Middle Earth: SBG – Interview with Kronos_Miniatures (🇬🇧EN/🇵🇱PL) Piątek, Maj 29 2026 

🇵🇱 Za uprzejmością Jakuba „Kronosa” Morawińskiego – członka GBW, utalentowanego malarza, który w tym roku ruszył ze swoimi pracami na podbój konkursów malarskich.

1. Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z Middle-earth: SBG i co najbardziej Cię przyciągnęło do tego systemu?

Przygoda zaczęła się podobnie jak dużej części z nas, mianowicie od gazetek wydawanych w okolicy 2004 roku. Uniwersum Tolkiena działało mocno na młody umysł, a okres wokół premier filmów był wtedy mocno hypowany czy w postaci kart w chipsach choćby, więc nietrudno było trafić też na figurki.

2. Co przyszło u Ciebie najpierw – granie czy malowanie figurek? A może obie rzeczy naraz?

Pierwsze było malowanie – od dziecka mnie do tego ciągnęło choć z mizernym efektem, niemniej jednak to był mój pierwszy kontakt z modelami, pierwsze farby akrylowe itd. Granie przyszło kilka lat później, ale zawsze szło w parze z malowaniem.

3. Która armia w Middle-earth: SBG jest Twoją ulubioną i dlaczego właśnie ona?

Od początków mojej przygody z ME mam jakąś niezrozumiałą sympatię do Isengardu jest to o tyle śmieszne, że ostatnio nią grałem chyba z 10 lat temu jak nie dawniej. Wynika ona prawdopodobnie z filmów i sekwencji polowania Lurtza na Drużynę oraz oblężenia Helmowego Jaru, które to sceny są jednymi z moich ulubionych. Aktualnie natomiast zarówno wizualnie jak i gameplayem najbardziej pasują mi Defendersi Helmowego Jaru i Harad.

4. Czy przy wyborze armii bardziej kierujesz się jej siłą na stole, wyglądem modeli czy klimatem świata Tolkiena?

To nie jest zero-jedynkowa kwestia bo zależy czy gram w duecie/drużynie czy solo natomiast prawdą jest, że o wiele przyjemniej gra mi się modelami, które podobają mi się wizualnie.

5. Który model albo bohater sprawił Ci najwięcej radości podczas malowania?

Tyle ich było a Ty każesz mi wybrać jeden? 😀 Generalnie bardzo lubię malować bohaterów Rohanu, zwłaszcza nowe rzeźby. Bardzo wpisują się w mój styl malarski i czuję ich klimat, więc postawiłbym na plastikowego Theodena czy też nowego Haletha z WofR. Jest też coś nad czym właśnie pracuje z LotRa ale nie chcę jeszcze odkrywać kart – poczekajmy do Kontrastu 😛 Bardzo dużo funu miałem też malując Imrahila.

6. Czy masz swój ulubiony styl malowania figurek do Middle-earth: SBG – bardziej filmowy, książkowy, realistyczny czy może własny?

Mam swój comfort-zone, który aktualnie łamię malując modele Warhammera 40k, natomiast jeśli chodzi stricte o LotRa to lubię malować w sposób dość stonowany ale kontrolowany. Powiedziałbym, że to taki low-fantasy. Co do schematów/kolorystyk i innych to nie ograniczam się do lore-accurate tak jak przy malowaniu armii Lenników ale też doceniam filmowe klimaty Rohanu czy elfów. W malowaniu konkursowym z kolei często inspiruję się ekranizacjami lub concept-artami popularnymi w kulturze masowej.

7. Jak wygląda u Ciebie proces pracy nad armią: najpierw rozpiska, potem malowanie, czy odwrotnie?

Niezależnie czy to armia czy model displayowy zawsze lubię mieć plan zanim zacznę realizację. Jeśli to armia to są to konkretnie dobrane modele, odpowiednio złożona z nich rozpiska, jasny plan na ich malowanie i dopiero jak faza pracy „w głowie” jest zamknięta, przechodzę do konkretów. Tak samo z modelami displayowymi – tu nacisk na fazę wstępną kładę jeszcze większy, dziesiątki concept-artów, wizualizacji, szkiców dobranych schematów kolorystycznych – słowem, mój telefon pęka już w szwach od materiałów ze zrealizowanych i przyszłym projektów.

