🇵🇱 W zeszłą sobotę razem z Dudziem zameldowaliśmy się w Planszóweczce, żeby pokazać Fallout: Wasteland Warfare Mariowi i – jak się później okazało – również Łukaszowi. Zamiast jednej większej rozgrywki rozegraliśmy trzy scenariusze treningowe z podręcznika, dzięki którym mogliśmy przejść przez różne oblicza pustkowi: ratunek, szabrowanie i walkę o zasoby.
Scenariusz 1 – uwolnić Ochłapa
Na początek klasyka pustkowi – mutanci dorwali psa i oczywiście nie zamierzali oddać go bez walki. Ich plan był prosty: uruchomić cztery pułapki i zamknąć sprawę, zanim ktokolwiek zdąży zareagować.
Po drugiej stronie stanęli Ocaleni dowodzeni przez Norę, którzy ruszyli odbić Ochłapa z rąk napromieniowanych oprawców. Mutanci próbowali ich zatrzymać, ale kiedy Nora w końcu uwolniła psa, ten bez chwili wahania rzucił się na jednego z prześladowców. Jeden mutant padł, a pierwszy scenariusz dobiegł końca.
Scenariusz 2 – Fort Nellis
Druga rozgrywka była już bardziej w duchu klasycznego Fallouta – kto pierwszy zgarnie więcej wartościowego złomu albo wyeliminuje przeciwnika, ten zgarnia wygraną.
Pole bitwy stanowił improwizowany fort zbudowany z kontenerów, idealny do przeszukiwania, flankowania i szybkich akcji. Nora przedarła się do środka, podczas gdy reszta drużyny grzebała wśród gratów na zewnątrz, próbując zgarnąć wszystko, co mogło się jeszcze do czegoś przydać. Zdjęć z tej części mam niestety niewiele, ale wiadomo jedno – Ocaleni wygrali, a o sukcesie przesądził mutant niosący przy sobie sporą ilość cennych fantów.
Scenariusz 3 – przepompownia
Na koniec przyszła pora na coś, co na pustkowiach bywa cenniejsze od kapsli – wodę.
Kontenery posłużyły nam za prowizoryczną przepompownię, a w każdym rogu stał komputer odpowiedzialny za sterowanie systemem. Celem Ocalałych było przepompowanie 30 000 litrów wody – jeden komputer dawał 6 000 litrów, ale można go było użyć tylko raz na turę, a dodatkowe stanowisko zapewniało kolejne 1 000 litrów. Mutanci, jak to mutanci, nie zamierzali niczego pompować – ich plan ograniczał się do wyeliminowania wszystkich Ocalałych.
Tym razem pustkowia znowu pokazały, że nawet najprostszy scenariusz może szybko zamienić się w walkę o przetrwanie, łup i odrobinę nadziei. I właśnie za to lubię ten system najbardziej.
🇬🇧 Last Saturday, Dudzio and I met up at Planszóweczka to show Fallout: Wasteland Warfare to Mario and, as it turned out, also to Łukasz. Instead of one large game, we played three training scenarios from the rulebook, each showing a different side of life in the wasteland: rescue, scavenging, and fighting over resources.
Scenario 1 – Free Dogmeat
We started with a true wasteland classic – the mutants had taken the dog, and of course they were not about to give him back without a fight. Their plan was simple: trigger four traps and finish the job before anyone could interfere.
Opposing them were the Survivors, led by Nora, who moved in to free Dogmeat from the hands of his irradiated captors. The mutants tried to hold them back, but once Nora finally freed the dog, he immediately threw himself at one of his tormentors. One mutant went down, and that was the end of the first scenario.
Scenario 2 – Fort Nellis
The second game felt even more like classic Fallout – whoever grabbed more valuable loot or wiped out the enemy would come out on top.
The battlefield was an improvised fort made of containers, perfect for scavenging, flanking, and quick moves. Nora forced her way inside while the rest of the team searched through scrap outside, looking for anything that might still be worth carrying home. I did not take many photos during this one, but one thing is certain – the Survivors claimed victory thanks to taking down a mutant carrying a decent amount of valuable gear.
Scenario 3 – Water Pump Station
For the final scenario, the prize was something even more precious than caps – water.
The containers served as an improvised pumping station, with a computer in each corner controlling the system. The Survivors’ objective was to pump 30,000 litres of water. One computer generated 6,000 litres, but could only be used once per turn, while an additional station provided another 1,000 litres. The mutants, being mutants, had no interest in pumping anything – their only real goal was to wipe out the Survivors.
Once again, the wasteland proved that even a simple scenario can quickly turn into a struggle for survival, loot, and a little bit of hope. And that is exactly what I like most about this system.
Jeśli chcesz, mogę też przygotować jeszcze bardziej stylizowaną wersję – taką brzmiącą jak zapis z Pip-Boya albo wpis kronikarza z pustkowi.







🇵🇱 Podsumowanie:
– Ta gra ma naprawdę spory potencjał – trzeba tylko ogarnąć malowanie figurek i po prostu grać w nią częściej.
– Warto byłoby też przygotować więcej terenów, bo niestety oficjalne zestawy są dość drogie.
🇬🇧 Summary:
– It would also be worth preparing more terrain, as the official sets are unfortunately quite expensive.
– This game has a lot of potential – I just need to get more miniatures painted and simply play it more often.