fleet will premiere at Pola Chwały.


“What gives you greater satisfaction – your own victory in the game, or seeing players enjoy your system?”

Definitely the latter. The greatest joy comes when, from time to time during Togo battles – whether in tournaments or historical scenarios – we can simply meet and spend good time together with amazing people.


Do you have a favorite miniature or fleet/army that you’re always sentimental about? Don’t limit yourself only to your own systems – I know you love them all 😉.

I’m very attached to the first miniature I ever painted, which I still have. It’s a Saurus warrior from a Lizardmen army for WFB.

I also enjoy ships that were particularly complex projects and have interesting shapes.


What’s your greatest dream as a wargame designer?

To have more time.

In Togo, I’d love to one day play out the Battle of the Yellow Sea and Tsushima.


And now, if you don’t mind, a few questions unrelated to your systems.

What music do you listen to daily? Do you have something special you listen to while creating new miniatures for your systems? We’d love to hear your favorite albums and recommendations.

When I work, especially when designing new models or writing, I usually listen to Renaissance lute music or Baroque music. So I have to disappoint everyone – no model has been created to the sound of sea shanties. Although some say their ships fight better in tournaments if shanties are playing!

I like many different genres, especially performers from the 80s and 90s, such as Sting or Dire Straits. I also enjoy music inspired by different cultures, including Celtic, so I’m fond of Loreena McKennitt and Enya.


Since we’ve mentioned music, let’s talk about books. I don’t have much time to read lately, but maybe you could recommend your favorite authors?

I tend to read many books at once, with an even bigger pile waiting to be read. Besides a lot of specialist history books, I really like fantasy and science fiction. I’m embarrassed to admit I only recently read Dune, which I loved – my first exposure to its world was back in the 90s through Dune II and the first movie adaptation.

As for history books, Grand Fleet (Vol. I) by Tadeusz Klimczak made a huge impression on me.


One last question – which historical movies would you recommend to our readers?

Despite being a historian and sometimes gritting my teeth, I try to overlook certain inaccuracies, since film is its own medium. If I get caught up in great acting, writing, or directing, then historical shortcuts don’t matter as much. It’s worse when a movie is both poor and historically inaccurate.

That said, films I can definitely recommend include: Gladiator (only the first one), the old Ben Hur, Braveheart, Robin Hood: Prince of Thieves, Joan of Arc, Alatriste, The Patriot, Waterloo, Gettysburg, 1917, Saving Private Ryan, Letters from Iwo Jima, Band of Brothers, Enemy at the Gates, A Bridge Too Far, We Were Soldiers, Apocalypse Now, Black Hawk Down, Generation Kill, and from Polish cinema, the entire Trilogy, especially The Deluge, as well as Tomorrow We Are Going to the Movies and Warsaw ’44.


And finally – if you could play a battle against any historical commander, who would it be and why?

– I’d love to play a campaign-level game with Napoleon Bonaparte.


Thank you, Maciek, for giving me the chance to conduct this interview. I know you and Kuba are always polishing everything to perfection, so I’m even more grateful that you found the time for me.

Interview with Maciej Molczyk, historian, teacher, and owner of GM Boardgames, conducted on September 20, 2025, at the pub Bistro Narożnik.

Translated from Polish to English with help of ChatGPT.

O Bogowie Wojny: Togo i nie tylko z Maćkiem Molczykiem z GM Boardgames Czwartek, Wrz 25 2025 

Cześć Maćku,

Od naszego ostatniego wywiadu minęło już półtora roku, dla przypomnienia — TUTAJ można go przeczytać. Była to rozmowa przeprowadzona w pięcioosobowym gronie w klubie Bolter, dokładnie dwa lata temu. Co zmieniło się od tamtej pory?

– Od tamtej pory wydaliśmy nowe floty, organizowaliśmy coraz większe turnieje, gra się rozwinęła.


Autorem wszystkich zdjęć w tym wywiadzie jest Maciek Molczyk.

Ostatnia akcja crowdfundingowa dotycząca Royal Navy przyciągnęła graczy z wielu zakątków świata. Czy możesz zdradzić, z jakich krajów pochodzili uczestnicy? Co ciekawe, oprócz marynarki Jego Królewskiej Mości udało się także wprowadzić flotę Cesarskich Niemiec, która szybko zdobyła popularność.

– Ufundowali się Brytyjczycy, sama kampania odniosła na tyle duży sukces, że mogliśmy wkrótce później wydać flotę cesarską. Wspierający kampanię pochodzą z wielu krajów Europy, ale także z obu Ameryk i z Azji (w tym z Japonii).


Jakie było największe wyzwanie związane z realizacją tej akcji? Z tego co wiem, zainteresowanie przyszło z całego świata, a moja karta Wariaga — wskutek pewnych problemów technicznych — trafiła wraz z jednym z zestawów aż do USA?