8. Czy masz model albo oddział, z którego jesteś najbardziej dumny? Czy mogę prosić o ich zdjęcia?

Z wielu prac jestem bardzo zadowolony i we wszystkich widzę też braki, które można by wyciągnąć, ale to niekończąca się historia. Jestem bardzo zadowolony np. ze swojej armii „kratkowanych” Lenników, Galadhrimów czy Rohanu. Nad wszystkimi spędziłem setki godzin i obecnie czuje, że bym tego nie powtórzył, z uwagi na obecny cel jaki obrałem w malowaniu. Z modeli, muszę przyznać, że najbardziej jestem zadowolony z Imrahila. Uważam tą pracę za definicję mojego stylu malowania i wyciągnięcia większości wniosków z dotychczasowej drogi malarskiej (Całkiem możliwe, że niedługo jego miejsce zajmie coś nowego :P).

9. Która armia była dla Ciebie najtrudniejsza do pomalowania i z jakiego powodu?

Jeśli chodzi o armię, to najtrudniejsze chyba były wspomniane wcześniej lenna, masa kratkowanych szat + NMMy na 40+ modelach to było wyzwanie. Była to też w sumie chyba pierwsza armia na której stosowałem non-metalic. Ahh no i zdecydowanie najtrudniejsza dla mnie okazała się armia Easterlingów, którą założyłem sobie do pomalowania też w NMM), która po cesarzu i kilku modelach przerosła mnie czasowo i od dłuższego czasu czeka i czeka… i się raczej prędko nie doczeka.

10. Jakie znaczenie ma dla Ciebie pełne pomalowanie armii przed wystawieniem jej na stół?

Szczerze mówiąc – kluczowe. Jestem wyczulony na punkcie estetyki modeli, bardzo rzadko gram modelami niepomalowanymi a tak jak już wspominałem – o wiele więcej przyjemności przynosi mi granie ładnie pomalowaną armią (i najlepiej na przeciwnika z równie ładną). Jestem wyznawcą, że hobbystyka jest integralną częścią tej gry.

11. Co sprawia Ci większą satysfakcję: osiągnięcia w konkursie malarskim czy zwycięstwo na turnieju w Middle-earth: SBG?

Z całą pewnością do pierwsze. Zwłaszcza jeśli mówimy tu stricte o konkursach malarstwa figurkowego, zdobycie medalu za pracę nad którą spędziłem 100+ godzin to niesamowita satysfakcja i zwieńczenie masy pracy.

12. Jaką jedną radę dałbyś osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę z malowaniem i graniem w Middle-earth: SBG?

Do zaczynających grać – grajcie tym co najbardziej podoba Wam się klimatem/wizualnie, nie zwracajcie uwagi na metę! A co do malowania, wymaga ono mnóstwa cierpliwosci, więc jeśli chcecie efektów, nie spieszcie się i nic na siłę.

Z pozdrowieniami,
Kronos i Tancred

P.S. Prace Kronosa możecie podziwiać na jego Instagramie: https://www.instagram.com/kronos_miniatures/

🇬🇧 Courtesy of Jakub „Kronos” Morawiński – a member of GBW and a talented painter, who this year has begun taking his work to painting competitions.

1. How and when did your adventure with Middle-earth: SBG begin, and what attracted you most to the system?

My adventure began much like it did for many of us – with the magazines that were being published around 2004. Tolkien’s universe had a strong effect on a young mind, and the period around the film premieres was hugely hyped at the time, whether through things like collectible cards in crisps or otherwise, so it was not hard to come across the miniatures as well.

2. What came first for you – playing or painting miniatures? Or perhaps both at the same time?

Painting came first – I had been drawn to it since childhood, even if the results were rather modest. Still, that was my first contact with miniatures, my first acrylic paints, and so on. Playing came a few years later, but it always went hand in hand with painting.

3. Which army in Middle-earth: SBG is your favourite, and why that one?

Since the very beginning of my journey with Middle-earth, I have had some inexplicable fondness for Isengard. It is funny, because I think the last time I actually played it was about ten years ago, if not longer. That fondness probably comes from the films – especially the sequence of Lurtz hunting the Fellowship and the siege of Helm’s Deep, which remain some of my favourite scenes. At the moment, however, both visually and in terms of gameplay, I am most drawn to the Defenders of Helm’s Deep and Harad.

