Kiedy okręty wojenne i desantowe zbliżały się do brzegów Normandii, przed nimi lądowali spadochroniarze z 86 i 101 Dywizji Powietrznodesantowej USA. Drugi front został otworzony na zachodzie i odciążył Armię Czerwoną i jej sojusznicze armie, w tym Ludowe Wojsko Polskie (moi bliscy służyli w tej armii z przyczyn od nich niezależnych, np. byli z Wołynia lub Lwowa) na wschodzie. Wyzwolenie zachodniej Europy z pod niemieckiego nazizmu zbliżało się na barkach desantowych i spadochronach żołnierzy wojsk desantowych. Alianci w skład których wchodzili Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Kanadyjczycy, Polacy i pozostałe nacje jak obywatele Czechosłowacji, Holendrzy, Norwegowie i inni.
Wczoraj z Cornholio rozegraliśmy scenariusz walk o Sainte-Mère-Église z podręcznika od Warlord Games – było warto upamiętnić rocznicę desantu spadochronowego w ramach D-Day. Graliśmy we wrocławskim Bolterze.
As warships and landing craft approached the shores of Normandy, paratroopers from the U.S. 86th and 101st Airborne Divisions landed in front of them. A second front was opened in the west and relieved the Red Army and they allied armies, including the Polish People’s Army (my relatives served in this army, it was not depending on them, they were i.e. from Wohlyn or Lwów) in the east. The liberation of the western Europe from German Nazism was approaching on landing craft and on the parachutes of landing troops. Allied troops were composed of Canada, Great Britain, France, Poland, USA and many others like citizens of Czechslovakia, Dutch, Norwegians etc.
Yesterday, Cornholio and I played a scenario of fight for Sainte-Mère-Église from the Warlord Games book – it was worth commemorating the anniversary of the D-Day parachute landing. We played in Wrocław club Bolter.
57 mm is waiting. Armata 57 mm czeka.Stug is coming. Stug nadjeżdża. 57 mm gun waiting. 57 mm armata czeka.Follow me! Za mną!BAR did some damage. BAR uszkodził silnik.A little bit of sweet – FUBAR. Odrobina słodyczy – FUBAR.Before German barrage appeard. Przed tym jak niemiecka nawała artyleryjska spadła.Stug left by it crew. Stug opuszczony przez załogę.Meele. Walka wręcz.
Podsumowanie: – super gra, dzięki Łukasz! – chyba trzeba więcej terenów następnym razem. – granie z historią jest wg mnie przyjemne, chociaż cały czas uważam, że należy pamiętać o żołnierzach obu stron.
Summary: – great game, thank you Łukasz! – I guess we need more terrains next time. – playing with historical stuff – it’s great, jet whole the time I think we should remember about soldiers from both sides.
Tyle myślę o wojnach – młodzi nie powinni się zabijać, tylko się przyjaźnić. Everything I think about wars, young shouldn’t kill each other, jet they should be friends.
W ostatnią sobotę 13.04.2023 w poznańskim klubie Wargamer odbyła się Wiosenna Ofensywa 2024 czyli lokalny turniej w Bolt Action, na który obok drużyny gospodarzy przybyli gracze z Ostrowa Wielkopolskiego, Swarzędza, Warszawy i Wrocławia.
Gry toczone były z limitem 1250 punktów na stronę, maksymalnie 13 kości rozkazu oraz rozpiskami wzmocnionych plutonów z wyposażeniem dostępnym do wiosny/lata roku 1943′ – więcej o ograniczeniach, których jestem zwolennikiem można przeczytać na wydarzeniu TUTAJ.
Organizatorem turnieju była znana i lubiana grupa: Z Kostką i Miarką, miejsce do gry udostępnił poznański Wargamer, zaś wśród długiej listy sponsorów był m.in Wargamer Games Studio, Warlord Games i Warlord Games Polska, Coca Cola i wielu innych, informacje o nich możecie znaleźć na stronie wydarzenia którą udostępniłem powyżej.