Największym wyzwaniem była szeroko rozumiana logistyka związana z całą kampanią – czyli pakowanie, produkcja, druk, wysyłki oraz dopisanie poprawek do podręcznika głównego. Łatwiej jest zaprojektować kilkanaście modeli niż poprawienie kilka podrozdziałów. W tym drugim przypadku potrzeba jeszcze mnóstwo testów i czasem trudno dostrzec wszystkie zależności na które wpłynie jedna z pozoru niewielka zmiana.


„Bogowie Wojny: Togo” to gra, która staje się coraz bardziej rozpoznawalna także poza Polską. Jakie masz dalsze plany związane z jej rozwojem?

Kiedy rozmawiamy o tym z Adamem i Kubą w Bolterze to na pewno chcemy żeby w Togo grało jak najwięcej graczy w tym zza granicy. Marzy mi się żeby na następnych Mistrzostwach Polski pojawiło się liczne grono graczy z poza naszego kraju. Na pewno będziemy stale dodawać do gry nowe rzeczy sprawiające, że rozgrywka będzie jak najbardziej urozmaicona i ciekawa.


Maćku, opowiedz nam, które floty cieszą się największą popularnością — a może trudno to jednoznacznie określić? Ja sam darzę ogromną sympatią rosyjską flotę Morza Bałtyckiego oraz coraz bardziej flotę Pacyfiku. Gdybym miał rozpocząć nową, prawdopodobnie byłaby to Cesarska Marynarka Kraju Kwitnącej Wiśni. Znamy też graczy, którzy szczególnie upodobali sobie flotę Królestwa Hiszpanii czy marynarkę Stanów Zjednoczonych.

– To zainteresowanie się zmienia wraz z wychodzeniem nowych okrętów czy całych nowych flot. Cudowne jest to, że na przykład patrząc na turnieje możemy zobaczyć w zasadzie wszystkie floty. Natomiast w tej chwili wydaje mi się, że szczególną popularnością cieszy się flota brytyjska i niemiecka.


GM Boardgames, oraz Wasz wydawca Bolter.pl, aktywnie wspiera system, którego jesteście autorami. Regularnie publikujecie aktualizacje, a jako twórcy uważnie wsłuchujecie się w opinie graczy. To sytuacja dość wyjątkowa w świecie wargamingu. Sam uczestniczę w grupie testowej i często „marudzę”. Co sprawiło, że zdecydowaliście się właśnie na taki model działania?

Pokora. Jeden mózg nie będzie tak dobry jak kilkanaście czy kilkadziesiąt. Trzeba pamiętać, że grę tworzy się przede wszystkim dla graczy. Owszem tworzy się ją również z własnej miłości do danego tematu, do samej kreacji, ale jednak nie robi się tego do szuflady tylko żeby inni mogli świetnie się bawić wykorzystując te modele i zasady. Jedną z rzeczy która daje wielką satysfakcję są pochlebne słowa jakie słyszymy od wielu grających w nasze systemy. Zatem mając tak wspaniałą społeczność graczy jak można w ogóle pomyśleć o tym żeby nie słuchać ich opinii.


Czy lubisz czytać raporty które społeczność graczy wrzuca na grupę Bogowie Wojny? Na co najbardziej zwracasz w nich uwagę?

Bardzo. Szczególnie podobają mi się raporty z wielkich bitew jak również gdy przeczytam raport napisany przez osobę która dopiero zaczyna przygodę z grą.


Wiem, że to pytanie może wydawać się już oklepane, ale wielu czytelników chętnie o tym przeczyta. Byłeś w Japonii — co najbardziej Cię tam urzekło, co sprawiło, że pokochałeś Kraj Kwitnącej Wiśni? Odwiedziłeś także Mikasę, masz może zdjęcia z tej wizyty?

Moja miłość do Japonii i kultury japońskiej rozpoczęła się jeszcze gdy byłem nastolatkiem. Ogromną rolę odegrały tutaj filmy o samurajach jak również niektóre anime, przede wszystkim Kapitan Hawk (serial animowany puszczany w latach 90 o młodych japońskich piłkarzach). Warto też dodać, że uwielbiałem czytać książki o II wojnie światowej na Pacyfiku. W dorosłym życiu ta fascynacja jeszcze się pogłębiła, aż w końcu dzięki zawodowi który wykonywałem – pilotowi wycieczek – mogłem wreszcie pojechać do mojej ukochanej Japonii. Może zabrzmi to dziwnie, ale po tych wyjazdach zacząłem się nią fascynować jeszcze bardziej. Jednym z takich największych przeżyć była możliwość zobaczenia pancernika Mikasa. W sumie zwiedziłem go już trzykrotnie, w tym jeden raz udało mi się otrzymać od pracujących tam robotników kawałek starej deski pokładowej (wymieniali deski na nowe), której małe elementy są również jedną z nagród na Mistrzostwach Polski w BW: Togo.

Uwielbiam japońską kuchnię, ich poszanowanie tradycji i połączenie jej z nowoczesnością. Czystość i porządek, a także ogromną uprzejmość.


Czy mógłbyś zdradzić, która flota do „Bogów Wojny: Togo” pojawi się jako kolejna?

tak, ale wtedy będziemy musieli przeciągnąć Cię pod kilem, a tego bym nie chciał. Natomiast teraz na Polach Chwały będzie miał swoją premierę flota francuska.