4. When choosing an army, do you care more about its strength on the table, the look of the models, or the atmosphere of Tolkien’s world?

It is not really a black-and-white matter, because it depends on whether I am playing in a pair/team or solo. But it is true that I enjoy playing much more with models that I like visually.

5. Which model or hero has given you the most joy while painting?

There have been so many, and you want me to choose just one? 😀
In general, I really enjoy painting Rohan heroes, especially the newer sculpts. They fit my painting style very well and I really feel their atmosphere, so I would probably choose the plastic Théoden or the new Haleth from War of the Ring. There is also something from The Lord of the Rings that I am working on right now, but I do not want to reveal my cards just yet – let us wait until Kontrast 😛 I also had a great deal of fun painting Imrahil.

6. Do you have a favourite style of painting miniatures for Middle-earth: SBG -more film-like, book-inspired, realistic, or perhaps your own?

I have my own comfort zone, which I am currently breaking out of by painting Warhammer 40,000 models. But when it comes strictly to The Lord of the Rings, I like to paint in a fairly subdued yet controlled way. I would say it is a kind of low fantasy style. As for schemes, colour choices, and so on, I do not limit myself to being strictly lore-accurate, as I did when painting my Fiefdoms army, but at the same time I also appreciate the cinematic feel of Rohan or the Elves. In competition painting, on the other hand, I often take inspiration from film adaptations or concept art popular in mainstream culture.

7. What does your process of working on an army look like: army list first and then painting, or the other way round?

Whether it is an army or a display model, I always like to have a plan before I start. If it is an army, that means specifically chosen models, a properly built list using them, a clear painting plan, and only once the “mental work” phase is complete do I move on to the practical side. It is the same with display models – only there I place even more emphasis on the preparation stage: dozens of concept artworks, visual references, sketches, selected colour schemes. In short, my phone is already bursting at the seams with materials from finished and future projects.

8. Do you have a model or unit you are most proud of? Could I ask for photos of them?

There are many works I am very happy with, and in all of them I can also see flaws that could be improved – but that is an endless story. I am very pleased, for example, with my army of chequered Fiefdoms, my Galadhrim, and my Rohan force. I spent hundreds of hours on all of them, and at the moment I feel I would not be able to repeat that, given the direction I have now chosen in painting. As for individual models, I have to admit that I am proudest of Imrahil. I consider that piece the definition of my painting style and the result of drawing most of the lessons from my journey as a painter so far. (It is entirely possible that something new will soon take his place :P)

9. Which army was the hardest for you to paint, and why?

If we are talking about an army, then probably the hardest were the Fiefdoms I mentioned earlier. A mass of chequered robes plus NMM on more than 40 models was quite a challenge. It was also, I think, the first army where I used non-metallic metal throughout. And yes, the hardest of all for me turned out to be the Easterlings army, which I also decided to paint in NMM. After painting the Emperor and a few more models, it simply became too time-consuming for me, and it has been waiting ever since… and it probably will not be finished any time soon.

10. How important is it to you to have a fully painted army before putting it on the table?

Honestly – it is crucial. I am very sensitive when it comes to the appearance of models. I play with unpainted miniatures very rarely, and as I mentioned before, I get far more enjoyment from playing with a nicely painted army – ideally against an equally well-painted one. I believe that the hobby side is an integral part of this game.

11. What gives you greater satisfaction: success in a painting competition or victory in a Middle-earth: SBG tournament?

Definitely the former. Especially if we are talking strictly about miniature painting competitions – winning a medal for a piece I spent 100+ hours on is an incredible feeling and the culmination of a huge amount of work.

12. What one piece of advice would you give to someone who is just starting their adventure with painting and playing Middle-earth: SBG?

For those who are starting to play – play what appeals to you most in terms of atmosphere and visuals; do not pay attention to the meta. And as for painting, it requires a lot of patience, so if you want results, do not rush and do not force anything.

Best regards,
Kronos and Tancred

P.S. Kronos works are avaible on his Instagram: https://www.instagram.com/kronos_miniatures/


Wywiad z Adasiem, Mistrzem IMP 2025 (EN🇬🇧/PL🇵🇱) Środa, Maj 21 2025 

Chciałbym was zaprosić do wywiadu, który przeprowadziłem z aktualnym mistrzem Indywidualnych Mistrzostw Polski, które z zeszłym miesiącu zostały rozegrane w Zabrzu – Adamem „Adaś” Howańcem z Gdzie był Wrocław.