Trochę zdjęć zrobionych w trakcie moich trzech potyczek które rozegrałem z: 1. Armią Czerwoną Maćka z Warszawy. Grałem jako obrońca. Liczne walki wręcz, ostrzał który bardzo bolał fińską broń pancerną, świetna rozgrywka z jednym z lepszych graczy jakich znam. Parę cennych uwag którymi Maciek podzielił się ze mną w trakcie rozgrywki. Oby do kolejnej potyczki! 2. niemieckim Afrika Korps Michała ‚Rommla’ z Poznania. W tym starciu mój pluton miał za zadanie zająć ważne strategicznie pozycje. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że strona broniąca mogła uderzać ze skrzydeł – co czyniło rozgrywkę ciekawszą. W potyczce wziął rzadko widywany na stołach Tygrys. 3. Szkotami Piotrka z Poznania. Ostatnie starcie, kiedy zmęczenie dawało o sobie znać, ale trzeba było walczyć dalej. Bitwa miejska, której nigdy nie toczyłem Finami, naszym celem było zajęcie ważnych strategicznie skrzyżowań i składów, pod koniec gry by było ciekawie zapadł zmierzch.
Wszystkie gry były świetne i mam nadzieję, że będziemy mieli znowu okazję zagrać.
Pierwsza gra z Maćkiem, w nietypowej scenerii dla obu stron.Zdjęcie z losowego stołu, zakradło się tu przypadkiem.Druga gra stoczona z Michałem ‚Rommlem’.I ostatnia potyczka z Piotrkiem, w walce o modernistyczne miasto projektowane przez patodeweloperów. Odstępy między budynkami sugerują rodzimy Wrocław.Cornholio z którym przyjechaliśmy z Wrocławia.Wargamer Poznań, miejsce które na pewno jeszcze odwiedzimy.
Zdjęcia autorstwa Mateusza Bulińskiego i udostępnione za jego zgodą:
Podsumowanie: – wielkie dzięki dla organizatorów za zorganizowanie świetnego wydarzenia w postaci turnieju oraz dla wszystkich uczestników za świetną atmosferę, miło było was znowu zobaczyć! – dzięki dla Matiego i Profesora za zorganizowanie super wydarzenia, szkoda, że brakło nań Profesora. – do zobaczenia na kolejnym waszym wydarzeniu, z chęcią wpadniemy i mam nadzieję, że uda się wybrać na między miastowe piwo po całym dniu grania!
W sobotę 16.12 wybraliśmy się z Wrocławia wraz z Łukaszem grającym Armią Krajową i Maximem grającym SS na turniej w Bolt Action do stolicy Wielkopolski. Pomijając nieludzką godzinę do wstania i ogarnięcia mojego stada kotów cała reszta była na swoim poziomie – takim, który sprawia, że mam zamiar tam wrócić.
Miałem przyjemność rozegrać trzy bardzo przyjemne gry: 1. Z Wojtkiem grającym Japonią – potyczka była krwawa, główny bój toczyliśmy o okopane wzgórze w centrum zniszczonego osiedla, gdzieś w Mandżurii. Dochodziło do ciężkich walk wręcz i drużyny znikały w tych starciach. Piechota Wojtka w tym scenariuszu zrobiła swoje.
2. I kolejna gra też z Wojtkiem, ale bratobójcza, bo starły się dwie Armie Czerwone – na początku miałem sporo szczęścia ubijając Stuarta i BA-10, ale gra nadal trwała i bardzo dobrze, bo nie należy się poddawać mając do użycia teren i resztę drużyn, dodatkowo piny na T-34 lub amunicja wytwarzana na dalekim wschodzie okazała się czasem nie działać. Kozacy Wojtka odwrócili losy bitwy.
3. I ostatnia gra stoczona z Cezarym i jego UK – ciekawa rozgrywka, podobna jak do dwóch poprzednich. Mieliśmy dużo terenów i obaj posiadaliśmy sporo sprzętu pancernego. Tak więc bieganie od terenu do terenu, co by zyskać osłonę i walki pancerne na krótkim dystansie. Bren Carriery Cezarego robiły świetną robotę i mimo tego, że miał bardzo mało piechoty te oddziały bardzo walecznie działały.