„Co daje Ci większą satysfakcję – własna wygrana w grze, czy chwila, kiedy obserwujesz graczy czerpiących radość z Twojego systemu?”

Zdecydowanie to drugie. Największą radość daje mi jak co pewien czas przy okazji bitew w Togo czy jest to turniej czy bitwa historyczna po prostu możemy się spotkać i spędzić miło swój wolny czas w gronie fantastycznych osób.


Czy masz ulubioną figurkę albo całą flotę czy armię, do której zawsze czujesz sentyment? Nie ograniczaj się tylko do własnych systemów — wiem, że wszystkie je uwielbiasz 😉.

Mam wielki sentyment do pierwszej figurki którą własnoręcznie pomalowałem i którą mam do dziś. Jest to saurus do armii lizardmenów do WFB.

Radość sprawiają mi okręty które są szczególnie skomplikowanymi projektami i mają interesujące kształty.


Jakie jest Twoje największe marzenie jako twórcy gier figurkowych?

Mieć więcej czasu.

W Togo chciałbym kiedyś zagrać bitwę na Morzu Żółtym i Cuszimę.


A teraz, jeśli pozwolisz, kilka pytań niezwiązanych bezpośrednio z Twoimi systemami.


Jakiej muzyki słuchasz na co dzień? A może masz coś specjalnego, czego słuchasz przy tworzeniu nowych figurek do swoich systemów? Chętnie poznamy Twoje ulubione albumy i rekomendacje.

Kiedy pracuje zwłaszcza jak projektuje nowe modele albo pisze jakiś tekst to najczęściej słucham renesansowej lutni albo muzyki barokowej. Zatem muszę wszystkich zmartwić, żaden z modeli nie powstał przy dźwiękach szant. Chociaż niektórzy mówią, że na turnieju grają szanty to ich okręty lepiej walczą.

Lubię różne rodzaje muzyki, zwłaszcza wykonawców z lat 80’, 90’ z przyjemnością mogę wymienić Stinga czy Dire Straits. Lubię muzykę inspirowaną kulturami różnych krajów w tym celtycką stąd też bardzo podoba mi się muzyka Loreena McKennith czy Enyi.


Skoro padło pytanie o muzykę, to teraz książki. Sam ostatnio rzadko mam czas na czytanie, ale może polecisz autorów, po których sięgasz najchętniej?

Mam tak, że czytam wiele książek naraz, a obok nich jest jeszcze większy stos książek do przeczytania. Nie licząc specjalistycznych książek historycznych których czytam bardzo dużo, to bardzo lubię fantastykę i science-fiction. Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno sięgnąłem po Diunę która bardzo mi się spodobała, z której światem po raz pierwszy zetknąłem się w latach 90’ dzięki gdzie Dune 2, a także pierwszej filmowej adaptacji tego dzieła.

Z książek historycznych wielkie wrażenie zrobiła na mnie Grand Fleet (tom I) Tadeusza Klimczaka.


To już przedostatnie pytanie — które filmy historyczne poleciłbyś naszym czytelnikom?

Mimo bycia historykiem i tego, że czasem zgrzytam zębami to staram się przymykać oko na pewne nieścisłości historyczne związane z tym jakim rodzajem medium jest film. Zwłaszcza jeśli dam się ponieść świetnym aktorom, scenariuszowi czy reżyserii. Wtedy uproszczenia historyczne nie grają aż tak wielkiej roli. Gorzej gdy film jest jednocześnie słaby jak i fatalny historycznie.

Biorąc pod uwagę to co powiedziałem wcześniej zdecydowanie polecić mógłbym: Gladiatora (tylko i wyłącznie pierwszą część), starego Ben Hura, Waleczne Serce, Król wyjęty z pod prawa, Joanna d’Arc, Alatriste, Patriotę, Waterloo, Gettysburg, 1917, Szeregowiec Ryan, Listy z Iwo Jimy, Kompania Braci, Wróg u bram, O jeden most za daleko, Byliśmy żołnierzami, Czas Apokalipsy, Helikopter w Ogniu, Generation Kill, a z polskich to całą Trylogię, szczególnie Potop, Jutro idziemy do kina, Miasto 44’.


I na koniec — gdybyś mógł rozegrać bitwę z dowolnym historycznym wodzem, kto by to był i dlaczego akurat ta postać?

chciałbym rozegrać grę z Napoleonem Bonaparte, najlepiej jakąś kampanię na poziomie operacyjnym.

Dziękuję Maćku za możliwość przeprowadzenia wywiadu, wiem że z Kubą dopinacie wszystko na ostatni guzik i tym bardziej się cieszę, że znalazłeś dla mnie chwilę.

Wywiad z Maciejem Molczykiem, historykiem, nauczycielem i właścicielem GM Boardgames przeprowadzony dnia 20.09.2025 w nadodrzańskim pubie Bistro Narożnik.

« Poprzednia stronaNastępna strona »