Cześć Adaś, czy możesz opowiedzieć nam parę słów o sobie? Skąd jesteś, czym się zajmujesz na codzień, skąd wzięło się Twoje zainteresowanie figurkową grą Middle Earth SBG?

Siemka,
Mam 28 lat, pochodzę z Katowic choć od 7 lat żyję we Wrocławiu. Z zawodu i wykształcenia jestem programistą.
Zainteresowanie MESBG wzięło się fascynacją światem Tolkiena jak również grami strategicznymi. Poza MESBG do niedawna grałem półprofesjonalnie w League of Legends, a obecnie interesuję się takimi rzeczami jak improwizacja teatralna, górskie wędrówki i gry (planszowe/figurkowe/rpg).

Indywidualne Mistrzostwa Polski, autor zdjęcia Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)


Jak długo grasz w Middle Earth SBG, czy poza tym systemem figurkowym grałeś lub grasz w inne systemy bitewne, a może grasz w RPG, jeśli tak to które?

W MESBG gram ponad 15 lat, zaczynałem jako mały pyrtek jeżdżąc ze starszym bratem na turnieje w rodzinnych Katowicach. Tak się stało że utrzymałem się w hobby, może z kilkoma krótszymi przerwami. W inne bitewniaki nie grałem i chyba na ten moment nie zamierzam przez brak czasu. Poza bitewniakami prowadzę sesje RPG w przeróżnych systemach (Warhammer, Wampir Maskarada, Cthulu, LoTR czy zwykły Storytelling w klimatach zarówno komediowych jak i horrorowych).

Czy pamiętasz swoją pierwszą pomalowaną figurkę? Czy nadal jest w stanie w którym ją wtedy pomalowałeś?

Niestety nie pamiętam, chyba to był jakiś ork ale nie wyszedł najpiękniej nawet jak na orka. Ja jestem raczej malarzem z tych co malują szybciej niż ładniej choć ostatnimi czasy staram się przykładać większą wartość do estetyki, może pod wpływem ciągłego oglądania modeli Kronosa.

Indywidualne Mistrzostwa Polski, autor zdjęcia Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)


A może pamiętasz swoją pierwszą grę lub swój pierwszy turniej, opowiedz nam coś o tym?

Na początek swojej przygody z Lotrem umawiałem się z bratem i kolegami z klatki na granie na styropianowej makiecie. Potem zacząłem jeździć na turnieje lokalne w Katowicach gdzie mama zostawiając mnie tam śmiała się że ma świetlicę, gdzie może mnie zostawić na pół dnia, załatwić swoje sprawy i potem odebrać. Przypominam że miałem wtedy niewiele więcej niż 10 lat.

Co myślisz o aktualnej edycji Middle Earth SBG? Moim zdaniem niektóre armie są po prostu lepsze od pozostałych, Angmar czy Orły to są bardzo ciężcy przeciwnicy dla wielu innych armii. Oczywiście w grę wchodzą inne czynniki takie jak teren czy np. posiadanie sztandaru w niektórych scenariuszach, lub po prostu szczęście.

Uważam że póki nie mamy nowego booka armijnego i matched play guida to mocno ta edycja ogranicza tworzenie armii, co z jednej strony jest dobre dla graczy nowych bo zasady kompozycji armii są bardzo proste a z drugiej dla takich starych wyjadaczy jak ja mocno ogranicza możliwości komponowania armii i kontrowania niektórych zbyt mocnych armii. Dla mnie sporą częścią poprzedniej edycji była analiza potencjalnej mety przed turniejem (czyli tego co się spodziewam że będzie grało na topowych stołach na te punkty) i skomponowanie z dostępnych sojuszy czegoś co na tą metę odpowie. Teraz niestety tego nie ma w takim zakresie.

Poza tym uważam że nowa edycja wprowadziła sporo dobrych zasad jak Dominant czy decyzja o pierwszeństwie po wygranym rzucie. Mocno liczę że nowe booki zbalansują trochę armylisty i drugie takie zawody gołębiarskie jakie były na IMP (ponad 1/4 graczy miała orły) już się nie powtórzą.