Trochę zdjęć z naszego desantu z pociągu i drogi do Wargamera Poznań.
Nowo odkryta droga do Wargamer Poznań z dworca PKP – orientacja w terenie działa bardzo dobrze. Jeden z kilku pięknych stołów które ująłem na zdjęciu.Gra z Wojtkiem, T-34 prowadzi natarcie. BA-3/6 i Bren Carrier z inżynierami. Zwiadowcy wkraczają na pole bitwy. Japońscy weterani…oraz więcej ich kolegów, również weteranów. Radziecki desant zszedł z T-34.Ciężkie walki na wzgórzu…… bohatersko odparte przez radzieckich szturmowych saperów. Druga gra, też z Wojtkiem.Kozacy Wojtka zrobili swoje.I trzecia gra na UK Cezarego.Zdjęcie nie jest mojej roboty, pożyczone od organizatora. Dzięki ludzie za świetny turniej!
Podsumowanie: – dziękuję serdecznie za bardzo fajny turniej i trzy świetne gry! – w każdej grze czułem klimat świąt i biegałem w śniegu, aczkolwiek na którymś z tych stołów brakło choinki 😉 . – dzięki za zorganizowanie wyjścia na piwo, w przyszłości to mimo wszystko fajnie byłoby zostać u was na noc z hotelem i na tym piwie posiedzieć dłużej, zwłaszcza, że to były ciekawe rozmowy. – z racji dnia publikacji – życzę wam wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!
Każdy otrzymał taką nagrodę – oto nasze, Łukasza, Maxima i moja. Pora by to ogarnąć.
W ostatnią sobotę z przyjaciółmi – Łukaszem ‚Cornholio’ i Maximem wybraliśmy się w podróż z Wrocławia, stolicy Dolnego Śląska na turniej do Poznania, stolicy Wielkopolski. Turniej został zorganizowany w poznańskim Wargamerze przez Kostką i Miarką – i jest to moje ulubione wydarzenie w Bolt Action z paru względów – atmosfera, dzięki Matiemu i Profesorowi, a przede wszystkim graczom z Poznania i z innych miast którzy w tym wydarzeniu, które odbywało się na zasadach turnieju uczestniczyli.
A jak było na Drugim Parowym Turnieju w Bolt Action w Poznaniu? Było świetnie – po prośbach nie tylko od naszej trzy osobowej grupy, o skrócenie czasu turnieju organizatorzy przystali na propozycje i zagraliśmy dwie gry – obie były świetne. Niestety połączenie kolejowe między Poznaniem a Wrocławiem jest świetne do pewnej godziny, potem trzeba czekać – mam nadzieję, że kiedyś odbędzie się turniej dwudniowy – gdzie po sobotnich potyczkach będzie można pójść na piwo, a w niedzielę zagrać grę czy dwie więcej i wracać.
Mój i Łukasza sojusz polsko-rosyjski pierwszą grę stoczył przeciw Amerykanom i Rumunom, błędy które popełniliśmy sprawiły, że przegraliśmy 14:7 wobec drużyny gospodarzy pod wodzą „Profesora”. W trakcie potyczki sprawdzili się saperzy szturmowi w pancerzach bohatersko walcząc o punkt w centrum stołu. Sporo spustoszenia uczynił amerykański bombowiec na którego po stracie Gaz-AA nie mieliśmy sił, by go odpędzić.
W kolejnej potyczce zagraliśmy z Łukaszem asymetryczną grę, ponieważ naszym przeciwnikiem były nacje którymi sami graliśmy, czyli Polska i Rosja. Ta rozgrywka została stoczona w równie świetnym stylu jak gra pierwsza – było wiele punktów akcji, obie strony starały się wygrać, a skończyło się remisem 14:14. Bohaterskie szarże polskich ułanów wobec spalonych szarż z powodu nie zdania morale na zawsze pozostaną w naszej pamięci 🙂 .
Trochę zdjęć których nie straciłem z powodu restartu baterii w telefonie z naszej drugiej gry:
Kozacy, szable w dłoń!
I trochę więcej zdjęć z turnieju które otrzymałem od naczelnego fotografa – Mateusza Bulińskiego.
Jeden z organizatorów Z Kostką i Miarką. Dzięki Mati za organizację i parę świetnych rozmów i Predatora na koszt firmy.Nasza pierwsza gra – bardzo fajna, lubię gry gdzie można po prostu pogadać o historii okresu a także o mieście gospodarzu i po prostu na luzie pograć. Przedział wiekowy czy płeć nie ma w grach figurkowych znaczenia, także w Bolt Action. Cały ja.Nasi przeciwnicy z gry pierwszej, dzięki Panowie za super grę!Maxim też tu jest!Bez Cornholio który się zapodział na obiedzie.
Podsumowanie: – wielkie dzięki dla organizatorów z „Z Kostką i Miarką” za świetne wydarzenie, które wszelkimi środkami będę starał się promować u nas we Wrocławiu. Wargamer– dzięki za świetne miejsce do grania w Poznaniu, gdybym był mieszkańcem stolicy Wielkopolski, na pewno bym u was mieszkał tak jak to robię we wrocławskim Bolterze. Oczywiście wspieram akcję „Kupuję tam gdzie gram” – serdecznie polecam kupowanie w miejscu w którym gracie! – wielkie dzięki dla sponsorów, którzy sprawili, że każdy opuścił turniej z nagrodą, a tych było bardzo dużo do wyboru. – na pewno do was wrócimy, bo po dwóch turniejach w Bolt Action wiem, że uwielbiam z wami grać. Ludzie z którymi do tej pory grałem – świetna atmosfera. – Bolt Action można zarzucać, że nie jest grą turniejową – a ja powiem uczciwie, że i tak i nie, bo można w nią grać tak do piwa i można w nią grać kompetentywnie – bo dlaczego by nie? Celem gier bitewnych jest spotkanie się z ludźmi, poznawanie nowych osób, składanie i malowanie i granie. Można przy jej użyciu symulować wydarzenia z przeszłości jak np. Zasadzka na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie czy np. desant w Normandii który powstał w czasach kiedy Bolter miał okazję współpracować z IPN. – dzięki WFB i akcjom sugerującym granie ponad granicami, dzięki któremu poznałem przyjaciół w czeskiej Pradze padło na Poznań, ale tutaj jest to Bolt Action i wciągnął mnie Cornholio pytając o to, czy zagram w parze – granie w obu miastach ma swój urok. – a samo miasto Poznań – polubiłem, niestety nie znam go, a jest tam parę miejsc które chciałbym zobaczyć jak muzeum z bronią pancerną i paroma radzieckimi czołgami które są na chodzie. A i pewne miejsca znane mi z historii, jak lotnisko czy miejsca drogie Poznaniakom, o których jako mieszkaniec Wrocławia nie mam pojęcia. Wielkopolska jako miejsce jednego z udanych powstań na zawsze będzie w moim sercu i z chęcią tam wrócę.
In our alternative history after capitulation of Germany on 09.05.1945 Europe saw long forgotten peace, unfortunately one accident could change everything.
Today with Adam we played alternative game, were former allies fought each other – somewhere in the participated Germany skirmish happend – no one knows reason of this struggle. Fortunately after incident happend, diplomats stayed on appropriate level and third world war didn’t happend.
Pss, I hear voices.LMG squad on position.Officer and everyone he had under his command – drivers, kitchen etc.Heavy mortar with it crew, ready to open fire.USA mmg on position.Medium mortar on position.Area of skirmish – most probably both sides crossed few meters too much in wrong side.Stop!Mortar attempts to hit Russian unit composed of everyone avaible.LMG squad get into the house…… USA paratroopers did the same and took church.M4 Sherman arrived.Hand to hand combat won by Russian scouts. Russian officer survived fire from the house.BA-10 losed to a shell from 75 mm gun of M4.Scouts fought bravely to the end.Hit but without penetration.Russian assault engineers wipe out unit of American paratroopers.