Zdjęcie od IMP, autor najpewniej z GBW.


Skoro było o obecnej edycji, to może przyznaj się, którą część twórczości Mistrza lubisz najbardziej, jako kumpel doskonale wiem, że stworzyłeś mnóstwo pytań pod quiz z świata Tolkiena, który doskonale przyjął się w naszym środowisku, wpierw na naszym masterze we Wrocławiu, potem w mieście Kraka – drugiej stolicy polski – Krakowie.

Jestem team Silmarillion zdecydowanie i za każdym razem z ogromną przyjemnością odświeżam sobie tą pozycję. Uwielbiam też Dzieci Hurina, moim zdaniem mocno niedoceniona powieść a napisana naprawdę pięknie. Z bólem serca przyznaję że Władcę czyta mi się ciężko i nie jest to moja ulubiona pozycja.

Jak wiele czasu poświęcasz na granie w Middle Earth SBG? Czy są to tylko turnieje lokalne, czy jednak wolisz mastery?

Czasem aż za dużo biorąc pod uwagę inne obowiązki 😀 Ale raczej dla mnie priorytetem są mastery a na lokale wpadam jeśli termin nie koliduje z niczym innym. Poza tym oczywiście Puchar Wrocławia którego jestem współorganizatorem który dzieje się trochę w tle do innych rozgrywek.

Którą filmową część Hobbita lub Władcy Pierścieni lubisz najbardziej? Dlaczego właśnie ją?

Druga część LoTRa, najlepszy klimat i soundtrack moim zdaniem (King of The Golden Hall <3).
Honorable mention dla 3 części za majstersztyk z szarżą Rohirimów która za każdym razem wywołuje u mnie ciarki.

Ostatni lokal we wrocławskim klubie Bolter. Marian i Adaś.


Którą armię z dobra i zła lubisz najbardziej, która sprawia Ci najwięcej przyjemności z grania nią i dlaczego?

Ze zła w obecnej edycji najbardziej lubię legion Nekromanty, mam masę funu grając tą armią a przy tym armia jest dość wymagająca jeśli chodzi o poziom kminy. Z dobra chyba jakąś odmianę konnego Rohanu na ten moment, uważam że Rohan sporo zyskał w tej edycji nowymi legionami a granie konnymi armiami daje sporo frajdy.

A jeśli patrzymy też na wcześniejsze edycje to jak dotychczas najwięcej przyjemności miałem z grania moją „kminą” Lennoelfów czyli falangi Clansman – pikinier Dol Amroth – Pikinier Elficki. Lubię bardzo wymyślać nowe kombinacje które mogą być odpowiedzią na panującą metę i ta rozpiska taką była, do tego stopnia że po kilku turniejach zagranych tą armią weszła ona do mety i ludzie zaczęli to wyciągać na masterach.

Jak zdobywa się tytuł Mistrza Adaś – „szybko i przyjemnie” czy jednak jest tutaj inny trud o którym możesz mi odpowiedzieć?

Dość niespodziewanie. W samochodzie jak jechaliśmy na ten turniej mówiłem chłopakom że może i turnieju nie wygram ale będę miał fun z grania Nekromantą. Miałem trochę dość grania oklepanych schematów i „wałek na wałek” czyli armiami po 50 modeli gdzie tej kminy nie ma dużo. Po analizie potencjalnej mety na turnieju stwierdziłem że Nekromanta nieźle się w niej odnajdzie, do tego dobrałem orły które uważam za topową rozpiskę na 500 pkt. Podczas samego turnieju przeprawę określiłbym jako solidny marsz do przodu w bardzo dobrej atmosferze fair-play za co dziękuję przeciwnikom bo udało się rozegrać cały turniej bez nieprzyjemnych sytuacji czy „spin” a przy tym w fajnym sportowym zacięciu.
Najcięższa była finałowa bitwa na Kisa, raz że wchodzi stres kiedy masz świadomość że grasz o tytuł. Dwa że matchup był ciężki – ja orłami vs skauty ugluka w To The Death gdzie sporo osób dookoła mówiło mi że to zły matchup, tym bardziej po tym jak przeciwnik wygrał stronę z 2 lasami w których się okopał. Zrobiłem swoiste mission impossible Gwaihirem który jako jedyny wszedł do lasu (reszty orłów nie chciałem puszczać ze względu na brak możliwości latania w lesie co skutkowałoby łatwym okrążeniem przez przeciwnika. Czekały więc zaraz przed dopingując Gwaihira i czekając na wyrzucane bargem z lasu uruki). W końcu Gwaihir się dokopał, zabił Ugluka i zacząłem palić wroty bo wynik (5:4) dawał mi już tytuł. Tak się też gra skończyła.