Summary: – thank you Adam for great game, we played by accident as today I should play league game. – we played as always in Bolter, Wrocław, Poland.
Just one more vehicle finished for Bolt Action. Lend Lease Bren Carrier which also served in Red Army – it was one of the mostly produced vehicles of Allied side – around 113,000 were made.
Yesterday on tournament in Flames of War in Oleśnica also Bolt Action happend – with team composed of Daniel, Łukasz, Maxim and me we did historical recreation of battle which happend in Finland during 1944′ – fight for Portinhoikka-crossroads, part of battle of Tali-Ihantala.
We are from Wrocław, Poland – if you are interested in tabletop wargaming or demo game – let’s look HERE – ask questions, someone will answer!
Finnish troops realized that something is on the road.Keep control over crossroad was main task for Finnish soldiers. Russian scouts going in a column. Daniel idea was great and we tried to recreate historical struggle on one board 48 on 72Finnish flak 2 cm.All Finnish troops started as hidden. Part of our company, Maxim, Łukasz and Kamil.A lot of most popular Russian T-34-85.Finnish T-34 hidden and in ambush. Sturmi named Lea – officialy survived war and is in Finnish museum.Russian tanks in mass advance to take crossroads. T-70 meet ambush but survived shoot from Finnish T-34. Let it burn!IS-2 – tank painted many years ago with tactical number for famous IS-2 from Festung Breslau.Flamethrower team tried to stop T-34-85 – without success.Two panzerfausts stopped a tank.In hard situations desperate moves were done – Finnish Opel Blitz delivered troops to first line of fire. After several hours we were still alive – me was all around. Finally, reinforcements from flanks appeard.With molotovs in hands Finnish soldiers attempts to disable Russian T-34-85.Then run away.More Russian tanks advance.Bitter fight for crossroads.
Summary: – thank you Daniel for what you did – we managed to set up table for this event on Thursday evening in Bolter. – thank you Daniel, Łukasz, Maxim for surviving my sense of humour during going back to our homecity Wrocław. – many thanks to Rafał, who invited me and Daniel, to Adam – organiser and owner of Bolter, to Wiki for several small talks. – thanks to Oleśnica Castle for hospitality and greates place to play – a castle from times of Piast dynasty is greates place to be used – a little bit HERE.
Today with company of friends I was in Oleśnica, Lower Silesia, Poland. The main reason to go was to give a show in Bolt Action during Polish Championship in Flames of War – tabletop miniature game related to second world war. Both systems are related to that period of time – Bolt Action is generally created for smaller games on platoon level and Flames of War is related to company/batalion level.
We were there invited by our friend from Bolter – thank you Rafał! You have my sword, sabre or tanks in next events. I wish to be there again!
Me, myself and I 😉 .T-34-85 and Sturmi in the castle.
Summary: – thanks to Rafał– who invited us, to Adam – organiser of this event, to Wiki for small talk and to our car company – Daniel, Łukasz and Maxim, to Oleśnica Castle crew for being there! First time I was in the castle and love this place! Hope to be there again – maybe with WFB. – last time I was in Oleśnica few years ago, to be a company for my friend when he need someone to talk and then my brother and neighbours joined us, nothing changed, I love Oleśnica and still don’t know this city well. – I took 265 photos, some of them were deleted, as I’m not great photographer – without light I’m losed in twilight, jet there are around more than 100 of them, which I will publish – some of them are related to popular system in Wrocław – Conquest, several are related to Flames of War and most of them are related to Bolt Action – 1944′ struggle beetwen Finnland and Soviet Russia.