Może masz jakieś rady dla nowych graczy? Wielu ludzi chce zacząć, czasem nie wie jak – wiemy, że najlepiej jest poszukać lokalnej grupy czy to na Gry Bitewne, czy na dedykowanej polskiej grupie Zasady Middle Earth SBG – może masz jakieś rady dla nich? W każdym większym polskim mieście istnieją grupy grające w Middle Earth SBG, w mniejszych zresztą również się znajdują.

Myślę że przede wszystkim nie zrażać się po jednej czy drugiej porażce albo jednym czy drugim nieudanym rzucie. Jest to mimo wszystko gra z czynnikiem losowym i trzeba o tym pamiętać. Poza tym polecam po grze zapytać przeciwnika czy gdzieś się zrobiło błąd albo co można było zrobić lepiej i samemu też robić analizy swoich partii. I chyba najważniejsze: czerpać przyjemność z gry, żeby w pogoni za wynikiem nie zapominać że to przede wszystkim hobby i zabawa 😉 .

Indywidualne Mistrzostwa Polski, autor zdjęcia Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)


🇬🇧 – translated with use of ChatGPT
I’d like to invite you to read the interview I conducted with the current Polish Individual Champion, whose finals took place last month in Zabrze — Adam “Adaś” Howaniec from Gdzie był Wrocław.

Hi Adaś, could you tell us a few words about yourself? Where are you from, what do you do on a daily basis, and how did you get into the Middle-earth SBG miniature game?

Hi there,
I’m 28 years old, originally from Katowice, though I’ve been living in Wrocław for the past 7 years. I’m a programmer by education and profession.
My interest in MESBG comes from a fascination with Tolkien’s world and strategic games. Besides MESBG, I used to play League of Legends semi-professionally, and nowadays I’m into things like improv theater, mountain hiking, and all sorts of games (board games/miniatures/RPGs).

Indywidualne Mistrzostwa Polski, author of photo Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)

How long have you been playing Middle-earth SBG? Have you played or do you play any other wargaming systems or RPGs? If so, which ones?

I’ve been playing MESBG for over 15 years. I started as a little kid, going to tournaments in my hometown of Katowice with my older brother. Somehow, I stuck with the hobby, with only a few short breaks. I haven’t really played other wargames, and currently, I don’t plan to because of time constraints. Outside of wargaming, I run RPG sessions in various systems (Warhammer, Vampire: The Masquerade, Call of Cthulhu, LoTR, or just regular Storytelling in both comedic and horror settings).

Do you remember your first painted miniature? Is it still in the condition you painted it back then?

Unfortunately, I don’t remember. I think it was some kind of orc, but even by orc standards, it didn’t look great. I’m more of a painter who paints faster than beautifully, although recently, I’ve been trying to focus more on aesthetics—perhaps influenced by constantly seeing Kronos’ models.

Indywidualne Mistrzostwa Polski, author of photo Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)

Maybe you remember your first game or tournament? Tell us about it.

At the start of my LotR journey, I used to play with my brother and friends from the neighborhood on a styrofoam terrain. Later, I began attending local tournaments in Katowice, where my mom used to joke that she found the perfect daycare—she could leave me there for half a day, run her errands, and pick me up later. Mind you, I was barely over 10 years old at the time.

What do you think about the current edition of Middle-earth SBG? I think some armies are just better than others; Angmar or the Eagles are very tough opponents for many other armies. Of course, factors like terrain, having a banner in certain scenarios, or just luck also play a role.

I think that until we get a new army book and matched play guide, this edition really limits army building. On the one hand, it’s good for new players because the army composition rules are very simple, but for veterans like me, it heavily restricts the possibilities for building and countering some of the overpowered armies. A big part of the previous edition for me was analyzing the potential meta before a tournament and creating something from available alliances that could respond to that meta. Unfortunately, that’s no longer possible to the same extent.