W piątek 22.09.2023 we wrocławskim klubie Bolter rozegraliśmy z Witosławem grę przypominajkę zasad – zagraliśmy na wczesną wojnę, zapewne jeszcze jedna, może dwie gry i Witosław przypomni sobie grę. Po dzisiejszej grze na pewno jest już w stanie grać z każdym, kto gra w Bolt Action. Tak, graliśmy na selektory na wczesny okres wojny – mniej popularny okres, a jednak zawiera np. wojnę obronną 1939′, Wojnę Zimową, incydent w Mandżuri, wojnę Chińsko-Japońską, inwazję Niemiec na Norwegię, kraje Beneluxu czy Francję, inwazję na Jugosławię czy Grecję i także Barbarossę.
Zagraliśmy bój spotkaniowy, zaczęło się o świcie z ograniczonym widzeniem.
Last Friday 22.09.2023 in Wrocław’s club Bolter we played with Witosław our first game in Bolt Action ever, as Witosław forgot rules and we had to fix that – we played on early war – probably one or two more games and Witosław will know this game well again. After this game I’m pretty sure that Witek is able to play with everyone who knows Bolt Action rules. Yep, we played on early war selectors – less popular period of time – but it has defend of Poland 1939′, Winter War, incident in Manchuria, Chinese-Japanese war, German invasion on Norway, Benelux countries or France, invasion on Jugoslavia or Greece and Barbarossa as well.
We played meeting engangement, it started at dawn with limited vision.
BT-7.NKWD wysiadło z ZiS-6. NKWD get out from ZiS-6.Grupa wsparcia. Support team.Armia Czerwona w natarciu. Red Army advances. Armatka przeciwpancerna na pozycji. Anti-tank gun covering road. Armia Cesarska w natarciu. Empire Army advancing. ZiS-6 w odwrocie. ZiS-6 retreating. NKWD vs japońscy inżynierowie w walce wręcz. NKVD vs Japanese engineers in hand to hand combat.Niedobitki NKWD rzuciły Fubar i uciekły. Remnants of NKVD rolled Fubar and fled.Walka wręcz. Hand to hand combat.Rusznica przeciwpancerna. Anti-tank rifle. BT-7.Pierwszy strzał z moździerza i nie ma działa. First shoot from mortar and anti-tank gone.
Podsumowanie/Summary: – zwycięstwo Japonii 5:3 dla Witosława/victory of Japan Imperial Army 5:3 for Witosław. – jeśli interesuje Ciebie ten system, to najprościej zapytać na grupie mu poświęconej – na Facebooku wpisz Bolt Action lub Bolt Action + miast – coś się znajdzie/if you are interested in this system, easiest way is to ask about it in the group related to it, type Bolt Action or Bolt Action plus city name. – jedna z gier demo jaką zrobiłem jest Tutaj/one of demo games I did is THERE (only in Polish 😦 ).
Życzę świata bez wojen, bez polityków i banksterów. I wish world without wars, politicians and banksters.
In the area close to Stalingrad both sides fought for some important radio installation. Germans were defenders and Soviet were attackers. We played this game as part of Warlord Games campaign – Critical Hit, our game was fought in local club Bolter in Wrocław, PL.
Red Army veterans advance on the right flank.Sniper covers area with covering fire.T-34 arrived on the field.Soviet infantry supported by two anti-tank rifles.Germans pionieers wiped out with flamethrower Soviet scouts hidding behind fence.Red Army soldiers assaulted on bayonnets, wiping out German defending unit.Pionieers charged on Red Army regulars with lmg and were wiped out.Panzer advancing toward the camp center.Soviet officer in the middle trying to take communication installation.Pinned BA-10 crew instead of advance forward did reverse move.Ivan let’s fire one more bullet!Laying down was some kind of solution for Russian infantry against Panzer IV fire.Down comrades, Panzer is coming!German medics almost killed assaulting unit of Russian veterans.T-34 just took track of Panzer IV which crew evacuated under fire. The battle was over, communication installation in Red Army hands.
Summary: – this day belonged to the Red Army which managed to secure objective. – Order Dices got by Germans: 3, got by Soviets: 9. – fast, nice game with lot of action to the end. With Maciek we played seven turns during time two hours. – if the game ended on turn six, the German side would be the winner.