That said, the new edition introduced many good rules like Dominant and the choice of priority after winning a roll-off. I’m really hoping the new books will balance out army lists, and we won’t see another “pigeon-fest” like at the last championships (over a quarter of the players brought eagles).

Since we’re on the topic of the current edition, tell me — which part of Tolkien’s works do you like most? I know you’ve created tons of quiz questions for our Tolkien-themed quizzes, first for our master tournament in Wrocław, and later in Kraków — Poland’s second capital.

I’m definitely Team The Silmarillion, and I reread it with great pleasure every time. I also love The Children of Húrin, which I think is an underrated novel and beautifully written. Painful as it is to admit, The Lord of the Rings is a tough read for me, and it’s not my favorite.

How much time do you dedicate to playing Middle-earth SBG? Do you only attend local tournaments, or do you prefer master-level events?

Sometimes a bit too much, considering other responsibilities. 😀 But I definitely prioritize master events, and I attend local tournaments if the dates don’t conflict with anything else. Besides that, I co-organize the Wrocław Cup, which runs alongside other events.

Which movie from The Hobbit or The Lord of the Rings do you like the most? Why that one?

The second part of LotR — in my opinion, it has the best atmosphere and soundtrack (King of the Golden Hall <3).
Honorable mention goes to the third part for the masterpiece that is the Rohirrim charge — it gives me chills every time.

Which army from the Good and Evil factions do you enjoy the most, and why?

From Evil, in the current edition, I really enjoy the Necromancer legion. I have a lot of fun playing this army, and it’s quite challenging in terms of strategy. From Good, probably some version of a mounted Rohan force at the moment. I think Rohan gained a lot in this edition with new legions, and playing cavalry armies is just fun.

Looking at previous editions, the most fun I’ve had was with my “brainchild” of the Allied Elves: a phalanx of Clansmen, Dol Amroth pikemen, and Elven pikemen. I really enjoy coming up with new combinations that can counter the current meta, and this list was exactly that. It got so popular that after a few tournaments, people started bringing it to master events.

How do you become a champion, Adaś — “quick and easy,” or is there another struggle you can tell me about?

Quite unexpectedly, actually. On the car ride to the tournament, I told the guys that I might not win, but I’d have fun playing the Necromancer. I was pretty tired of playing cookie-cutter armies with 50 models where there’s not much room for strategy. After analyzing the meta, I decided that the Necromancer would do well, and I paired it with Eagles, which I think is the top list for 500 points.

During the tournament, I’d describe the experience as a solid march forward in a very fair-play atmosphere — big thanks to my opponents for that, as the whole event went smoothly without any unpleasant situations or drama, but still with great competitive spirit.

The hardest part was the final battle against Kisa — there’s the stress of knowing you’re playing for the title, and it was a tough matchup. I was playing Eagles vs. Ugluk’s Scouts in To the Death, and many people around told me it was a bad matchup, especially after my opponent won the side with two forests to fortify in. I pulled off a kind of “mission impossible” with Gwaihir, who was the only one to enter the forest (I didn’t want to send in the other eagles due to the lack of flying and the risk of getting surrounded). They waited outside, cheering Gwaihir on and waiting for the Uruks to be thrown out of the woods.

In the end, Gwaihir fought his way through, killed Ugluk, and I started burning down the remaining forces since the 5:4 score was enough to secure the title. And that’s how the game ended.

Maybe you have some advice for new players? Many people want to start but sometimes don’t know how – we know that it’s best to look for a local group, whether it’s on „Gry Bitewne” or the dedicated Polish group „Zasady Middle Earth SBG” – maybe you have some tips for them? In every major Polish city, there are groups that play Middle Earth SBG, and even in smaller towns you can often find some as well.

I think the most important thing is not to get discouraged after one or two losses or a couple of bad rolls. After all, it’s a game with a random element, and that’s something to keep in mind. Besides that, I recommend asking your opponent after the game if you made any mistakes or what you could have done better, and also analyzing your games yourself. And probably the most important thing: enjoy the game – don’t forget, in the pursuit of results, that this is first and foremost a hobby and a source of fun 😉 .

Indywidualne Mistrzostwa Polski, author of photo Sławek Zielonka (https://www.instagram.com/zielony67/)